Przekroczono kolejną granicę. Pierwsza eutanazja małego dziecka stała się faktem

Komisja badająca przypadek miała już rozmawiać z lekarzem, uczestniczącym w uśmierceniu dziecka, którego przypadłość została uznana za nieuleczalną. Opinia komisji została też już przekazana prokuraturze, która oceni, czy lekarz działał zgodnie z prawem. Jak podaje publiczny nadawca holenderski NOS zalecenie komisji ma być wkrótce ujawnione.
Wątpliwości etyczne
Od 2024 r. w Holandii możliwe jest aktywne zakończenie życia dziecka w wieku od roku do 12 lat, jeżeli cierpi ono w sposób niemożliwy do zniesienia i bez perspektyw poprawy. Decyzja musi zostać podjęta w porozumieniu z rodzicami. Regulacja dotyczy dzieci, co do których zakłada się, że umrą w niedługim czasie, a ich cierpienia nie można skutecznie złagodzić. Chodzi m.in. o przypadki ciężkich wad wrodzonych mózgu, płuc lub serca oraz chorób metabolicznych.
Wcześniej podobne przepisy dotyczyły jedynie noworodków oraz dzieci powyżej 12. roku życia.
Gdy przepisy wchodziły w życie, szacowano, że będą stosowane najwyżej w kilku przypadkach rocznie. Regulacja budziła w Holandii kontrowersje polityczne i etyczne, ponieważ dotyczy dzieci niezdolnych do samodzielnego wyrażenia woli. Okazuje się jednak, że warunki te wciąż się zmieniają, a lista osób, które mogą być poddane procedurze stale się poszerza.
Pierwszy taki kraj
Holandia była pierwszym państwem na świecie, które oficjalnie zalegalizowało eutanazję. W kwietniu 2002 roku weszła w życie ustawa „Termination of Life on Request and Assisted Suicide (Review Procedures) Act”, jednak wspomagane samobójstwo – jak eufemistycznie nazywano proceder – było tolerowane już wcześniej. Od 1990 r. lekarze nie byli ścigani, jeśli przestrzegali określonych wytycznych.
W Holandii eutanazja i wspomagane samobójstwo są dozwolone pod ściśle określonymi warunkami, m.in. gdy pacjent dobrowolnie i świadomie wyraża taką wolę, cierpienie jest nie do zniesienia i nie ma rozsądnej perspektywy poprawy, a procedurę ocenia niezależny lekarz. Okazuje się jednak, że warunki te wciąż się zmieniają, a lista osób, które mogą być poddane procedurze stale się poszerza.
źr. wPolsce24 za PAP











