Sport

Z zimowych igrzysk olimpijskich przywiózł nam srebrny medal. Dlaczego teraz chce zmienić nazwisko?

opublikowano:
michaelwedermann-olympic-rings-1939227_1280
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Reprezentujący Polskę Władimir Semirunnij jeszcze przed zimowymi igrzyskami zapowiadał, że po zakończeniu rywalizacji może dokonać zmiany nazwiska. Teraz panczenista zdradził szczegóły – nowe nazwisko ma brzmieć bardziej po polsku.

Podczas Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 Semirunnij był jednym z największych polskich bohaterów. Panczenista wywalczył srebrny medal na dystansie 10 km, potwierdzając przedolimpijskie prognozy ekspertów.

Na zakończenie igrzysk kibice mogli zobaczyć jeszcze jeden symboliczny obrazek z udziałem Semirunnija. To właśnie pochodzący z Rosji panczenista u boku Gabrieli Topolskiej, startującej w short tracku, pełnił funkcję chorążego reprezentacji Polski podczas ceremonii zamknięcia zimowych zmagań.

Urodzony w Rosji, dziś reprezentuje Polskę

Sportowiec urodził się 11 grudnia 2002 roku w Jekaterynburg. Decyzję o opuszczeniu Rosji podjął po tym, jak prezydent Władimir Putin rozpoczął pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Do Polski trafił między innymi dzięki pomocy Konrada Niedźwiedzkiego, który jako dyrektor sportowy Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego pomógł mu rozpocząć nowy etap kariery.

Już wcześniej panczenista wspominał w mediach, że rozważa zmianę nazwiska. Teraz potwierdził, że podjął pierwsze formalne kroki w tym kierunku.

Nowe nazwisko ma brzmieć bardziej po polsku

Nowe nazwisko ma kończyć się literami „n” i „y”, aby brzmiało bardziej naturalnie w języku polskim. Jak przyznał w rozmowie z portalem Interia, zmiana ma także praktyczne powody.

Takie nazwisko byłoby łatwiej odmieniać. Jeśli dobrze zrozumiałem, gdybym go nie zmienił, to problemy mogłaby mieć moja przyszła żona – wyjaśnił sportowiec. Dodał również, że kibice i dziennikarze często mają trudności z wymową obecnej formy nazwiska.

Panczenista zdradził, że jeśli wszystkie formalności zakończą się pomyślnie, jego nazwisko będzie brzmiało „Semirunny”.

źr. wPolsce24 za Interia

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.