Cud podczas tragedii w Crans-Montanie. Zaczął się modlić i płomienie się przed nim zatrzymały!
Przypomnijmy, do zaprószenia ognia doszło prawdopodobnie przez nieodpowiedzialne użycie fajerwerków wewnątrz budynku, co zarejestrowano na zdjęciach i nagraniach. W internecie nie brakuje filmów przedstawiających szokujące zachowanie młodzieży, która zamiast uciekać, początkowo filmowała płomienie, co doprowadziło do chaosu i zablokowania dróg ewakuacyjnych.
Wśród dramatycznych opowieści ocalałych pojawia się wątek mężczyzny, który przypisuje swoje ocalenie żarliwej modlitwie, mającej powstrzymać ogień bezpośrednio przed nim. Jeden z uwięzionych padł na kolana i wziął w ręce swój krzyżyk. Właśnie wtedy płomienie zatrzymały się tuż przed nim, jakby niewidzialna bariera chroniła go przed zagrożeniem.
- Mój przyjaciel też był razem ze mną w barze. Ogień ogarnął już znaczną część pomieszczenia i on nie mógł się już wydostać. Wszystkie drogi ucieczki były ogarnięte płomieniami, a on po prostu klęknął i trzymając swój krzyżyk w ręku zaczął się modlić. A wtedy płomienie zaczęły go po prostu omijać - to niesamowite świadectwo wiary przytoczyła jedna z francuskich stacji telewizyjnych.
Chłopak ostatkiem sił podniósł się, wybił szybę i wydostał z płonącego baru.
Więcej szczegółów w materiale wideo.
źr. wPolsce24











