Sport

Legia gra dalej! Zdobywcy Pucharu Polski zwyciężyli na niewygodnym terenie

opublikowano:
mid-25717487
Legia Warszawa vs Aktobe (fot.PAP/Piotr Nowak)
Legia Warszawa pokonała na wyjeździe FK Aktobe 1:0 w rewanżu 1. rundy eliminacji Ligi Europy. Taki sam wynik padł w pierwszym spotkaniu, dzięki czemu zdobywcy Pucharu Polski awansowali do kolejnej fazy, gdzie zmierzą się z czeskim Banikiem Ostrawa.

FK Aktobe - Legia Warszawa 0:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Juergen Elitim (90+1)

Żółta kartka - Aktobe: Danijar Usenow, Nikita Korzun.

Sędzia: Granit Maqedonci (Szwecja). Widzów: około 13 tys.

Pierwszy mecz 1:0 dla Legii. Awans: Legia.

FK Aktobe: Andrei Vlad - Adilchan Tanżarikow (46. Lew Skworcow), Nikita Korzun, Nemanja Andjelkovic - Bagdat Kairow, Wiaczesław Szwyriow (59. Jairo Jean), Daniel Sosah, Bogdan Vatajelu - Gieorgij Żukow, Artur Szuszenaczew (59. Oralkan Omirtajew), Danijar Usenow (75. Ajan Bajdawletow).

Legia Warszawa: Kacper Tobiasz - Paweł Wszołek, Radovan Pankov, Steve Kapuadi, Patryk Kun - Bartosz Kapustka (90+3 Wojciech Urbański), Rafał Augustyniak, Juergen Elitim - Wahan Biczachczjan (75. Migouel Alfarela), Marc Gual (62. Jean-Pierre Nsame), Ryoya Morishita (62. Kacper Chodyna).

Legioniści udanie rozpoczęli sezon pod wodzą nowego trenera Edwarda Iordanescu. Przed tygodniem w Warszawie wygrali z Aktobe 1:0 po efektownym golu Wahana Biczachczjana, a w niedzielę w Poznaniu odnieśli zwycięstwo nad Lechem 2:1 w meczu o Superpuchar Polski.

Do Kazachstanu nie poleciał białoruski napastnik Legii Ilja Szkurin, który obawia się prześladowań ze strony białoruskich służb specjalnych. Powodem niepokoju piłkarza było m.in. to, że negatywnie wypowiadał się na temat prezydenta Alaksandra Łukaszenki i uniknął służby wojskowej na Białorusi. Pod jego nieobecność w pierwszym składzie wystąpił Hiszpan Marc Gual.

Było to 18. starcie polskiego i kazachskiego klubu w europejskich pucharach. Piłkarze Legii dobrze rozpoczęli rewanżowy mecz. Aktywny na lewym skrzydle był Japończyk Ryoya Morishita. Po jego dośrodkowaniu niecelnie główkował Gual. Następnie Bartosz Kapustka celnie uderzył zza pola karnego, lecz bramkarz Andrei Vlad dobrze interweniował.

W 10. min dobrą okazję stworzył Gieorgij Żukow, który w przeszłości grał w Wiśle Kraków i Puszczy Niepołomice. Pomocnik strzelił niecelnie z kilkunastu metrów. Następnie po dośrodkowaniu Pawła Wszołka głową w środek bramki uderzył Biczachczjan.

Bramkarz Legii Kacper Tobiasz w 30. min wybiegł za pole karne i wybił piłkę, czym zażegnał niebezpieczeństwo, gdy piłkarze Aktobe mogli mieć sytuację „sam na sam”. Później kazachski napastnik Artur Szuszenaczew główkował z bliska, lecz Tobiasz dobrze interweniował. Następnie Żukow wykonał indywidualny rajd, który zakończył się niecelnym strzałem z dystansu.

Piłkarze Aktobe z animuszem rozpoczęli drugą połowę. Po wrzucie z autu głową uderzył Szuszenaczew, ale Tobiasz złapał piłkę. Bramkarz Legii musiał się również wykazać, gdy piąstkował po dośrodkowaniu z rzutu wolnego.

Biczachczjan z bliska strzelił głową po dośrodkowaniu Guala. W 69. min Ormianin z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę, a po dobitce Kacpra Chodyny swój zespół przed utratą bramki uchronił Vlad. Biczachczjan przy kolejnym rzucie wolnym uderzył w mur.

Tobiasz w 80. min uratował Legię świetną interwencją po groźnym strzale głową Nemanji Andjelkovica. Legioniści odpowiedzieli uderzeniem z dystansu Kapustki, po którym Vlad sparował piłkę na rzut rożny.

W doliczonym czasie Juergen Elitim wykończył akcję Legii i zdobył jedyną bramkę w tym meczu. Nie był to jednak koniec emocji. Później Oralkan Omirtajew z bliska oddał potężny strzał, a Tobiasz znów popisał się niezwykłą paradą. Tuż przed zakończeniem spotkania wprowadzony z ławki rezerwowych Migouel Alfarela złożył się do efektownej przewrotki, lecz nie trafił w światło bramki.

Rywalem Legii w drugiej rundzie eliminacji Ligi Europy będzie czeski Banik. 24 lipca odbędzie się pierwszy mecz w Ostrawie, a 31 lipca rewanż w Warszawie.

Źr.wPolsce24 za PAP/Maciej Gach

 

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.