Sport

Polskie tenisistki są już w półfinale Billie Jean King Cup! To historyczny sukces

opublikowano:
mid-epa11725176.webp
Noc z soboty na niedzielę była dla Igi Świątek niezwykle pracowita. Nasza najlepsza tenisistka zagra dwa mecze z rzędu (fot. PAP/EPA/Carlos Diaz)
To była długa noc dla najwierniejszych fanów tenisa w Polsce, ale brak snu wynagrodziły im polskie tenisistki. Iga Świątek musiała rozegrać aż pięć setów w czasie jednego wieczoru. Najpierw bardzo mocno "postawiła się" Idze znakomita 20-letnia Linda Noskova, która zmusiła naszą mistrzynię do maksymalnego wysiłku. Ale o odpoczynku nie było mowy, bo już pół godziny później Iga znów wychodziła na kort, by zagrać w meczu deblowym.

Reprezentantki Czech aż sześciokrotnie wygrywały cały turniej Billie Jean King Cup, z kolei dla Polek największym sukcesem był dotychczas wczorajszy awans do ćwierćfinału tych rozgrywek po pokonaniu Hiszpanii. Nic dziwnego zatem, że mimo iż Polska ma składzie Igę Świątek, to skład reprezentacji Czech wydawał się być bardziej wyrównany i przez to właśnie nasze rywalki były faworytkami do zwycięstwa.

Początek rywalizacji zdawał się potwierdzać, że Czeszki będą stanowiły barierę nie do przebycia. Magdalena Fręch bardzo łatwo przegrała pierwszego seta z notowaną 20 miejsc niżej od siebie w rankingu WTA Marie Bouzkową. Polka pozbierała się jednak w drugiej partii, którą rozstrzygnęła na swoją korzyść. Mecz stał się wyrównany i był taki niemal do końca, ale dwa ostatnie gemy należały jednak do Bouzkovej. Przegrana Fręch oznaczała, że aby w ogóle myśleć o pozostaniu w turnieju Iga Świątek musi pokonać 20. rakietę świata młodą i bardzo zdolną Lindę Noskovą, która dziś kończy 20 lat. Czeskiej tenisistce, mimo naprawdę znakomitej i odważnej grze nie udało się jednak sprawić sobie prezentu urodzinowego. Choć mecz był wyrównany to zdecydowało większe doświadczenie i opanowanie Igi Świątek. 

Przy stanie 1:1 musiał decydować mecz deblowy, który z powodu poprzednich długich gier zaczął się niemal dokładnie o północy. Kapitan reprezentacji Polski Dawid Celt po konsultacji z Igą podjął decyzję, że nasza najlepsza tenisistka mimo wyczerpania długim meczem singlowym, wyjdzie na kort w parze z Katarzyną Kawą. Była to ryzykowna decyzja, ale naprzeciw Polek Czechy wystawiały swoją największą broń a więc parę Katerina Noskova i Marie Bouzkova. Dość powiedzieć, że Noskova jest rakietą nr 1 w rankingu deblistek WTA, Bouzkowa jest sklasyfikowana na 49. pozycji, Katarzyna Kawa zajmuje 93. lokatę, a Iga Świątek... w ogóle nie jest klasyfikowana w tym zestawieniu, bo po prostu od lat nie występuje w meczach deblowych. 

Mimo takiej różnicy rankingowej mecz wygrały Polski i to zaskakująco gładko. Pierwszy set rozpoczął się od czterech gemów, w której każdy z zespołów wygrywał swoje serwisy. A przy stanie 2:2 Polki przeniosły się do innej, nie dostępnej dla rywalek ligi.

