Sport

Dramat legendy na olimpijskim stoku. Piękna narciarka postanowiła igrać z losem i nie skończyło się dobrze

opublikowano:
Piękna Amerykanka ma w USA status legendy sportu ale jest też rozpoznawalną celebrytką. Na zdjęciu obok Vonn transportowana na noszach przez ratownika do śmigłowca po wypadku na olimpijskim stoku
Piękna Amerykanka ma w USA status legendy sportu ale jest też rozpoznawalną celebrytką. Na zdjęciu obok Vonn transportowana na noszach przez ratownika do śmigłowca po wypadku na olimpijskim stoku (Fot. X/Lindsay Vonn/PAP/EPA/JEAN-CHRISTOPHE BOTT)
To miał być jeden z najbardziej poruszających powrotów w historii sportu. Zamiast tego świat zobaczył sceny, które mrożą krew w żyłach. Podczas XXV Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan–Cortina doszło do dramatycznego wypadku jednej z największych legend narciarstwa alpejskiego. Amerykanka Lindsey Vonn upadła po kilkunastu sekundach zjazdu i została przetransportowana do szpitala helikopterem.

Decyzja 41-letniej Amerykanki, by wystartować mimo zerwania więzadła krzyżowego przedniego (ACL) zaledwie kilka dni wcześniej, od początku budziła ogromne kontrowersje. Niestety, olimpijski stok brutalnie zweryfikował ten heroiczny – a jak się dziś wydaje, desperacki – plan.

Start mimo zerwanego więzadła. „Kolano jest stabilne”

30 stycznia w Crans-Montanie Vonn doznała jednego z najpoważniejszych urazów w sporcie – zerwania ACL. Dla większości zawodników oznacza to wielomiesięczną przerwę i często koniec sezonu. Dla niej… niekoniecznie.

Amerykanka ogłosiła, że wystartuje w igrzyskach, zakładając ortezę i opierając się na intensywnej rehabilitacji oraz konsultacjach medycznych.

– Kolano jest stabilne, czuję się silna – przekonywała jeszcze przed startem w Cortinie. Przyznawała jednocześnie, że doszło do stłuczenia kości i możliwego uszkodzenia łąkotki.

Świat sportu wstrzymał oddech. Jedni mówili o niezwykłej determinacji mistrzyni, inni wprost o igraniu z własnym zdrowiem.

Kilkanaście sekund, które wstrząsnęły igrzyskami

Lindsey Vonn ruszyła jako 13. zawodniczka. Nie minęło nawet kilkanaście sekund od startu, gdy na początku trasy straciła kontrolę przy dużej prędkości. Jej ciało bezwładnie koziołkowało po stoku. Chwilę później ciszę przerwały krzyki bólu, które – jak relacjonują świadkowie – dosłownie zmroziły publiczność.

Ratownicy przez długi czas opatrywali zawodniczkę na trasie. Ostatecznie zapadła decyzja o ewakuacji helikopterem ratunkowym, który zabrał ją do szpitala. Obrazy z Cortiny obiegły świat w ciągu minut.

„To może być definitywny koniec”

Eksperci nie mają złudzeń: w tym wieku, po tak poważnym urazie i kolejnym ciężkim wypadku, powrót do wyczynowego narciarstwa może być już niemożliwy. Pojawiają się spekulacje, że igrzyska w Mediolanie i Cortinie mogą zapisać się nie jako piękne pożegnanie, lecz tragiczna klamra jednej z największych karier w historii dyscypliny.

Ikona narciarstwa. Kim jest Lindsey Vonn?

Upadek Vonn poruszył świat sportu, bo mówimy o postaci absolutnie wyjątkowej:

  • 4-krotna zdobywczyni Kryształowej Kuli za wygraną w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata
  • 82 zwycięstwa w zawodach Pucharu Świata – jeden z najlepszych wyników w historii
  • Mistrzyni olimpijska z Vancouver 2010 w zjeździe
  • Wielokrotna medalistka mistrzostw świata

Po sześciu latach przerwy wróciła do rywalizacji, bo – jak mówiła – nie potrafiła pogodzić się z myślą, że jej kariera nie zakończy się na własnych warunkach. Celem był medal olimpijski. Cena tej ambicji okazała się jednak dramatycznie wysoka.

źr. wPolsce24

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.