Ostra reakcja Białego Domu! Chodzi o Donalda Tuska

Lider Koalicji Obywatelskiej w rozmowie z dziennikarzami „Financial Timesa” w dużej mierze skupił się na kwestiach związanych z NATO oraz reakcji Sojuszu na potencjalne uderzenie ze strony Federacji Rosyjskiej. Choć prezes Rady Ministrów przyznał, że Unia Europejska jest świadoma konieczności zwiększania własnych zdolności obronnych, wyraził jednocześnie wątpliwości, czy Stany Zjednoczone Ameryki byłyby gotowe w pełni realizować zobowiązania zapisane w traktatach sojuszniczych.
Kwestia ta ma dla Donalda Tuska szczególne znaczenie. Premier podkreślił bowiem swoje obawy, że do rosyjskiego ataku na Europę może dojść nawet w ciągu najbliższych miesięcy. "Dla nas niezwykle ważne jest, aby mieć pewność, że wszyscy będą traktować zobowiązania wobec NATO równie poważnie jak Polska" — zaznaczył polityk.
Wywiad premiera odbił się szerokim echem w Stanach Zjednoczonych i dotarł aż do korytarzy Białego Domu. Jak się okazuje, słowa Tuska spotkały się z wyraźnym rozczarowaniem ze strony najwyższych władz USA, w tym Donalda Trumpa. O sprawie poinformowała Anna Kelly, pełniąca funkcję specjalnego asystenta prezydenta USA oraz pierwszego zastępcy rzecznika prasowego Białego Domu. Przypomniała ona, że w Europie stacjonują tysiące amerykańskich żołnierzy rozmieszczonych w licznych bazach wojskowych.
- Prezydent Trump wyraźnie zakomunikował swoje rozczarowanie postawą NATO i innych sojuszników — powiedziała Kelly. - Prezydent skutecznie odbudował pozycję Ameryki na arenie międzynarodowej i wzmocnił relacje zagraniczne, ale jednocześnie nigdy nie pozwoli, by Stany Zjednoczone były traktowane niesprawiedliwie i wykorzystywane przez tak zwanych „sojuszników”.
źr.wPolsce24 za Wprost











