Polska na celowniku? Rosja szykuje niebezpieczny podstęp z użyciem ukraińskiego sprzętu

Serhij Beskriestnow, doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, ujawnił niepokojące dane dotyczące działań rosyjskich wojsk. Według jego relacji wróg celowo gromadzi ukraińskie drony, które uległy awarii lub zostały przechwycone na froncie.
- Mogę powiedzieć wam z pewnością, że wrogowie zbierają nasze drony, naprawiają je i przygotowują do przyszłych prowokacji – podkreślił Flesz. Analizy przeprowadzone przez ukraiński serwis militarny Militarnyj potwierdzają, że nowe rosyjskie konstrukcje łudząco przypominają drony produkowane na Ukrainie. Ma to na celu zmylenie opinii publicznej i ukrycie bezpośredniego zaangażowania Federacji Rosyjskiej w ewentualne ataki na cele w Europie.
Polska i flanka wschodnia NATO w niebezpieczeństwie
O scenariuszu wykorzystania ukraińskiego sprzętu przez Rosję wspominał już wcześniej wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. W lipcu, podczas posiedzenia komitetu bezpieczeństwa, polski minister ostrzegał przed eskalacją wojny hybrydowej.
Zagrożenie dotyczy nie tylko Polski, ale całej wschodniej flanki NATO, w tym państw bałtyckich, Finlandii czy Rumunii. Kosiniak-Kamysz zapewnił, że w monitorowanie tego zagrożenia zaangażowane są wszystkie polskie służby specjalne, wojsko, Straż Graniczna oraz policja.
„Tajemnicze drony nad Europą”
Doradca ukraińskiego prezydenta zwrócił uwagę na naiwność oczekiwań, że Rosja do prowokacji użyje własnych maszyn, takich jak Supercam czy Orlan, opatrzonych rosyjskimi symbolami.
- Czy naprawdę ktoś myśli, że tajemnicze drony nad Europą to były i będą Supercamy i Orlany z gwiazdami na skrzydłach? – pytał retorycznie Beskriestnow.
Zdaniem ekspertów to właśnie tak wygląda nowoczesna wojna hybrydowa, w której identyfikacja napastnika staje się kluczowym wyzwaniem dla systemów obronnych państw zachodnich.
źr. wPolsce24 za Polsat News











