Świat

Duńscy żołnierze mają strzelać do Amerykanów bez rozkazu? Wyjaśniamy

opublikowano:
Duński żołnierz podczas ćwiczeń. Zgodnie z zasadami w razie amerykańskiego ataku mają bronić się bez rozkazu
USA nie wyklucza, że podbije Grenlandię siłą (fot. Pfc. Shardesia Washington)
W mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia, że duńscy żołnierze mają strzelać bez rozkazu do Amerykanów, jeśli ci spróbują dokonać inwazji na Grenlandię. To prawda – ale nie ma nic wspólnego z Donaldem Trumpem.

W mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia, że duńscy żołnierze dostali polecenie, by w razie amerykańskiej inwazji na Danię strzelać do amerykańskich żołnierzy, nie czekając na rozkazy. Wielu komentatorów uważa, że to efekt obecnych tarć między Kopenhagą i Waszyngtonem. Administracja Trumpa nie ukrywa, że chciałaby przyłączyć Grenlandię do USA, a chociaż nie zapowiedziała akcji zbrojnej, to również nie chce powiedzieć, że na pewno nie użyje do tego wojska. Doniesienia o tym, że duńscy żołnierze mają strzelać bez rozkazu, są jednak tylko częściowo prawdziwe. 

Media społecznościowe

Niemal każda armia świata ma „zasady podejmowania działań przy użyciu siły”, znane też pod angielskim skrótem ROE. To dokument, który reguluje to, w jakich okolicznościach dowódcy mogą nakazać użycie siły, a żołnierze użyć jej bez rozkazu. Oprócz zasad ogólnych, osobne ROE są często tworzone dla każdej operacji. W jednej np. żołnierze mogą strzelać do każdego napotkanego wroga, a w innej tylko do tych, którzy strzelali do nich pierwsi. Zwykle na to, jak wyglądają ROE, ma wpływ polityka. Inne zasady regulują misję pokojową, a inne otwarty konflikt zbrojny.

"Siły muszą podjąć walkę"

Duńskie ROE stwierdzają, że „w wypadku inwazji zaatakowane siły muszą natychmiast podjąć walkę, bez czekania na rozkazy lub ich szukania, nawet jeśli odpowiedni dowódcy nie wiedzą o deklaracji wojny czy stanie wojny”. Oznacza to, że na Grenlandii stacjonujący tam Duńczycy nie będą strzelać do każdego napotkanego amerykańskiego żołnierza – a oni przebywają na tej wyspie od II Wojny Światowej – a jedynie bronić się w razie ataku. Ta zasada ma sprawić, że w kluczowej pierwszej fazie ataku zaatakowani żołnierze od razu wejdą do akcji, mimo normalnego w takich warunkach chaosu i paraliżu decyzyjnego.

Jak informuje brytyjskie radio LBC, ta zasada nie jest jednak nowa i nie ma nic wspólnego z obecną sytuacją. Do ROE wprowadzono ją już w 1952 roku. Dania wstąpiła do NATO trzy lata wcześniej, w pierwszej grupie państw, a wpływ na to miała trauma po niemieckiej inwazji, która podbiła ten kraj w kilka godzin. Wtedy również stosunki z USA były napięte z powodu Grenlandii, którą podczas wojny Amerykanie okupowali, ale można założyć, że wprowadzono ją bardziej z myślą o potencjalnej inwazji Rosjan. Co ciekawe, według planów Układu Warszawskiego gdyby Zimna Wojna stała się gorąca, Danię miała podbić Polska. Obecne doniesienia o tej zasadzie wzięły się stąd, że zapytane o to przez jeden z dzienników, duńskie ministerstwo obrony ujawniło, że ta zasada nadal obowiązuje.

Szanse na to, że USA faktycznie zaatakują Grenlandię są jednak skrajnie małe. Gdyby jednak do tego doszło, nikt nie łudzi się, że Dania dałaby radę się obronić. W lecie zeszłego roku zwiększyła wprawdzie nieco swoją obecność wojskową na tej wyspie, ale jej siły zbrojne nie byłyby wielkim wyzwaniem dla najpotężniejszej armii na świecie – tym bardziej, że od USA jest na Grenlandię znacznie bliżej niż z Danii.

