Sport

Iga Świątek odetchnęła z ulgą – sprawa dopingu oficjalnie zamknięta!

opublikowano:
mid-25120107
To wspaniały dzień dla polskiej mistrzyni tenisa. Najpierw awansowała do 1/4 finału Australian Open, za chwilę potem przyszła wieść, że WADA uznała sprawę jej rzekomego dopingu za zamkniętą (Fot. PAP/Marcin Cholewiński)
Iga Świątek może wreszcie skupić się wyłącznie na tenisie, czyli na czekającym ją ćwierćfinałowym meczu w Australian Open z Emmą Navarro. Światowa Agencja Antydopingowa (WADA) ogłosiła, że nie odwoła się od decyzji Międzynarodowej Agencji ds. Integralności Tenisa (ITIA), która oczyściła polską tenisistkę z poważniejszych zarzutów w sprawie wykrycia śladowych ilości zabronionej substancji w jej organizmie.

To symboliczne zwycięstwo zdrowego rozsądku nad sztywnymi regułami i procedurami. Jak podkreślono w komunikacie, eksperci WADA uznali wyjaśnienia dotyczące zanieczyszczonej melatoniny za wiarygodne, a postępowanie ITIA – za zgodne z międzynarodowym kodeksem antydopingowym.

Co dokładnie się wydarzyło?

W sierpniu 2024 roku test antydopingowy Igi Świątek wykazał obecność trimetazydyny (TMZ) – substancji zabronionej w sporcie. Świat tenisa zamarł, bo dla wiceliderki światowego rankingu to mogło oznaczać nawet wieloletnie zawieszenie. Jednak już po pierwszych wyjaśnieniach polska zawodniczka zyskała wsparcie ekspertów.

Okazało się, że źródłem substancji był zanieczyszczony produkt melatoniny – suplement diety stosowany przez sportowców na całym świecie w celu poprawy jakości snu. Melatonina pochodziła z renomowanej polskiej apteki i była regulowana jako lek, co wykluczało celowe działanie. ITIA, po dokładnym zbadaniu sprawy, orzekła, że doszło do przypadkowego zanieczyszczenia, a Iga nie mogła przewidzieć tego incydentu. W związku z tym nałożono jedynie symboliczne, miesięczne zawieszenie.

Decyzja WADA zamyka sprawę

WADA miała prawo odwołać się od decyzji ITIA do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu (CAS). Jednak po dokładnej analizie dokumentów oraz konsultacjach z naukowcami i prawnikami, uznano, że nie ma podstaw do dalszych działań. Jak stwierdzono w komunikacie, wyjaśnienia polskiej tenisistki były dobrze udokumentowane i w pełni zgodne z kodeksem antydopingowym.

To oznacza, że sprawa jest ostatecznie zamknięta. Zarówno Polska Agencja Antydopingowa (POLADA), jak i WADA odstąpiły od dalszych kroków, co pozwala Świątek powrócić do pełni rywalizacji bez cienia podejrzeń.

Decyzja WADA w sprawie Świątek kontrastuje z podejściem organizacji wobec innych sportowców. Na przykład w przypadku włoskiego tenisisty Jannika Sinnera, u którego wykryto klostebol, WADA uznała wyjaśnienia za niewystarczające i odwołała się do CAS, domagając się surowej kary od roku do dwóch lat zawieszenia.

Nowy rozdział dla Igi

Zamknięcie tej sprawy to ogromna ulga dla Świątek, która może teraz w pełni skoncentrować się na nadchodzących wyzwaniach sportowych. Ten incydent przypomina jednak o złożoności przepisów antydopingowych i ryzyku, jakie niosą nawet najbardziej powszechne suplementy diety.

