Sport

Widzowie nie dowierzali, gdy dziennikarka robiła „aniołki” na śniegu. „Nie powinnam pić”

opublikowano:
Mężczyzna z kamerą i zdjęcie prezenterki podczas relacji z zimowych igrzysk olimpijskich.
Wpadka dziennikarki podczas relacji na żywo. (fot. pixabay/ screen yt/Jonesy&Amanda)
Prowadzona przez dziennikarkę australijskiej stacji Channel Nine relacja z zimowych igrzysk olimpijskich miała dość niecodzienny przebieg. Widzowie bez problemu zorientowali się, że Danika Mason nie jest w najwyższej formie, a zdradziła ją bełkotliwa mowa. Jak sama później przyznała „nie powinna była pić”.

Podczas porannego przeglądu wydarzeń sportowych Mason myliła słowa, a w pewnym momencie zaczęła mówić o… „legwanach”. Dziennikarka wspominała także o cenach kawy we Włoszech i Stanach Zjednoczonych, by później położyć się na śniegu i zrobić tzw. „aniołka”.

- Dosłownie, cena kawy u nas jest całkiem w porządku, ale do ceny kawy w USA będziemy musieli się przyzwyczaić. Nie jestem pewna co do legwanów, dokąd z nimi zmierzamy?  – mówiła na antenie, reagując na komentarze prowadzących w studiu.

W tle słychać było śmiech współprowadzącego Karla Stefanovica, który po zakończeniu wejścia zasugerował, że niewyraźna mowa Mason mogła być efektem zimnej pogody.

Nagranie szybko obiegło media społecznościowe, wywołując mieszane reakcje wśród Australijczyków. Dzień później dziennikarka ponownie pojawiła się na antenie, aby przeprosić widzów.

- Nie powinnam była pić, zwłaszcza w tych warunkach - jest zimno, pracujemy na dużej wysokości, a brak kolacji prawdopodobnie też nie pomógł. Chcę wziąć pełną odpowiedzialność. To nie jest standard, który sobie wyznaczyłam... Bardzo przepraszam – oświadczyła. Zapewniła widzów, że poza wstydem nic jej nie dolega i nie odczuwa żadnych innych konsekwencji.

Premier Australii, Anthony Albanese stanął w obronie dziennikarki. Stwierdził, że przebywająca we Włoszech Mason „pewnie jest zmęczona”, a swoje robi też różnica czasu.

źr. wPolsce24 RMF24

Sport

Gwiazdor Realu Madryt pozbawił trenera... Radomiaka Radom

opublikowano:
videoframe_18114
Portugalski szkoleniowiec Bruno Baltazar zamienia zajmującego obecnie 12. miejsce w polskiej ekstraklasie Radomiaka Radom na 16. zespół francuskiej drugiej ligi SM Caen. Do takiego ruchu przekonał go osobiście właściciel klubu z Normandii, czyli gwiazdor Realu Madryt Kylian Mbappe.
Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.