Znakomicie grała Świątek, a Kawa dostosowała się do niej poziomem. Obie nasza zawodniczki grały mocno i celnie z głębi kortu, a przy siatce popisywały się niesamowitym refleksem. Polki wyhamowały dopiero przy stanie 6:2, 4:0 (30-0). Wtedy dopadła je chwila rozluźnienia i niebezpieczna dla każdego tenisisty myśl, że mecz jest już w zasadzie wygrany. Czeszki natychmiast wykorzystały dekoncentrację naszych pań i udało się im doprowadzić do stanu 4:4. Wtedy jednak Świątek i Kawa znów przypomniały sobie, że gdy tylko będą odpowiednio skoncentrowane to faworyzowane Czeszki nie mają dziś z nimi szans. Pewne zwycięstwo w dwóch kolejnych gemach wprawiło w euforię kilkuset polskich kibiców zgromadzonych w hali w Maladze i cały nasz zespół. Zmęczona po zagraniu pięciu setów z rzędu Iga Świątek miała taki uśmiech na twarzy jakby wygrała kolejny tytuł wielkoszlemowy, a rozpromieniona Katarzyna Kawa, dla której był to na pewno najważniejszy mecz w karierze usłyszała gromkie "Sto lat" z okazji przypadających dziś 32. urodzin. 

Kolejnymi rywalkami Polek, tym razem w walce o ścisły finał turnieju będą Włoszki, które wygrały z Japonkami 2:1. Na szczęście ten mecz nie odbędzie się jutro i nasze panie będą mogły nabrać sił po wyczerpujących fizycznie i emocjonalnie grach z Czeszkami.

Polska - Czechy 2:1

Magdalena Fręch - Marie Bouzkova 1:6, 6:4, 4:6.

Igi Świątek - Linda Noskova 7:6 (7-4), 4:6, 7:5

Iga Świątek / Katarzyna Kawa - Katerina Siniakova / Marie Bouzkova 6:2, 6:4

Dziś zostaną rozegrane pozostałe ćwierćfinały. Broniące tytułu Kanadyjki zmierzą się z reprezentantkami Wielkiej Brytania, a Australijki o półfinał zagrają ze Słowacją.

źr. wPolsce24

 

Sport

Kto będzie bronił strzały Cristiano Ronaldo? Zaskakujący wybór Probierza

opublikowano:
videoframe_44996409.webp
Piątkowy mecz w Porto z Portugalią w Lidze Narodów będzie 16. występem piłkarskiej reprezentacji Polski pod wodzą Michała Probierza. Dotychczasowy bilans tego selekcjonera to sześć zwycięstw, pięć remisów i cztery porażki. Bramki: 26-20 na korzyść biało-czerwonych. Dotychczasowa kadencja Probierza to przede wszystkim czas eksperymentów kadrowych. Wygląda na to, że kolejną odważną decyzją selekcjonera będzie obsada bramki w najbliższym meczu.
Sport

Polacy grają z Portugalią w niezwykłym mieście. Czy Michał Probierz jest czegokolwiek pewny?

opublikowano:
videoframe_45451313.webp
Piękne i stare. Ma solidny most łączący dwa brzegi rzeki Duero, tak jak miłość do futbolu, Cristiano Ronaldo i reprezentacji Portugalii łączy kibiców tego podzielonego niegdyś kraju. To w tym wyjątkowym mieście, a nie w stolicy kraju Lizbonie, reprezentacja Portugalii podejmie dziś wieczorem drużynę prowadzoną przez Michała Probierza. Polski selekcjoner wciąż eksperymentuje ze składem, co aktualnie tłumaczy plagą kontuzji.
Sport

Polscy pływacy zdobywają medale i biją rekord kraju na MŚ w Budapeszcie

opublikowano:
videoframe_45241464.webp
Krzysztof Chmielewski zdobył brązowy medal w wyścigu na 200 metrów stylem motylkowym podczas pływackich mistrzostw świata na krótkim basenie w Budapeszcie. Polak osiągnął czas 1:49.26, bijąc przy tym rekord kraju. Szybsi od niego byli jedynie Kanadyjczyk Ilya Kharun (1:48.24) oraz Włoch Alberto Razzetti (1:48.64).
Sport

Gwiazdor Realu Madryt pozbawił trenera... Radomiaka Radom

opublikowano:
videoframe_18114.webp
Portugalski szkoleniowiec Bruno Baltazar zamienia zajmującego obecnie 12. miejsce w polskiej ekstraklasie Radomiaka Radom na 16. zespół francuskiej drugiej ligi SM Caen. Do takiego ruchu przekonał go osobiście właściciel klubu z Normandii, czyli gwiazdor Realu Madryt Kylian Mbappe.
Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213.webp
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515.webp
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.