Zatrważające doniesienia! Chińczycy przejęli telefony czołowych polityków europejskich?

Z ustaleń dziennikarzy wynika, że celem ataków były telefony współpracowników Borisa Johnsona, Liz Truss oraz Rishiego Sunaka. Źródła cytowane przez media sugerują, że skala działań sięgała struktur kluczowych dla funkcjonowania siedziby brytyjskiego rządu. Operacja określana jako Salt Typhoon miała mieć znacznie szerszy zasięg niż tylko Wielka Brytania. Podobne aktywności odnotowano również w Stanach Zjednoczonych, Australii, Kanadzie czy Nowej Zelandii, czyli krajach blisko współpracujących z Londynem w obszarze bezpieczeństwa i wywiadu.
Według amerykańskich służb wywiadowczych kampania cyberataków mogła nie zostać zakończona i nadal stanowi potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich wspomnianych krajów. Jednocześnie część brytyjskich źródeł podkreśla brak jednoznacznych dowodów na to, by działania te doprowadziły do wycieku wrażliwych danych lub skutecznego przejęcia poufnych informacji. Również sami politycy z otoczenia byłego premiera Borisa Johnsona zaprzeczają, aby doszło do tego typu sytuacji.
Pekin konsekwentnie odrzuca oskarżenia, twierdząc, że są one bezpodstawne i motywowane politycznie, a także nie mają potwierdzenia w faktach. Wskazują przy tym, iż doniesienia medialne o rzekomym cyberataku zbiegają się w czasie z wizytą premiera Keira Starmera w Chinach, co dodatkowo ma podsycać debatę na temat kierunku relacji Londynu z Pekinem oraz stanowiska rządu wobec zagrożeń w cyberprzestrzeni.
Szef brytyjskiego rządu rozpoczyna swoją podróż do stolicy Chin, gdzie będzie starał się dyskutować z tamtejszymi władzami na temat obecnych oraz przyszłych relacji handlowo-inwestycyjnych. To pierwsza tego typu podróż przywódcy Wielkiej Brytanii do Chin od 2018 roku.
źr. wPolsce24 za RMF24











