Cristiano Ronaldo uciekł z Arabii. Bomby przeraziły nawet jego

Według portalu „Sapo” 41-letni zawodnik Al-Nassr opuścił saudyjską stolicę w poniedziałek wieczorem — w czasie, gdy region znajdował się w stanie podwyższonego napięcia po rozpoczęciu operacji militarnej „Epicka Furia”, przeprowadzonej przez USA i Izrael przeciwko Iranowi.
Wylot w cieniu konfliktu
Samolot należący do Cristiano Ronaldo — Bombardier Global Express 6500 — miał wystartować z Rijadu i obrać trasę przez Egipt oraz Morze Śródziemne do Hiszpanii. W tym samym czasie Iran odpowiadał na ataki, uderzając w amerykańskie cele w regionie. We wtorek rano pojawiły się doniesienia o ostrzale dronowym w rejonie ambasady USA w Rijadzie.
Portugalskie media podkreślają, że Ronaldo mieszkał w saudyjskiej stolicy razem z partnerką Georginą Rodriguez i piątką dzieci. Jego rezydencja w Rijadzie była określana przez lokalne media jako ultraluksusowa, przypominająca prywatny pałac.
Powrót do znanego miejsca
Madryt nie jest dla Ronaldo przypadkowym kierunkiem. W latach 2009–2018 reprezentował barwy Real Madryt, zdobywając z klubem cztery Ligi Mistrzów i status legendy. W hiszpańskiej stolicy ma nieruchomości, inwestycje oraz szerokie grono znajomych.
Najbliższa kolejka ligi saudyjskiej zaplanowana jest na 5–7 marca, jednak Ronaldo i tak nie był brany pod uwagę do gry ze względu na kontuzję.
Ucieczka czy ostrożność?
Nie ma oficjalnego komunikatu samego piłkarza, który wyjaśniałby powody wyjazdu. W kontekście rosnącego napięcia w regionie i ataków odwetowych Iranu decyzja o opuszczeniu Półwyspu Arabskiego była zapewne podyktowana względami bezpieczeństwa. W mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się komentarze sugerujące, że gwiazdor „uciekł przed bombami”. Inni zwracają uwagę, że gdy jest się odpowiedzialnym za pięcioro dzieci taka decyzja wydaje się naturalna.
źr. wPolsce24 za PAP











