Sport

Jeden z najbiedniejszych krajów świata został sponsorem Lewandowskiego i Szczęsnego

opublikowano:
mid-epa12274608
Barcelona aktualnie odbywa przedsezonowe tournee po Azji, gdzie także zarabia miliony (Fot. PAP/EPA/JEON HEON-KYUN)
40 milionów euro – tyle trafi do Barcelony od Demokratycznej Republiki Konga w ramach czteroletniej umowy na promocję kraju i rozwój sportu. W praktyce oznacza to, że m.in. Robert Lewandowski będzie trenować w koszulce z napisem „D.R. Congo – Coeur d’Afrique” (D.R. Konga - Serce Afryki), a przy Camp Nou powstanie pawilon z logo „House of DCR”.

Pierwsi oburzyli się Szwedzi. Ich kraj co roku przekazuje DRK ok. 75 mln euro w ramach pomocy humanitarnej. Teraz obawiają się, że ich podatki – zamiast iść na lekarstwa, jedzenie czy książki szkolne – pośrednio trafią do jednego z najbogatszych klubów sportowych świata.

„Od razu nasuwa się bardzo prosta myśl – że to szwedzcy podatnicy będą teraz sponsorować Barcelonę” – napisał „Aftonbladet”.

Szwedzki minister ds. pomocy Benjamin Dousa od razu zapewnił, że żadna korona nie trafi do Barcelony i że środki, które przekazuje jego kraj są rozdzielane w sposób przejrzysty. Krytycy nie są jednak przekonani i trudno się dziwić, budżet państwa jest przecież zbiorem wspólnym i nawet jeśli konkretne pieniądze, pochodzące od szwedzkiego podatnika nie trafią na Camp Nou, to i tak jedno z najbiedniejszych państw świata wyda jaką część swojego budżetu na katalońskich piłkarzy.

Dodajmy: PKB na osobę w DRK to niespełna 700 dolarów rocznie! Dla porównania – w Polsce to ok. 18 tys. dolarów, a w Hiszpanii, skąd pochodzi FC Barcelona, ponad 31 tys. dolarów.

Pojawia się więc pytanie: czy to etyczne, by jeden z najbiedniejszych krajów świata wspierał najbogatszy klub sportowy Europy? Nawet jeśli to „tylko” promocja i rozwój sportu – trudno nie zauważyć symbolicznej i moralnej nierównowagi.

źr. wPolsce24 za PAP

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.