Adam Małysz nigdy nie był aż tak krytykowany. Czy dawny mistrz skoczni pogubił się w roli prezesa związku?

Zamiast Nikoli Komorowskiej na igrzyska pojedzie Aniela Sawicka, a Piotra Habdasa zastąpi Michał Jasiczek. – To, co się wydarzyło, to w naszej ocenie brak transparentności. Określa się zasady, a potem się ich nie przestrzega. Nie pamiętam, by kiedykolwiek doszło do aż takiej sytuacji – mówił Piesiewicz podczas briefingu w Centrum Olimpijskim w Warszawie.
W przypadku rywalizacji Sawickiej i Komorowskiej PZN tłumaczył pierwotną decyzję możliwością startu tej drugiej w większej liczbie konkurencji, mimo że to Sawicka była wyżej sklasyfikowana w rankingach FIS. Związek później zmienił decyzję, ale nie poinformował o tym opinii publicznej, a zanim to zrobił, Komorowska ogłosiła rezygnację z igrzysk, powołując się na falę hejtu jaką ją spotkała po ogłoszeniu nominacji.
Jeszcze poważniejsze zarzuty padły w sprawie Michała Jasiczka. – Jednego z zawodników całkowicie pominięto w finansowaniu przygotowań, mimo że środki z Ministerstwa Sportu i Turystyki zostały na jego szkolenie przekazane – podkreślał prezes PKOl. – To niedopuszczalne i skandaliczne. Historie opisywane przez sportowców są bardzo niepokojące. To tylko wierzchołek góry lodowej.
Piesiewicz nie krył rozczarowania nieobecnością Adama Małysza na posiedzeniu zarządu PKOl. – Jeśli jest członkiem zarządu, powinien być i rozmawiać. Najprawdopodobniej powie, że dowiedział się o wszystkim z mediów – stwierdził.
Decyzje PKOl oznaczają, że w olimpijskiej kadrze alpejskiej wystąpią Maryna Gąsienica-Daniel, Aniela Sawicka i Michał Jasiczek. Dla Jasiczka będą to czwarte igrzyska w karierze.
źr. wPolsce24 za i.pl











