Dramat Polaków w raju. 300 osób utknęło bez noclegu i jedzenia

Jak podaje RMF FM, pasażerowie zostali poproszeni o opuszczenie samolotu, a następnie również lotniska. Problem w tym, że nie zorganizowano dla nich miejsc w hotelach, mimo że opóźnienie szybko zaczęło się wydłużać.
Wielogodzinne opóźnienie i brak pomocy
Według ustaleń stacji, wylot z Dominikany ma nastąpić około godziny 16:00 czasu lokalnego, czyli o 21:00 czasu polskiego. Oznacza to niemal 15 godzin opóźnienia względem pierwotnie planowanego startu.
Polskie Linie Lotnicze LOT potwierdziły, że przyczyną problemów jest awaria Dreamlinera, której nie udało się usunąć na miejscu. Konieczne było oczekiwanie na dalsze decyzje techniczne i organizacyjne.
Trudności z noclegami na wyspie
Linie lotnicze zapewniają, że podejmują działania, by znaleźć noclegi dla pasażerów. Zadanie jest jednak wyjątkowo trudne – wszystko przez późną porę oraz ograniczoną liczbę dostępnych miejsc w hotelach w Punta Cana.
Sytuację dodatkowo skomplikował fakt, że w tym samym czasie swój rejs odwołała również inna linia lotnicza. To sprawiło, że zapotrzebowanie na noclegi gwałtownie wzrosło, a możliwości zakwaterowania niemal się wyczerpały.
Na ten moment pasażerowie wciąż czekają na ostateczne rozwiązanie i powrót do Polski.
źr. wPolsce24 za RMF24











