Świat

Eksplozje i strzały w Monachium. Nie żyje co najmniej jedna osoba

opublikowano:
Polka pobita w Niemczech! Policja ściga napastnika
Policja szuka napastnika (fot. ilustracyjna Pixabay)
W Monachium usłyszano strzały i serię eksplozji. Co najmniej jedna osoba nie żyje.

Incydent miał miejsce na północy miasta, w dzielnicy Lerchenau. W nocy jej mieszkańcy usłyszeli serię eksplozji. Usłyszeli także strzały z broni palnej.

Na razie nie jest do końca jasne, co się stało. Niemieckie media informują jednak, że znaleziono zwłoki mężczyzny i rannego, który miał rany postrzałowe.

Niemiecki tabloid "Bild" informuje, że w Lerchenau od kilku godzin trwa zakrojona na szeroką skalę operacja policji i straży pożarnej. Biorą w niej udział także saperzy. Rzecznik lokalnej policji poprosił mieszkańców, by omijali okolicę z powodu na utrudnienia w ruchu, ale podkreślił, że niebezpieczeństwo minęło.

"Bild" poinformował, że mężczyzna, którego zwłoki znaleziono, podłożył i zdetonował ładunki wybuchowe w domu swoich rodziców, po czym popełnił samobójstwo. Miał przy sobie plecak, a służby obawiały się, że jest w nim kolejna bomba, więc na miejsce wezwano saperów. Rannego znaleziono w tym samym domu, ale na chwilę obecną nie wiadomo, jakie relacje ich łączyły i jak odniósł te rany.

---------------

Pamiętaj!

Jeśli podejrzewasz, że ktoś może chcieć targnąć się na własne życie, zadzwoń pod numer 112 i podaj lokalizację miejsca, gdzie znajduje się ta osoba. Jeśli sam masz myśli samobójcze albo obawiasz się, że ktoś z Twoich bliskich może myśleć o samobójstwie, skorzystaj z bezpłatnych telefonów pomocowych:

116 123 - bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych, czynny 7 dni w tygodniu od 14:00 do 22:00,

800 70 2222: całodobowe centrum wsparcia dla osób dorosłych w kryzysie psychicznym,

116 111 - bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dzieci i młodzieży, czynny 7 dni w tygodniu, 24 godziny na dobę,

800 12 12 12 - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka, czynny 7 dni w tygodniu 24 godziny na dobę.

źr. wPolsce24 za DW

Świat

„Za ciężkie i zbyt niebezpieczne”. Carrefour zabrania elektrykom wjazdu na parkingi dachowe

opublikowano:
Dramatyczna grafika przedstawiająca samochód elektryczny podłączony do ładowarki na parkingu dachowym. W tle widoczne są znaki ostrzegawcze symbolizujące zakaz wjazdu, ryzyko pożaru baterii oraz problem z dużą masą pojazdów elektrycznych. Ciemna, alarmowa stylistyka nawiązuje do dyskusji o bezpieczeństwie i infrastrukturze dla elektromobilności.
arrefour ogranicza wjazd samochodów elektrycznych na wybrane parkingi dachowe w Belgii. Powodem mają być obawy dotyczące ciężaru pojazdów oraz bezpieczeństwa pożarowego akumulatorów (graf. AI)
Sieć hipermarketów Carrefour podjęła decyzję, która uderza w samą istotę „zielonej” narracji. Właściciele samochodów elektrycznych nie wjadą już na parkingi dachowe przy 18 sklepach w Belgii. Powód? Są za ciężkie, a w razie pożaru – praktycznie nie do ugaszenia. To kolejny sygnał, że ekologiczna rewolucja ma swoje ciemne strony, o których politycy i aktywiści wolą nie mówić.
Świat

