Świat

Rozniosą go po całym świecie? Chora na hantawirusa była na pokładzie samolotu, zaraziła stewardessę

opublikowano:
Media informują,że jedna z turystek, która zmarła na skutek infekcji hantawirusem, była wcześniej na pokładzie samolotu i zaraziła stewardessę
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Holenderskie media poinformowały, że 69-letnia kobieta, która zaraziła się hantawirusem na statku wycieczkowym, była na pokładzie samolotu. Stewardessa trafiła już do szpitala z objawami infekcji.

Jak informowaliśmy wcześniej, śmiertelnie groźny hantawirus pojawił się na holenderskim statku wycieczkowym MV Hondius, który płynął z Argentyny na Wyspy Kanaryjskie. Na jego pokładzie było ok. 150 osób. Trzy osoby już zmarły, a symptomy infekcji wystąpiły u ośmiu kolejnych wykazuje objawy infekcji. W pięciu wypadkach potwierdziły ją już testy laboratoryjne. Trzy osoby, w tym dwie w ciężkim stanie, zostały ewakuowane w środę.

Była na pokładzie samolotu 

Teraz holenderskie media informują, że jedna z nieżyjących już ofiar wirusa była na pokładzie samolotu linii lotniczej KLM. 69-letnia Holenderka została z niego wyproszona przez załogę z powodu swoich objawów, a później zmarła w RPA. Jak donosi RTL, stewardessa, która była wtedy na pokładzie, także dostała łagodnych objawów infekcji hantawirusem i jest obecnie w szpitalu, gdzie przeprowadzane są testy. Doniesienia portalu potwierdziło już holenderskie Ministerstwo Zdrowia Publicznego.

Jak informuje NL Times, ten incydent miał miejsce na lotnisku O.R. Tambo w Johannesburgu 25 kwietnia. Po tym, gdy została wyproszona z pokładu, samolot z pozostałymi pasażerami wystartował do Amsterdamu. Wtedy jednak nikt nie wiedział o hantawirusie. To, że znajduje się na statku wyszło na jaw dopiero w zeszłym tygodniu, gdy zdiagnozowano go u turysty z Wielkiej Brytanii. Holenderska służba zdrowia GGD kontaktuje się obecnie z pasażerami, by poprosić ich o wypatrywanie u siebie objawów. Biorąc jednak pod uwagę, ile czasu już minęło, ustalenie z kim mieli kontakt nie będzie łatwe. 

Wypuścili potencjalnie chorych 

Wyszło też na jaw, że 21 kwietnia – 10 dni po pierwszym zgonie – 30 pasażerów wysiadło na Świętej Helenie, należącej do Wielkiej Brytanii wyspie na południowym Atlantyku. Z tej grupy jedna osoba zmarła na skutek infekcji. Ci turyści wrócili już do domów. Nie jest na razie jasne, czy władze ich państw objęły ich izolacją i czy śledzą ich potencjalne kontakty.

Sam statek płynie nadal w stronę Wysp Kanaryjskich, powinien dotrzeć do nich w sobotę. Socjalistyczny rząd Hiszpanii zgodził się na prośbę Światowej Organizacji Zdrowia, by ich przyjąć. Minister zdrowia Monica Garcia poinformowała, że 14 Hiszpanów na pokładzie trafi na kwarantannę do szpitala w Madrycie, a pozostali, którzy nie wykazują objawów, zostaną odesłani do swoich państw. Podlegający pod holenderskie ministerstwo zdrowia instytut RIVM informuje, że objawy pojawiają się średnio 2 do 4 tygodni po infekcji hantawirusem, ale mogą pojawić się nawet po 60 dniach.

Mieszkańcy są przerażeni 

WHO uspokaja, że zagrożenie nie jest zbyt wysokie, bo hantawirusy rozprzestrzeniają się głównie przez kontakt z odchodami gryzoni, a do transmisji między ludźmi potrzeba długiego i bliskiego kontaktu. Władzom i mieszkańcom Wysp Kanaryjskich nie podoba się jednak to, że rząd w Madrycie zgodził się wpuścić ten statek do portu na Teneryfie. Boją się powtórki z pandemicznych lockdownów i tego, jak wpłynie to na ich służbę zdrowia, która już teraz jest przeciążona z powodu kryzysu migracyjnego.

- Będzie zupełnie jak z COVIDem – powiedziała dziennikowi Japan Times pielęgniarka z Teneryfy – Ludzie boją się o swoje dzieci, starszych krewnych i chorych.

Władze tych wysp narzekają też na to, że rząd w Madrycie w niewystarczający sposób informuje je o tym, czego od nich wymaga. Jak donosi hiszpański portal La Razon, JUCIL – stowarzyszenie zawodowe funkcjonariuszy Guardia Civil – zwróciło się pilnie do jej dowództwa o informacje dotyczące przybycia tego statku. Ustaliło, że patrole tej formacji mają zostać uruchomione w weekend, by pomóc w transporcie potencjalnie chorych. Równocześnie nadal nie przekazano im procedur. Stowarzyszenie alarmuje, że funkcjonariusze GC z Teneryfy mogą być narażeni na operację z wysokim ryzykiem biologicznym nie znając protokołów, które mają zapewnić im bezpieczeństwo. JUCIL apeluje o natychmiastową ocenę ryzyka i zapewnienie im odpowiednich środków ochrony osobistej.

