Milczały podczas hymnu, czy grozi im za to śmierć? Trump apeluje o azyl dla zawodniczek

Trump alarmuje: zostaną zabite
„Australia popełnia straszny humanitarny błąd, pozwalając na to, by irańska reprezentacja piłki nożnej kobiet była zmuszona do powrotu do Iranu, gdzie (te zawodniczki) najpewniej zostaną zabite” – alarmował w poniedziałek Donald Trump w serwisie Truth Social.
Dodał że USA są gotowe przyjąć Iranki u siebie, jeśli nie zrobi tego Australia. „Panie premierze, proszę tego nie robić, proszę udzielić (im) AZYLU. USA mogą je przyjąć, jeśli wy tego nie zrobicie. Dziękuję za uwagę” - dodał, zwracając się do szefa australijskiego rządu Anthony'ego Albanese.
W kolejnym wpisie, opublikowanym około godziny później, Trump napisał, że rozmawiał już z australijskim premierem. „Zajmuje się tym! Pięcioma (piłkarkami) już się zajęto, reszta jest w drodze. Jednak niektóre czują, że muszą wrócić (do Iranu), bo obawiają się o bezpieczeństwo swoich rodzin, w tym (boją się) gróźb wobec członków rodzin, jeśli nie wrócą” - przekazał Trump.
Ratujmy dziewczyny!
Iranki przybyły do Australii na turniej o Puchar Azji kilka dni atakiem USA i Izraela na ich kraj, co miało miejsce 28 lutego. W Iranie podpadły radykałom, ponieważ 2 marca podczas odgrywania hymnu narodowego przed meczem z Koreą Południową milczały. W państwowej irańskiej telewizji zawodniczki zostały za to nazwane „zdrajczyniami”. Jeden z komentatorów domagał się nawet i ich surowego ukarania.
Z turnieju zawodniczki odpadły w niedzielę. Miały wrócić do domu samolotem, ale kibice zaczęli obawiać się o ich bezpieczeństwo. W niedzielny wieczór setki kibiców otoczyły autokar drużyny opuszczający stadion. „Ratujmy nasze dziewczyny” – skandowali.
źr. wPolsce24 za PAP/BBC











