Sport

Europoseł KO chce uczczenia pamięci o niemieckim kolaborancie

opublikowano:
D7EQjyaXYAIKPIR
Ernest Wilimowski (fot.X)
Europoseł Koalicji Obywatelskiej Łukasz Kohut odniósł się do sprawy grobu polskiego piłkarza Ernsta Willimowskiego, który podczas II wojny światowej kolaborował z Niemcami. Chce jego „godnego upamiętnienia”.

Wilimowski urodził się w 1916 roku w Katowicach. Jego ojciec jest nieznany, ale w 1929 roku matka wyszła za mąż za polskiego urzędnika Romana Wilimowskiego, który walczył po stronie polskiej w III Powstaniu Śląskim. Wilimowski go usynowił, a piłkarz przyjął później jego nazwisko.

Jako piłkarz, Wilimowski zdobył sławę grając w klubie Ruch Hajduki Wielkie, czyli dzisiejszym Ruchu Chorzów. Zdobył cztery mistrzostwa polski i czterokrotnie zostawał królem strzelców ligi polskiej. Jako pierwszemu piłkarzowi w historii udało mu się zdobyć 10 goli w jednym meczu, a łącznie w swojej karierze strzelił ich aż 1175, z czego 683 w meczach oficjalnych, co dało mu 15. miejsce na liście strzelców wszech czasów. W latach 1934-1939 grał w reprezentacji Polski. 

Grał dla III Rzeszy 

Po wybuchu II wojny światowej podpisał niemiecką listę narodowościową i został volksdeutschem. W 1940 roku wyprowadził się do Saksonii, gdzie został policjantem. Grał również dla wielu niemieckich klubów, a także w reprezentacji III Rzeszy. Po wojnie został w Niemczech i już nigdy nie pojawił się w naszym kraju.

W Polsce uznano go powszechnie za zdrajcę i kolaboranta i ta opinia nigdy się nie zmieniła. Gdy działacze Ruchu Chorzów zaprosili go z okazji 75. rocznicy istnienia klubu, wywołało to taki skandal, że ostatecznie nie przyjechał. Gdy zmarł w 1997 roku, w wieku 81 lat, delegację z wieńcem wysłał na jego pogrzeb Niemiecki Związek Piłki Nożnej, ale już nie PZPN. 

Jak informowaliśmy wcześniej, władze miasta Karlsruhe chcą przeznaczyć część cmentarza, na którym znajduje się jego grób, na inne cele. Niektórzy kibice Ruchu Chorzów chcą teraz uratować jego mogiłę przed zniszczeniem. Prowadzą w tym celu zbiórkę w internecie.

Chce uczczenia kolaboranta 

Do sprawy odniósł się na portalu X Kohut. Stwierdził, że Wilimowski został celowo zapomniany i wygumkowany, bo grał dla Niemiec. Napisał też, że życiorys kolaboranta, który po wojnie zgodził się grać dla państwa, które napadło jego ojczyznę, to... śląski los w pigułce, i nie można pozwolić, żeby nie miał godnego miejsca pochówku.

Kohut poinformował także, że odwiedził cmentarz w Karlsruhe i rozmawiał o tej sprawie z przedstawicielami ratusza. Dodał także, że będzie interweniował w PZPN i jego niemieckim odpowiedniku, aby tak polski jak i niemiecki związek stanęli na wysokości zadania i sypnęły groszem na ekshumację i godne upamiętnienie LEGENDY w Karlsruhe, gdzie zmarł w 1997 roku (pisownia oryginalna - przyp. red.).

<script async="" src="https://platform.twitter.com/widgets.js" charset="utf-8"></script>

Na wpis Kohuta ostro zareagował poseł PiS Paweł Jabłoński. 