Nie było wyjścia. Za kraty będą trafiać już 14-latkowie. To efekt brutalizacji życia

opublikowano:
Do więzień mają w Szwecji trafiać już nawet 14-latkowie
Do więzień mają w Szwecji trafiać już nawet 14-latkowie (Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Szwecja zdecydowała się na zdecydowane zaostrzenie prawa karnego. Już od 10 września sądy będą mogły skazywać na karę więzienia osoby, które ukończyły 14 lat. To jedna z najpoważniejszych zmian w szwedzkim systemie wymiaru sprawiedliwości od lat. W tle są brutalne porachunki gangów, coraz młodsi sprawcy najcięższych przestępstw i zbliżające się wybory parlamentarne. Co ciekawe, polskie przepisy już dziś przewidują możliwość odpowiedzialności karnej 14-latka – ale wyłącznie w wyjątkowych przypadkach.
Świat

Potężny wybuch w fabryce amunicji pod Rzymem. Niemiecki koncern KNDS znów w ogniu krytyki

opublikowano:
Eksplozja w zakładach KNDS Ammo Italy w Colleferro pod Rzymem – kłęby ognia i dymu po detonacji w fabryce amunicji
Potężna eksplozja w zakładach KNDS Ammo Italy w Colleferro we Włoszech (fot. zrzut ekranu X)
Włoskim miasteczkiem Colleferro, położonym zaledwie 40 kilometrów od Rzymu, wstrząsnęła dziś potężna eksplozja w zakładzie produkującym amunicję. Należący do niemieckiego koncernu KNDS zakład KNDS Ammo Italy stanął w płomieniach po pożarze, który wybuchł w dziale prasowania prochu, a następnie doprowadził do detonacji. Tym razem nikt nie zginął. Jednak w 2007 roku w tym samym zakładzie śmierć poniósł jeden pracownik, a trzynastu zostało rannych. Czy bezpieczeństwo w takich zakładach jest we Włoszech rzeczywiście odpowiednio egzekwowane, czy przepisy pozostają jedynie martwą literą prawa?
Świat

Mycie stóp dla muzułmanów na lotnisku. Czy Teksas ulega presji politycznej poprawności?

opublikowano:
Stanowisko do rytualnego mycia stóp wudu w nowoczesnym terminalu lotniska z amerykańską i teksaską flagą
Islamskie stanowiska do ablucji na lotnisku. Gościnność czy uleganie obcym wpływom? Grafika ilustracyjna (graf. AI)
Port lotniczy Dallas-Fort Worth, jeden z największych węzłów lotniczych Ameryki, przeznacza blisko 300 tysięcy dolarów na instalację specjalnych stanowisk do rytualnego obmywania stóp dla muzułmanów. Władze tłumaczą to względami praktycznymi. Krytycy mówią wprost: to kolejny krok w stronę ulegania obcym wpływom religijnym w amerykańskiej przestrzeni publicznej.
Świat

Marokańscy migranci w Niemczech popełniają osiem razy więcej przestępstw niż Niemcy. Nowe dane budzą niepokój

opublikowano:
Dlaczego niemiecka policja boi się marokańskich nastolatków? Nowy wskaźnik nie pozostawia złudzeń
Niemcy nie chcą dostrzec związku między imigracją a wzrostem liczby ciężkich przestępstw (Fot. Fratria)
Najnowsze, niepublikowane wcześniej dane niemieckiego rządu nie pozostawiają złudzeń: obywatele Maroka, Algierii i Tunezji są wielokrotnie bardziej skłonni do popełniania poważnych przestępstw z użyciem przemocy niż rodowici Niemcy. W obliczu kryzysu w Ceucie i planów masowych przedostawań się do Europy, pytanie o bezpieczeństwo Polski staje się coraz bardziej palące.
Świat

Rzecznik Trumpa odchodzi ze stanowiska. Ujawniła zaskakujący powód

opublikowano:
Rzecznik Białego Domu Karoline Leavitt odchodzi ze stanowiska, by skupić się na wychowaniu dzieci
(fot. Margo Martin, domena publiczna)
Karoline Leavitt, najmłodsza rzecznik prasowa w historii Białego Domu, ujawniła, że pod koniec miesiąca odchodzi ze stanowiska. Ujawniła powody w mediach społecznościowych.