"Gdyby nie ja, siedziałbyś w więzieniu". Trump wściekł się na premiera Izraela

Gdy USA i Izrael rozpoczęły operację w Iranie, Hezbollah odpowiedział na nią atakami na Izrael z terytorium Libanu. Na początku marca Siły Obronne Izraela (IDF) odpowiedziały na to inwazją na ten kraj, której oficjalnym celem było odsunięcie terrorystów od granicy. Szacuje się, że w tej wojnie zginęło już ponad 3 tys. osób, w tym wielu cywili, a ok. miliona Libańczyków musiało opuścić swe domy.
Namówił go na deeskalację
Wojna w Libanie to problem dla Trumpa, bo reżym w Teheranie nie chce rozmawiać o porozumieniu pokojowym, dopóki nie skończą się walki w tym mieście. Jak donosi Fox News, Trump powiedział w poniedziałek dziennikarzom, że odbył rozmowę telefoniczną z Netanjahu i przekonał go, żeby zrezygnował z kolejnego ataku na Bejrut. Zawrócił swoich żołnierzy. Dziękuję Bibi – powiedział. Dodał, że rozmawiał także z przedstawicielami Hezbollahu i obie strony zgodziły się, że nie będą do siebie strzelać. Zobaczymy jak długo to potrwa. Miejmy nadzieję, że na zawsze – dodał.
Trump jest jednym z najbliższych sojuszników Netanjahu. Portal Axios ujawnił jednak, powołując się na źródła w Białym Domu, że ich ostatnia rozmowa była wyjątkowo ostra, a Trump nie ukrywał swojego gniewu. Ostrzegł go, że dalsze bombardowanie Libanu sprawi, że Izrael będzie jeszcze mocniej izolowany. Oskarżył go także o niewdzięczność.
Padły ostre słowa
Jesteś k**wa szalony. Siedziałbyś w więzieniu, gdyby nie ja. Ratuję ci tyłek. Wszyscy cię teraz nienawidzą. Wszyscy przez to nienawidzą Izraela – przytoczył słowa prezydenta USA jeden ze świadków tej rozmowy. Drugi dodał, że w pewnym momencie Trump krzyknął do słuchawki co ty k**wa robisz?!
Według źródeł Axiosa irytacja Trumpa wynikała z tego, że eskalacja w Libanie – która jego zdaniem jest nieproporcjonalna – szkodzi rozmowom z Iranem, a przedłużająca się wojna szkodzi Republikanom w roku wyborczym. Świadkowie twierdzą, że Trump w przeszłości miewał napięte rozmowy z Netanjahu, ale nigdy nie było tak ostro.
Pytaniem pozostaje to, co teraz zrobi premier Izraela. Według świadków podczas tej rozmowy był bardzo układny. Bibi powiedział „dobra, dobra, tylko się upewnij, że wszystko będzie załatwione – powiedział jeden ze świadków. Jak jednak zauważył Axios, już po tej rozmowie wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że będą kontynuować operację w południowym Libanie i atakować cele w Bejrucie, jeśli Hezbollah nie przestanie atakować Izraela. Jego biuro na razie odmawia komentarzy.
źr. wPolsce24 za Fox News, Axios











