Mieli wycofać się z Rosji, po cichu wspierali ją dalej. Tak niemiecki koncern wspomógł rosyjską machinę wojenną

Jak ustalił The Insider, niemiecka firma Guhring KG, choć po inwazji Rosji na Ukrainę ogłosiła zakończenie działalności na rosyjskim rynku, w praktyce nie zniknęła z łańcuchów dostaw do tego kraju. Jej produkty nadal miały zasilać rosyjski kompleks wojskowo-przemysłowy, mimo publicznych deklaracji o zerwaniu relacji biznesowych.
Dziennikarze dotarli do informacji o 280 kontraktach na zakup specjalistycznych narzędzi zawartych w latach 2015–2023. Po czerwcu 2022 roku, kiedy firma formalnie ogłosiła dezintegrację swojej rosyjskiej spółki zależnej Guhring LLC, zamówienia nie ustały. Ich łączna wartość po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny miała sięgnąć co najmniej 20,98 mln dolarów.
Z ustaleń wynika, że spółka została przemianowana na Instrumentalnaya Kompaniya Gut LLC, która nadal sprowadzała narzędzia niemieckiej produkcji. Chodziło m.in. o wiertła, frezy, narzędzia do gwintowania oraz inne precyzyjne elementy wykorzystywane w obróbce metali, kluczowe dla przemysłu ciężkiego i zbrojeniowego, który otrzymał ogromne dofinansowanie ze strony Kremla ze względu na strategiczne znaczenie dla prowadzenia działań wojennych w Ukrainie.
Według dokumentów, do których dotarł The Insider, sprzęt trafiał do dziesiątek rosyjskich zakładów, w tym do koncernu Kałasznikow, producentów amunicji artyleryjskiej oraz firm związanych z przemysłem lotniczym i rakietowym. Narzędzia miały być wykorzystywane m.in. przy produkcji i modernizacji myśliwców Su-30, Su-33 oraz samolotów wczesnego ostrzegania A-50.
Kluczową rolę w całym procederze miała odegrać także spółka Mobula LLC, która przejęła kontrolę nad dawnymi zakładami Ghhring w Niżnym Nowogrodzie. Choć formalnie oferuje ona produkty pod marką SuperGut, jej katalog niemal w pełni odpowiada asortymentowi Guhring SuperLine. Śledztwo wskazuje, że dostawy nie zostały wstrzymane - zmieniły się jedynie nazwy firm, oznaczenia produktów oraz szlaki logistyczne, prowadzące m.in. przez pośredników w Indiach i Chinach. Wszystko to oczywiście w celu zmylenia opinii międzynarodowej oraz uniknięcia potencjalnego skandalu, gdyby na jaw wyszło, że niemiecki koncern w pierwszych dniach wojny wspomagał rosyjską machinę wojenną.
Źr.wPolsce24 za Wirtualna Polska











