Publicystyka

A kto tu tęskni za komuną? Umizgi obecnej władzy nie pozostawiają złudzeń

opublikowano:
Zaprzysiężenie rządu Donalda Tuska 13 grudnia 2023 roku nie było jedynie kalendarzowym zbiegiem okoliczności. Data ta, nierozerwalnie kojarzona z wprowadzeniem stanu wojennego, stała się dla wielu symbolem politycznego zwrotu, jaki dokonał się po przejęciu władzy przez obecną koalicję rządzącą. Od tego momentu coraz częściej mówi się o tzw. „koalicji 13 grudnia” – nie tylko jako haśle publicystycznym, lecz jako opisie realnych decyzji personalnych i kierunku politycznego obecnej władzy.

Symbolika, której nie da się ignorować

Opozycja przypomina, że choć sama data zaprzysiężenia rządu mogła być formalnie niezależna od woli polityków, to kolejne decyzje personalne były już w pełni świadome. Jedną z nich było powierzenie funkcji marszałka Sejmu Włodzimierzowi Czarzastemu – politykowi, który wstąpił do PZPR już po wprowadzeniu stanu wojennego i który dziś jest drugą osobą w państwie.

Dla wielu Polaków, zwłaszcza tych, którzy pamiętają realia PRL, to decyzja trudna do zaakceptowania. Krytycy wskazują, że symboliczne znaczenie tej nominacji jest jednoznaczne: osoby z komunistycznym rodowodem nie tylko wracają do głównego nurtu życia publicznego, ale obejmują kluczowe stanowiska w państwie.

To się w głowie nie mieści, że po tylu latach mamy taką sytuację – podkreślają komentatorzy, przypominając, że młodsze pokolenia mogą nie pamiętać, czym była PZPR i jakie konsekwencje niosła jej dominacja.

Kolejni „czerwoni” w instytucjach państwa

Na tym jednak nie koniec. W przestrzeni publicznej pojawiają się kolejne nazwiska kojarzone z postkomunistycznym establishmentem. Marek Siwiec, dziś stojący na czele Kancelarii Sejmu, to polityk znany nie tylko z długoletniej działalności w lewicowych strukturach władzy, ale także z głośnych i kontrowersyjnych zachowań – w tym publicznego szydzenia z Jana Pawła II czego przykładem jest demonstracyjne całowanie ziemi w Kaliszu.

Zdaniem krytyków obecnej władzy, brak jednoznacznego rozliczenia takich postaw i konsekwentne awansowanie osób z takim życiorysem pokazuje, że koalicja rządząca nie widzi problemu w odwoływaniu się do kadr i symboliki III RP opartej na kompromisie z dawnym systemem.

Bal w Radomiu – więcej niż „wpadka”

Szerokim echem odbił się także tzw. bal w Radomiu, podczas którego – jak relacjonowano – wspólnie bawili się politycy Koalicji Obywatelskiej oraz rekonstruktorzy formacji ZOMO. Dla autorów krytycznych wobec rządu nie był to „wypadek przy pracy”, lecz konsekwencja wieloletniej postawy, w której bagatelizuje się znaczenie symboli represyjnego aparatu PRL.

W ich ocenie to kolejny sygnał, że obecna władza nie traktuje historii najnowszej jako przestrzeni wymagającej szczególnej wrażliwości, a granice między potępieniem a relatywizacją przeszłości ulegają coraz większemu rozmyciu.

Przywracanie przywilejów dawnej bezpieki

Najpoważniejsze zarzuty dotyczą jednak przywracania wysokich świadczeń emerytalnych byłym funkcjonariuszom SB. Krytycy rządu Donalda Tuska wskazują, że to realny, a nie symboliczny, ukłon w stronę ludzi aparatu represji, którzy w czasach PRL współtworzyli system oparty na inwigilacji, strachu i łamaniu praw obywatelskich.

Decyzje te są postrzegane jako odejście od elementarnej sprawiedliwości historycznej i sygnał, że państwo polskie przestaje konsekwentnie odróżniać ofiary systemu od jego beneficjentów.

Polityczna ciągłość zamiast zerwania

W ocenie komentatorów, wszystkie te elementy – od daty zaprzysiężenia rządu, przez nominacje personalne, po decyzje emerytalne – składają się na obraz politycznej ciągłości, a nie zerwania z przeszłością. Krytycy mówią wprost: obecna władza nie tylko nie rozlicza dziedzictwa komunizmu, ale stopniowo je rehabilituje, nadając mu nową, „uśmiechniętą” formę.

