Dziewczyny z Dundee oskarżano o agresję, a one tylko się broniły. Viralowa historia, która podbiła internet

Na nagraniu, które trafiło do sieci w sierpniu 2025 roku, widać młodą dziewczynę trzymającą nóż i siekierę, stojącą z innymi nastolatkami w Dundee. Klip błyskawicznie obiegł media społecznościowe, w tym platformę X, wywołując skrajne reakcje internautów i komentarze w całym świecie.
Według zeznań sądowych, Belov wielokrotnie wypowiadał wobec dziewczyn seksualne i obraźliwe komentarze, m.in. słowa typu „Chodź tutaj, seksowna, pokażę ci, jak dobrze się bawić.” Te uwagi o charakterze seksualnym i nieodpowiednim w kontekście nieletnich, były jednym z kluczowych dowodów uzasadniających obronę dziewczyn. Sędzia uznał, że wersja Belova – że działał w ramach obrony własnej – była „nieprzekonująca i niewiarygodna”, bazując na zeznaniach świadków i nagraniach CCTV. Jego siostra, Nadjedzha Belova, wcześniej przyznała się do napaści na inną dziewczynkę z tej samej grupy.
Początkowo dziewczyny spotkały się z falą krytyki w mediach i internecie, uznawano je za agresorki polujące na imigrantów. Viralowe wideo pokazywało tylko fragment z bronią, więc od razu ruszyła narracja: „rasistowskie dzieciaki polują na imigrantów”. Media i lewicowi komentatorzy bronili Belova lub atakowali dziewczyny. Orzeczenie sądu w Dundee jednoznacznie potwierdza, że dziewczyny broniły się i miały do tego pełne prawo. Dorosły mężczyzna wygłaszający seksualne uwagi wobec 12-latek oraz wykazujący fizyczną agresję był dla nich realnym zagrożeniem. Fakt, że dzieci musiały używać broni, aby czuć się bezpiecznie, to wstyd dla policji. Kiedy państwo nie chroni najsłabszych, dzieci zaczynają same brać sprawy w swoje ręce. To objaw głębokiej porażki.
Odwaga wobec agresora
Posty w mediach społecznościowych, np. komentowane przez Drewa Pavlou, podkreślały, że dziewczyny działały odważnie i instynktownie, chroniąc siebie i koleżanki. Wyrok skazujący Belova pokazuje też szerszy problem bezpieczeństwa młodych dziewczyn w Wielkiej Brytanii, gdzie przypadki nękania, molestowania w przestrzeni publicznej nadal pozostają poważnym zagrożeniem, a niekiedy reakcja policji i państwa bywa spóźniona z obawy przed oskarżeniami o „rasizm”.
Sądowy wyrok kończy pierwszy etap tej głośnej sprawy i określany jest jako „ustalenie faktów wobec fali dezinformacji”, która narosła wokół viralowego wideo z 2025 roku.
źr. wPolsce24 za BBC/The Spectator/ground.news