źr. wPolsce24 za NL Times, Japan Times, Forbes, La Razon

Świat

Brytyjska ochrona nuklearna dla Finlandii, a co z Polską? Rząd Tuska ma gdzieś strategiczne bezpieczeństwo?

opublikowano:
Grafika przedstawiająca brytyjski okręt podwodny z rakietą balistyczną na tle mapy Morza Bałtyckiego i Europy Północnej. Państwa JEF zaznaczone są na niebiesko, a nad Polską znajduje się znak zapytania symbolizujący debatę o miejscu Polski w europejskiej architekturze odstraszania nuklearnego. W tle widoczne są flagi Wielkiej Brytanii i Finlandii
Brytyjskie siły strategiczne i współpraca państw JEF zmieniają układ bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego - a gdzie Polska? (graf. AI)
Wielka Brytania rozszerzy ochronę nuklearną na Finlandię oraz pozostałe kraje zrzeszone w Joint Expeditionary Force (JEF). Jak poinformowała fińska agencja STT powołując się na dziennik „Iltalehti”, porozumienie o utworzeniu nowych sił bojowych zostanie podpisane w listopadzie w Oslo. Kluczowym filarem nowej architektury bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego i Północnego mają być brytyjskie strategiczne okręty podwodne z napędem jądrowym (klasy Vanguard), które prowadzą nieprzerwaną misję odstraszania na Atlantyku.
Świat

Pokaż mi swoją bluzę, a powiem ci, kim jesteś. Pułapki nowej mody na kody QR

opublikowano:
Grafika w formacie panoramicznym 16:9. W centralnej części kadru znajduje się biała koszulka z krótkim rękawem umieszczona na minimalistycznym tle podzielonym pionowo na dwie strefy kolorystyczne: ciemnogranatową po lewej i jasnoniebieską po prawej. Na klatce piersiowej koszulki nadrukowany jest wyraźny, czarny kod QR, otoczony delikatną, świecącą na błękitno ramką. Po prawej stronie w kadr wchodzi dłoń trzymająca nowoczesny smartfon, którego aparat nakierowany jest na ubranie. Na ekranie telefonu widać podgląd skanowanego kodu, a między obiektywem a koszulką rozciąga się futurystyczna, półprzezroczysta niebieska wiązka danych i światła
Dynamiczne kody QR na ubraniach pozwalają zamienić zwykłą koszulkę w cyfrową wizytówkę lub portfolio. Pytanie tylko, czy skanowanie smartfonem nie zastąpi wkrótce zwykłego „cześć” (fot. pixabay/graf.AI)
Kiedyś ubranie wyrażało nas bez słów, ale wciąż by nawiązać kontakt to człowiek musiał zrobić pierwszy krok. Nadruk z ulubionym zespołem muzycznym, logo drużyny sportowej czy ironiczny napis na piersi były naturalnym pretekstem do rzucenia krótkiego: „O, też ich słuchasz?”. Dziś technologia idzie o krok dalej - lub, jak twierdzą krytycy, o krok za daleko w stronę cyfrowego odczłowieczenia. Startup ShareAScan wprowadza na rynek odzież z dynamicznymi kodami QR, zamieniając użytkowników w chodzące nośniki danych. Zamiast spojrzeć komuś w oczy i zapytać o imię, skierujemy obiektyw smartfona na jego klatkę piersiową.
Świat

„Dlaczego my mamy umierać, a dzieci polityków żyją za granicą?". Kliczko wypalił bez ogródek

opublikowano:
Protest obywateli Ukrainy i zdjęcie mera Kijowa
Witalij Kliczko przyznał dlaczego jego dzieci nie walczą na froncie. (fot. Fratria/ screen z ytoutube/News Hunter)
W obliczu trwającej wojny w Ukrainie wśród części obywateli coraz głośniej wybrzmiewają pytania dotyczące sprawiedliwości społecznej podczas mobilizacji. Mieszkańcy zastanawiają się, dlaczego na froncie giną zwykli ludzie, podczas gdy potomstwo elity politycznej i decydentów przebywa bezpiecznie poza granicami kraju.
Świat

Bestsellerowa powieść nie dostanie prestiżowej nagrody. Pojawiły się obawy, że stworzyła ją AI

opublikowano:
pexels-pixabay-256455
(fot. ilustracyjna Pexels)
Autor bestsellerowej powieści był nominowany do najbardziej prestiżowej francuskiej nagrody literackiej. Jego nominację jednak wycofano, bo pojawiły się wątpliwości, czy nie napisała jej sztuczna inteligencja.
Świat

Niezwykły wynik sondażu na Ukrainie. Nie lubią go jeszcze bardziej niż Tuska

opublikowano:
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy"
Oto dwóch bardzo nielubianych w swoich krajach polityków. Ich zwolennikami jest już tylko tzw. "betonowy" elektorat (Fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Sytuacja polityczna na Ukrainie staje się coraz bardziej napięta. Wyniki najnowszego badania przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS) wywołały potężny wstrząs na szczytach władzy w Kijowie. Aż 72 proc. ankietowanych uważa, że prezydent Wołodymyr Zełenski ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za procedery korupcyjne swoich najbliższych współpracowników. Zaledwie 25 proc. respondentów jest odmiennego zdania.
Świat

Rząd Korei Południowej jest wściekły na Zełenskiego. Domaga się wyjaśnień i przeprosin

opublikowano:
Rząd Korei Południowej domaga się wyjaśnień i przeprosin od Ukrainy za to, że Zełensky ujawnił, że północnoreańscy jeńcy zostali odesłani na południe
(fot. president.gov.ua, CC BY-3.0)
Rząd Korei Południowej jest wściekły na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Nie podoba mu się to, że ten bez zgody ujawnił, że do tego kraju odesłano dwóch północnokorańskich jeńców.