Tak, drodzy państwo. Jeden z bliskich sojuszników Trzaskowskiego, europoseł Łukasz Kohut, staje w obronie człowieka, który w 1939 r. zdradził Polskę i przeszedł na stronę hitlerowskich Niemiec. Grał w koszulce ze swastyką na piersi i brał od Niemców pieniądze, gdy jego koledzy z reprezentacji Polski byli przez tych Niemców mordowani- napisał - A Kohut domaga się dziś, żeby Polski Związek Piłki Nożnej „sypnął groszem” na upamiętnienie tego zdrajcy. Nie miejmy złudzeń: ludzie tacy jak Kohut są i będą przeciwko Polsce ZAWSZE i w KAŻDEJ sprawie, gdy po drugiej stronie jest interes Niemiec.

źr. wPolsce24 za X.com

Polska

Przemysław Czarnek przyszedł pod niemiecką ambasadę, by powiedzieć to Niemcom w twarz

opublikowano:
Protest pod ambasadą Niemiec w Warszawie 1 września. Przemysław Czarnek przemawia do tłumu w rocznicę wybuchu II wojny światowej, domagając się reparacji wojennych.
Protest pod ambasadą Niemiec w Warszawie 1 września. (fot. wPolsce24)
Profesor Przemysław Czarnek w nietypowy sposób uczcił 86 rocznicę wybuchu II wojny światowej. Udał się pod niemiecką ambasadę, by wprost powiedzieć, co myśli o zbrodniach naszych sąsiadów.
Gospodarka

Stało się. W Polsce jest już drożej niż w Niemczech. A zarabiamy dużo mniej

opublikowano:
Niemcy przestali przyjeżdżać do Polski na zakupy. U siebie mają taniej. Przejście graniczne na Odrze w Zgorzelcu
Niemcy przestali przyjeżdżać do Polski na zakupy. U siebie mają taniej (fot. wPolsce24)
Na papierze, zwłaszcza tym, którym chwali się władza, wszystko działa bez zarzutu. W praktyce i odczuciach Polaków nic się jednak nie zgadza. Już nawet Niemcy przestają przyjeżdżać do nas na zakupy, bo u nas jest drożej. Choć od lat to oni zasilali przygraniczne polskie sklepy zastrzykiem gotówki. Ile kosztują produkty żywnościowe codziennego użytku w niemieckich sklepach, a ile w Polsce, sprawdzał reporter telewizji wPolsce24 Piotr Czyżewski.
Polska

Jarosław Kaczyński powiedział o Niemcach to, co myśli wielu Polaków. Padły bardzo dosadne słowa!

opublikowano:
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński (P) i przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak (L) podczas konferencji prasowej w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie, 16 bm. Spotkanie dot. spraw bieżących. (mr) PAP/Leszek Szymański
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński i przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak podczas konferencji prasowej w siedzibie partii przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie (fot. PAP/Leszek Szymański)
„Trwa przygotowanie do decydującej bitwy o przyszłość naszego kraju” - zapowiedział Jarosław Kaczyński podczas ostatniej konferencji prasowej. Liderzy Prawa i Sprawiedliwości wypunktowali kłamstwa medialne o bierności partii, przestrzegali przed niebezpiecznymi mechanizmami unijnymi i ucięli wszelkie spekulacje na temat sojuszu ze skrajną prawicą. Oberwało się też Niemcom.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.
Polska

Niemieckie media już obraźliwie etykietują kandydata PiS na premiera. Zaskoczeń raczej nie ma

opublikowano:
"Rechter Hardliner" - takimi słowami prof. Czarnka określił Der Tagesspiegel
"Rechter Hardliner" - takimi słowami prof. Czarnka określił Der Tagesspiegel (Fot. PAP/Marcin Obara)
Niemieckie media w przewidywalny sposób skomentowały decyzję Prawa i Sprawiedliwości, które wskazało Przemysława Czarnka jako swojego kandydata na premiera po wyborach parlamentarnych w 2027 roku. Komentarze za Odrą są w większości krytyczne i utrzymane w ostrym tonie, co trudno uznać za szczególne zaskoczenie, gdyż PiS od lat nie ma za Odrą dobrej prasy. Zarzuty i łatki? Wciąż te same.