Sport

Co się dzieje z naszą Igą?! Dzisiejsza porażka wskazuje na głębszy kryzys polskiej gwiazdy tenisa

opublikowano:
tennis-923659_1280
Iga Świątek była w poprzednich sezonach królową ziemnej nawierzchni (Fot. Pixabay)
To miał być kolejny krok w stronę paryskiej ziemi, kolejny pokaz dominacji na czerwonej mączce. Tymczasem Iga Świątek żegna się z turniejem w Rzymie już w trzeciej rundzie, przegrywając 1:6, 5:7 z Danielle Collins. To nie była ta Iga, do której przyzwyczaiła nas przez ostatnie lata. To była Iga zagubiona, bez rytmu, bez ognia – bez mocy, którą przez trzy sezony wzbudzała postrach na całym świecie.

Pierwszy set? Katastrofa. Żaden gem nie został przez Polkę wygrany przy własnym serwisie, a dodatkowo dwa swoje gemy serwisowe Iga przegrała do zera. Collins grała świetnie, ale Polka – fatalnie. Drugi set przyniósł poprawę, więcej walki, nawet break pointy przy stanie 4:4, jednak Iga ich nie wykorzystała. Amerykanka, bardziej doświadczona, bardziej opanowana, lepiej reagująca pod presją – wygrała zasłużenie.

Świątek miała tylko 15 zagrań kończących, przy 32 Collins. Popełniła 22 niewymuszone błędy, ponad połowę więcej niż rywalka. To nie są liczby, które przystoją liderce (a właściwie – już byłej liderce) kortów ziemnych. I choć z Danielle Collins Iga wcześniej wygrała siedem z ośmiu spotkań, w sobotę nie była nawet blisko ósmego zwycięstwa.

Ta porażka boli tym bardziej, że Rzym był do tej pory miejsce, gdzie nasza tenisistka czuła się świetnie – triumfowała tu w 2021 i 2022 roku, a teraz odpada na tak wczesnym etapie. W rankingu WTA spadnie na co najmniej czwarte miejsce, a jeśli Jasmine Paolini wygra turniej, to Iga wyląduje na piątym. W Roland Garros nie będzie już rozstawiona z "jedynką". To symboliczna zmiana w układzie sił.

Nie chodzi jednak tylko o jeden mecz, jedno nieudane popołudnie. Od początku sezonu widać, że coś się w grze Świątek zacięło. Brakuje jej świeżości, automatyzmu, mentalnej przewagi, którą wcześniej emanowała. Czy to zmęczenie? Presja? Zmiana podejścia? A może po prostu przejściowy kryzys?

Nadzieja jest taka, że Iga zawsze potrafi wrócić. Że to tylko cisza przed burzą, a nie zmierzch królowej kortów ziemnych. Bo jeśli ktoś wie, jak podnosić się po porażkach, to właśnie ona.

Ale dziś jedno pytanie krąży w głowach kibiców: co się dzieje z naszą Igą?

Iga Świątek - Danielle Collins 1:6, 5:7

źr. Polsce24

Sport

Kibice na Jasnej Górze. O co się modlą? Po co przyjechali do najważniejszego sanktuarium maryjnego w Polsce?

opublikowano:
videoframe_46448213
Na co dzień nie darzą się przesadną sympatią, ale jest taki jeden dzień w roku, kiedy animozje między sympatykami różnych drużyn piłkarskich nie mają znaczenia. No jakby to było kłócić się przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze?
Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.