Świat

Dali mu 20 tys. euro, żeby odszedł z pracy. Sąd zdecydował, że zapłacą trzy razy więcej

opublikowano:
Kalkulator leżący na dokumentach
(fot. ilustracyjna/pixabay)
Po 15 latach lojalnej pracy gigant budowlany wręczył mu dyscyplinarkę i podsunął do podpisania ugodę na 20 tys. euro. Były pracownik Leroy Merlin w Hiszpanii nie uległ presji i postanowił walczyć o swoje przed sądem. Finał tej batalii okazał się dla niego niezwykle zyskowny – Sąd Najwyższy przyznał mu ponad 64 tys. euro odszkodowania.

Sytuacja miała w miejsc w Hiszpanii, gdzie mężczyzna był zatrudniony w sieci Leroy Merlin od 2006 roku. Od 2019 roku pełnił funkcję kierownika działu z miesięcznym wynagrodzeniem przekraczającym 3300 euro. W 2021 roku firma postanowiła go zwolnić dyscyplinarnie, zarzucając mu m.in. niedotrzymywanie terminów oraz problemy z koordynacją zespołu.

Pułapka w dniu zwolnienia

W dniu wręczenia wypowiedzenia, firma przedstawiła pracownikowi ugodę. Na jej mocy Leroy Merlin przyznawał, że zwolnienie było nieuzasadnione, i proponował 20 tys. euro odszkodowania. Była to jednak kwota znacznie niższa niż ta, która przysługiwałaby mężczyźnie zgodnie z obowiązującym prawem.

Pracownik podpisał dokumenty podczas tego samego spotkania, jednak później, w trakcie procedury pojednawczej, odmówił ich potwierdzenia i zdecydował się na drogę sądową.

Dlaczego sąd unieważnił ugodę?

Sprawa przeszła przez kilka instancji. Choć początkowo Sąd Pracy w Tarragonie przyznał rację firmie, kolejne wyroki – Sądu Najwyższego Katalonii oraz ostatecznie Sądu Najwyższego Hiszpanii – były korzystne dla pracownika.

Sędziowie uznali, że ugoda podpisana przez mężczyznę nie miała wartości prawnej z kilku kluczowych powodów. Dokumenty podpisano tego samego dnia, bez możliwości zasięgnięcia porady prawnej lub przemyślenia konsekwencji. Dodatkowo stwierdzion, że treść ugody wprowadzała pracownika w błąd, co sąd określił jako „dezorientację pracownika”, a także sam dokument w niejasny sposób wymuszał rezygnację z drogi sądowej i znacznie wyższej kwoty odszkodowania.

Rekordowe odszkodowanie zamiast powrotu do pracy

Sąd Najwyższy definitywnie uznał zwolnienie za nieuzasadnione i dał firmie wybór: przywrócenie pracownika na stanowisko lub wypłatę pełnej kwoty odszkodowania. Leroy Merlin musi teraz wypłacić swojemu byłemu kierownikowi 64 267,03 euro. To niemal 40 tys. euro więcej, niż początkowo proponowała korporacja w ramach ugody.

źr. wPolsce24 za Business Insider

Świat

Planujesz urlop na Bliskim Wschodzie? Przeczytaj alert MSZ, zanim spakujesz walizkę

opublikowano:
Samolot na tle zachodzącego słońca
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Polski resort spraw zagranicznych wydał ostrzeżenie przed nagłymi zamknięciami korytarzy powietrznych i odwołaniami lotów. To reakcja na nową, groźną doktrynę militarną ogłoszoną przez Teheran oraz ewakuację części amerykańskiego personelu z regionu.
Świat

Wypuścili Syryjczyka z aresztu po 40 dniach. Trzy miesiące później zgwałcił kolejną kobietę

opublikowano:
cień kobiety
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Przed Sądem Okręgowym w Monachium toczy się proces 26-letniego Syryjczyka oraz dwóch obywateli Jemenu, oskarżonych o brutalny gwałt nad rzeką Izarą. Sprawa budzi duże emocje w Niemczech, ponieważ główny podejrzany trafił wcześniej do aresztu za gwałt na nastolatce, lecz wyszedł na wolność po 40 dniach i znów dopuścił się podobnego przestępstwa.
Świat

„Tak reagują na prawdę”. Inicjator roku UPA znów szokuje

opublikowano:
Mural ku czci bohaterow UPA
Swiatosław Szeremeta odpowiada polskim politykom. (fot Fratria/ Andrzej Skwarczynski)
Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej o ustanowieniu roku 2027 Rokiem UPA, Romana Szuchewycza i Ołeha Olżycza, wywołała stanowczy sprzeciw polskich władz. Pomysłodawca uchwały, lwowski radny Swiatosław Szeremeta, nazywa reakcję Polski "co najmniej dziwną" i ocenia, że krok ten grozi utrudnieniem polsko-ukraińskich prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych.
Świat

Dziadkowie mają pytać wnuki o „zgodę” na przytulenie. Gdzie są granice tego szaleństwa?

opublikowano:
Dziadek z wnuczkiem w objęciach. Niedługo tego zakażą?
Dziadek z wnuczkiem w objęciach. Niedługo tego zakażą? (fot. shutterstock)
Państwowa inżynieria społeczna wkracza w najbardziej intymne relacje rodzinne. Jak informuje portal wPolityce.pl, irlandzkie władze poparły kontrowersyjną kampanię organizacji pozarządowej, w ramach której dziadkowie są zniechęcani do przytulania własnych wnuków bez wcześniejszego uzyskania od nich formalnej „zgody”. W sieci zawrzało.
Świat

Niemiecki gigant chciał zakazać TikToka, teraz po cichu lobbuje u rodziny Trumpa, by go przejąć!

opublikowano:
Logo firmy Ringier Axel Springer umieszczone na dachu nowoczesnego budynku, na tle jasnego, bezchmurnego nieba.
(fot. Fratria)
Niedawno słychać było histeryczne nawoływania szefa Axel Springer o konieczności natychmiastowego zablokowania TikToka w całej Europie. Te tyrady o „komunistycznym zagrożeniu” i „truciu umysłów młodzieży” można już oficjalnie wyrzucić do kosza. Jak ujawniły media, niemiecko-szwajcarski moloch za kulisami robił wszystko, by potężną platformę... kupić. W tle nieformalny obiad z teściem córki Donalda Trumpa, wielomiliardowe interesy i skrajna obłuda medialnego imperium.
Świat

Ten sklep cudem nie spłonął podczas zamieszek we Francji. Dlaczego?

opublikowano:
Podczas zamieszek zniszczono tysiące sklepów, ale jeden był szczególnie chroniony
Podczas zamieszek zniszczono tysiące sklepów, ale jeden był szczególnie chroniony (fot. PAP/EPA/PAOLO SALMOIRAGO)
Gdy na ulicach francuskich miast płoną sklepy, a tysiące zwykłych przedsiębiorców bezradnie patrzy na niszczony przez zrewoltowany tłum dorobek życia, państwo francuskie pokazuje swoje prawdziwe oblicze. W Amiens elitarny kordon oddziałów prewencji CRS stworzył twierdzę wokół luksusowego sklepu z makaronikami należącego do rodziny Brigitte Macron. Reszta miała radzić sobie sama.