Odeszła legenda muzyki country. Nie żyje Dolly Parton!

O śmierci legendarnej wokalistki poinformował jej siostrzeniec, Bryan Seaver. Zdradził on, że Dolly Parton już wiele lat temu poprosiła go o nagranie tego komunikatu na wypadek swojej śmierci – na długo przed tym, zanim w pełni uświadomił sobie, że ta chwila naprawdę stanie się rzeczywistością.
W emocjonalnym wystąpieniu Seaver podzielił się swoim głębokim smutkiem:
- Wyobrażałem sobie ciężar tej chwili, ale tak naprawdę nie odczułem go aż do teraz. To zaszczyt, który miesza się z absolutną dumą i wielkim smutkiem. Ale smutek jest w nas, nie w Dolly – oświadczył.
Dodał także, że artystka „żyła w świetle i jest teraz w ramionach Jezusa”. Wyraził głębokie przekonanie, że w niebie spotkała swojego męża Carla, swoich rodziców oraz rzesze innych bliskich, którzy na nią czekali.
Dla najbliższych Dolly Parton była nie tylko wielką gwiazdą, ale przede wszystkim osobą o ogromnym sercu, która wywarła niezatarty wpływ na ich losy. Bryan Seaver wspomina, że jako dziecko wyruszył z nią w pierwszą trasę koncertową na początku lat 80. Podkreślił, że ciotka „otworzyła drzwi” dla całej swojej rodziny, pozwalając im odkryć potencjał, o którego istnieniu nawet nie mieli pojęcia.
źr. wPolsce24 za Facebook











