Tusk próbował zaczepić Orbana. Ależ riposta premiera Węgier!

Trwa napięcie na linii Kijów–Budapeszt–Bratysława. Niedawno Węgry zablokowały unijną pożyczkę dla Ukrainy opiewającą na 90 miliardów euro. Powodem tej decyzji jest wstrzymanie tranzytu rosyjskiej ropy naftowej dostarczanej na Węgry za pośrednictwem rurociągu Przyjaźń. Z kolei Słowacja, powołując się na te same argumenty, wycofała się z udziału w tej inicjatywie, a jej premier, Robert Fico, zagroził nawet odcięciem dostaw energii elektrycznej, jeśli Ukraina nie wznowi transferu rosyjskiego surowca.
Do sytuacji postanowił odnieść się premier Donald Tusk za pośrednictwem portalu X, który, w charakterystyczny dla siebie sposób, wykorzystał do ataku na politycznych oponentów. Tym razem jego krytyka objęła zarówno Viktora Orbana, jak i Jarosław Kaczyńskiego. Pierwszego skrytykował za zablokowanie unijnej pożyczki dla Ukrainy, drugiego za próbę uniemożliwienia realizacji programu SAFE.
– Premier Orbán zablokował właśnie europejską pomoc dla Ukrainy, Kaczyński próbuje zablokować SAFE, czyli pieniądze na obronę i polski przemysł zbrojeniowy. Zgadnijcie, kto się cieszy – ironizował Donald Tusk.
Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Udzielił jej szef węgierskiego rządu Viktor Orbán, który jasno wskazał powody swojej decyzji oraz to, czego oczekuje od Ukrainy.
– Drogi Donaldzie, jestem odpowiedzialny za naród węgierski i za Węgry. Jeśli ktoś im szkodzi, moim obowiązkiem jest ich bronić. Tak będzie i teraz. Dopóki prezydent Wołodymyr Zełenski nie wznowi dostaw ropy, nie powinni oczekiwać od nas żadnego wsparcia – napisał Orban.
źr.wPolsce24 za X/Victor Orban