źr. wPolsce24 za Interia.pl

 

Sport

„Swoich nie zostawiamy”. Poruszająca akcja bokserów i żołnierzy dla poszkodowanego kolegi

opublikowano:
maluch
Maluch "Swoich nie zostawiamy". Fot, X: @NOWROCKY_PL
Niebieski Fiat 126p rusza w Polskę, by ratować ciężko rannego żołnierza i pięściarza Denisa Mądrego. Akcja „Swoich nie zostawiamy”, która narodziła się na gali bokserskiej w Koszalinie, rzuca zupełnie nowe światło na obecność prezydenta Karola Nawrockiego oraz głośną markę Nowrocky. Za sportowymi emocjami i politycznym szumem kryje się bowiem dramatyczna walka o powrót młodego sportowca do życia.
Tygodnik Sieci

Szachowa geometria na korcie. "Historia Mai Chwalińskiej to nie bajka o „kopciuszku z Dąbrowy” ani przypowieść o ciężkiej pracy i szczerej wierze, które prowadzą do spełnienia marzeń"

opublikowano:
hansmarkutt-tennis-5782695_1920
Pixabay
Gdy Maja Chwalińska w Wuhanie wygrywała finał turnieju rangi WTA 1000, wcześniej odprawiając z kwitkiem Igę Świątek, w kraju nad Wisłą niektórzy w wydarzeniach zza Wielkiego Muru widzieli coś na kształt przewrotu pałacowego. Ale zamiast ulegać pokusie pisania nekrologów dla dotychczasowej królowej, weźmy głęboki oddech i z ostrożnością mówmy o „zmianie warty”.
Sport

Nawrocki przyłapany przed stadionem. Kamery wyłapały gest prezydenta

opublikowano:
Zdjęcie Karola Nawrockiego z kibicem na tle stadionu
Karol Nawrocki wykonał nietypowy gest podczas spotkania z młodym kibicem. (fot. pexels/ screen z X/@happeno)
Przed czwartkowym starciem Ligi Europy w Białymstoku doszło do niecodziennego zdarzenia z udziałem głowy państwa. Pozujący do pamiątkowych zdjęć Karol Nawrocki wykazał się dużą czujnością, gdy przy jego boku pojawił się młody kibic Jagiellonii. Zanim uwieczniono wspólną chwilę, prezydent dostrzegł na głowie chłopca drobiazg, który mógł wywołać kibicowskie kontrowersje.
Sport

"Żałuję, że kiedykolwiek dla nich zagrałem". Były reprezentant Niemiec odpalił bombę!

opublikowano:
Stadion piłkarski
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Kerem Demirbay, były piłkarz m.in. Bayeru Leverkusen, zdobył się na niezwykle szczere wyznanie na temat swojej reprezentacyjnej kariery. Doświadczony pomocnik przyznał, że bardzo żałuje występów w barwach reprezentacji Niemiec, po jednej z sytuacji już więcej nie dostał powołania do kadry.
Sport

Polscy kibice wspierali Słowaków. Ukradli sprzęt włoskiej policji

opublikowano:
Podczas meczu Slovana Bratysława z AS Roma doszło do starć z policją
Podczas meczu Slovana Bratysława z AS Roma doszło do starć z policją (fot. PAP/EPA/ALESSANDRO DI MEO)
Do gorszących scen doszło w stolicy Włoch przed meczem europejskich pucharów. Grupa polskich chuliganów z Wisły Kraków, która przyjechała wesprzeć zaprzyjaźnionych fanów Slovana Bratysława, starła się z miejscowymi służbami porządkowymi. Włoska policja mówi o bezczelnej kradzieży wyposażenia taktycznego, a media na Półwyspie Apenińskim grzmią o „chuligańskim eksporcie”.
Sport

Biało-czerwoni zdominowali mistrzostwa świata. Polska myśl strategiczna nie ma sobie równych

opublikowano:
Polscy zwycięzcy z Chin
Polscy zwycięzcy z Chin (fot. Facebook/AZS Akademicki Związek Sportowy)
Gdy na arenie międzynarodowej liczy się czysty intelekt, żelazna dyscyplina i precyzja myślenia, Polacy udowadniają, że należą do ścisłej światowej elity. Akademicka Reprezentacja Polski wraca z chińskiego Liaocheng z workiem medali i bezapelacyjnym zwycięstwem w sportach umysłowych. Podczas gdy zachodnie media skupiają się na innych nacjach, fakty mówią same za siebie: to biało-czerwona młodzież rozbiła konkurencję.