Dla wielu wyborców to zasadnicze pytanie o kierunek, w jakim zmierza państwo: czy ku budowie wspólnoty opartej na pamięci, sprawiedliwości i odpowiedzialności, czy ku powrotowi dawnych elit pod nowymi szyldami.

źr. wPolsce24

Publicystyka

Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!

opublikowano:
Tusk na mównicy. Jak zwykle kłamie jak z nut.
Tusk na mównicy sejmowej często mija się z prawdą (wPolsce24)
Donald Tusk znów sięga po sprawdzoną, destrukcyjną metodę: zasiać panikę, podzielić Polaków i uciec przed odpowiedzialnością za drożyznę oraz zapaść państwa. Na antenie telewizji wPolsce24 w programie „Kontra” doradca prezydenta Błażej Poboży bezlitośnie obnażył manipulację szefa rządu, który publicznie powoływał się na rzekomy raport wywiadu USA. Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!
Polska

Padły haniebne oskarżenia. Marszałek Sejmu bez hamulców zaatakował prezydenta

opublikowano:
mid-26919195
To już nie polityka, to rynsztok. Czarzasty bez dowodów insynuuje potężną korupcję (fot. PAP/Marcin Obara)
Druga osoba w państwie sprowadza debatę publiczną do poziomu rynsztoka. Włodzimierz Czarzasty, opierając się na medialnych paszkwilach, publicznie snuje absurdalne wizje o rzekomym „kupowaniu ustaw i ułaskawień” u prezydenta Karola Nawrockiego. To już nie jest zwykła krytyka polityczna – to brutalna, nieodpowiedzialna hucpa, która kompromituje urząd Marszałka Sejmu.
Publicystyka

Urodziła gromadkę dzieci i dba o męża. Dla niemieckich mediów stała się „zagrożeniem”

opublikowano:
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo (zdjęcie ilustracyjne, fot shutterstock)
Dla zachodnioeuropejskiego establishmentu nie ma większego zagrożenia niż tradycyjna rodzina. Niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung” wziął na celownik zjawisko tzw. „tradwives” – kobiet, które zamiast wyścigu szczurów wybrały macierzyństwo, dom i wspieranie męża. Symbolem tego „zagrożenia” dla lewicowo-liberalnego ładu stała się m.in. Hannah Neeleman, znana w sieci jako Ballerina Farm.
Polska

Ależ emocje u Czarzastego! Wyraźnie pobudzony marszałek uderzył w krytyków UE: „Jeśli ktoś tego nie widzi, to jest idiotą”

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu Nowej Lewicy w emocjonalnym wystąpieniu chwalił Unię Europejską i nazwał idiotami osoby, które nie dostrzegają korzyści z członkostwa Polski we Wspólnocie.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Marcin Obara)
Włodzimierz Czarzasty podczas kongresu „1000 dni Nowej Lewicy w rządzie” z dużym entuzjazmem i pasją w głosie zaczął chwalić Unię Europejską. Na tyle mocno, że wszystkich tych, którzy mają co do niej wątpliwości, postanowił nazwać idiotami.
Publicystyka

Niezwykłe dokonanie Treli. Odkrył tajemnicę F-35. Fizycy łapią się za głowy!

opublikowano:
AWIK9336 (2)
Technologia umożliwiająca poruszanie się z prędkością światła to wciąż bardzo futurystyczny pomysł, niemożliwy jeszcze do zrealizowania przez współczesną inżynierię wojskową. No, prawie, ponieważ taką prędkość miały osiągnąć polskie F-35 nad Łodzią. Przynajmniej tak uważa poseł Tomasz Trela.
Publicystyka

„Zamilcz człowieku!” Otwarty list do premiera Donalda Tuska wywołał burzę. Padły oskarżenia o sabotaż i uderzenie w portfele Polaków

opublikowano:
Donald Tusk
(fot. PAP/Piotr Nowak)
W mediach społecznościowych zawrzało po publikacji listu otwartego skierowanego bezpośrednio do szefa rządu, Donalda Tuska. Autorem wystąpienia opublikowanego na platformie X jest Wacław Domanus. W bezkompromisowych słowach zarzucił on premierowi prowadzenie politycznego odwetu kosztem stabilności największego polskiego koncernu multienergetycznego – Orlenu – oraz bezpieczeństwa finansowego milionów obywateli.