źr. wPolsce24 za LBC

Świat

Rada Pokoju zainaugurowana przez Trumpa. Padły niezwykłe słowa o Karolu Nawrockim

opublikowano:
Donald Trump podczas przemówienia.
Donald Trump ogłosił powstanie Rady Pokoju. (fot. PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER)
Donald Trump oficjalnie ogłosił powstanie Rady Pokoju – nowego międzynarodowego organu, który ma odpowiadać za „budowanie pokoju zgodnie z prawem międzynarodowym”. Prezydent USA zaprezentował inicjatywę podczas wystąpienia w Davos, gdzie wraz z nim pojawiło się 19 światowych przywódców.
Świat

Europejscy lewacy będą płacić Polakom za zniesławienie? Szokujące przedstawienie w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
eurolewica skandal
Skandal w Parlamencie Europejskim (Fot. wPolsce24)
Lewicowi członkowie Parlamentu Europejskiego urządzili w jego gmachu żenującą prowokację, uderzającą w Polaków.
Świat

Spotkanie trzech prezydentów w Wilnie. To jasny znak dla Rosji

opublikowano:
 Wilno, Litwa, 25.01.2026. Prezydent RP Karol Nawrocki (3L), pierwsza dama Marta Nawrocka (3P), prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda (2L) z małżonką Dianą Nausediene (P) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski (4L) z małżonką Ołeną Zełenską (2P) podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej, 25 bm. W Republice Litewskiej trwają obchody 163. rocznicy Powstania Styczniowego.
Prezydent RP Karol Nawrocki, pierwsza dama Marta Nawrocka, prezydent Republiki Litewskiej Gitanas Nauseda z małżonką Dianą Nausediene oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski z małżonką Ołeną Zełenską podczas mszy św. w Archikatedrze Wileńskiej (fot. PAP/Marcin Obara)
Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Wilnie ma wymiar znacznie wykraczający poza standardowy protokół dyplomatyczny. To wyraźny sygnał, że Polska wraca do polityki opartej na pamięci historycznej, wspólnych wartościach i realnych sojuszach regionalnych. Spotkanie z przywódcami Litwy i Ukrainy oraz wspólne obchody rocznicy powstania styczniowego pokazują, że historia nie jest balastem, lecz fundamentem współczesnej współpracy.
Świat

Karol Nawrocki w Wilnie. W archikatedrze wileńskiej padły ważne słowa

opublikowano:
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej
Karol Nawrocki przemawia w archikatedrze wileńskiej (fot. wPolsce24)
Podczas prezydenckiej wizyty w Wilnie, w tamtejszej archikatedrze padły słowa, które wybrzmiewają znacznie mocniej niż standardowe dyplomatyczne deklaracje. Podczas uroczystości 163. rocznicy wybuchu powstania styczniowego prezydent Polski Karol Nawrocki wygłosił przemówienie, które było nie tylko hołdem dla bohaterów XIX-wiecznego zrywu, ale także jednoznacznym przesłaniem politycznym skierowanym do współczesnej Europy.
Świat

„Dla dobra demokracji” lewicowa minister chce zakazać serwisu X. Scenariusz już znamy

opublikowano:
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa!
Europejska lewica nie ustaje w wysiłkach, by zablokować wolną dyskusję w internecie. Walka trwa! (Fot. Fratria)
Dla skrajnej lewicy wolność internetu od dawna jest problemem. Teraz kolejny europejski rząd idzie tą samą, dobrze znaną drogą: ograniczeń, zakazów i cenzury — wszystko oczywiście w imię „demokracji” i „ochrony praw obywatelskich”. Tym razem chodzi o Hiszpanię.
Świat

Brutalne ataki na konduktorów, już nie chcą pracować. Szokujące, o czym nie pisze niemiecka prasa

opublikowano:
niemcy konduktorzy
W Niemczech fala przemocy wobec pracowników kolei (Fot. Fratria)
Niemieccy konduktorzy mają dosyć. Są napadani i obrażani, doszło nawet do śmiertelnego ataku na sprawdzającego bilety mężczyznę. Niemieckie media wiążą zjawisko ze wszystkim, tylko nie jednym.