Publicystyka

Sekielski zachwycony opisem Czarzastego, co takiego robił w polu. Degrengolada postępuje

opublikowano:
Tomasz Sekielski nie tylko wykazał pełne zrozumienie dla knajackiej wypowiedzi marszałka Sejmu, ale wręcz uznał ją za potrzebną!
Tomasz Sekielski nie tylko wykazał pełne zrozumienie dla knajackiej wypowiedzi marszałka Sejmu, ale wręcz uznał ją za potrzebną! (Fot. Fratria)
Język polski słynie z bogactwa, plastyczności i niezwykłego zasobu słownictwa. Można nim opisać najskrajniejsze emocje, skomplikowane procesy historyczne i cywilizacyjny skok Polski po wstąpieniu do Unii Europejskiej. Jednak dla marszałka polskiego Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz dziennikarza Tomasza Sekielskiego jednorazową miarą postępu cywilizacyjnego okazało się… „sranie w polu, bo nie było kibli”. Taki poziom dyskursu serwują nam dziś ludzie, którzy na co dzień aspirują do roli członków elity. To naprawdę przerażające!

Wypowiedź Włodzimierza Czarzastego o jego polnych defekacjach sprzed lat miała – w zamyśle autora – stanowić jaskrawy obraz tego, jakim dobrem jest Unia Europejska. Nawet jeśli uznać intencję za słuszną, to sam fakt, że druga osoba w państwie – Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej – ucieka się do słownictwa rodem z najgorszej meliny, budzi czystą żenadę.

Tysiące słów, wybrał najgorsze

Żyjemy w kraju o bogatej tradycji literackiej i językowej. Każda osoba o minimalnej kulturze osobistej, szukając metafory dla cywilizacyjnego zacofania czy niedorozwoju infrastruktury, potrafiłaby dobrać chociażby słowa o „braku sanitariatów”, „siermiężnych warunkach” czy „braku podstawowej infrastruktury”.

Tymczasem polityk stojący na czele polskiego parlamentu rzuca w przestrzeń publiczną dosłownym i ordynarnym cytatem o „sraniu w polu”. To nie jest wypowiedź przypadkowego przechodnia – to słowa człowieka, który reprezentuje powagę polskiego państwa.

Sekielski zachwycony

Jeszcze bardziej wymowna jest reakcja dziennikarza Tomasza Sekielskiego, który z pełną powagą i wręcz filozoficznym zacięciem postanowił rozgrzeszyć ten knajacki wyskok marszałka Sejmu. Stwierdził bowiem: „Ja uważam, że ponieważ przywykliśmy tak bardzo do tej Unii, może właśnie taka opowieść o sraniu w polu najbardziej przypomni ludziom, jak siermiężna i toporna była nasza rzeczywistość”.

Ta wypowiedź idealnie pokazuje, jak świetnie ordynarny język dzisiejszych rzekomych „elit” współgra z wrażliwością wspierających je mediów. Zamiast zwrócić uwagę na absolutny brak klasy i upadek obyczajów na szczytach władzy, Sekielski dorabia do wulgarnego wyskoku głęboką ideologię.

Przestańcie udawać arbitrów elegancji!

Od lat politycy i sprzyjający im dziennikarze spod znaku III RP próbują pouczać Polaków. Z wyższością mówią o kulturze, „europejskich standardach”, wykształceniu i rzekomej wyższości moralnej nad resztą społeczeństwa.

Jednak gdy przychodzi do praktyki, maski spadają. Zamiast wysublimowanego języka i parlamentarnej klasy dostajemy wulgarność, którą koleżanki i koledzy z tej samej strony politycznej barykady natychmiast uznają za „trafną opowieść”.

Czas wreszcie powiedzieć to wprost: przestańcie udawać arbitrów elegancji. Prawdziwa kultura osobista nie polega na dyplomie w kieszeni czy zasiadaniu eksponowanych stanowiskach - czy to w parlamencie czy w mediach, ale na szacunku do języka i odbiorców. A ten – jak widać na załączonym obrazku – szoruje dziś po dnie. I naprawdę szkoda Polski, że dorobiła się takich prostaków poprzebieranych za "elity". 

Olgierd Jarosz

Publicystyka

Szokujące wyniki badania. Ojciec założyciel USA zrobił dziecko niepełnoletniej niewolnicy

opublikowano:
jefferson
(fot. domena publiczna)
Naukowcy przebadali genetycznie włos, który należał do Thomasa Jeffersona – jednego z Ojców Założycieli i trzeciego prezydenta USA. Potwierdzili, że miał dziecko z niepełnoletnią niewolnicą.
Publicystyka

VAT w dół, marże w dół, paliwo po 5,19! Przypominamy paliwowe postulaty dzisiejszych rządzących

opublikowano:
Politycy obecnej koalicji rządzącej przed laty domagali się obniżenia podatków i marż, aby zmniejszyć ceny paliw; dziś autor artykułu przypomina ich dawne postulaty i pyta, dlaczego rząd z nich nie korzysta.
Donald Tusk, Wladyslaw Kosiniak- Kamysz i Dariusz Wieczorek (fot.Fratria)
Ceny paliw na stacjach biją kolejne rekordy drożyzny, a rząd cały czas stara się przerzucać winę za ten stan rzeczy na prezydenta Karola Nawrockiego. Jak się jednak okazuje, politycy koalicji 13 grudnia mają rozwiązanie tego problemu, o którym tak chętnie mówili jeszcze kilka lat temu, kiedy byli w opozycji. Dlaczego teraz z niego nie skorzystają?
Publicystyka

Kadyrow zrealizuje w Czeczenii swój program wyborczy niemal w całości. Tak wynika z "prawa Tuska"

opublikowano:
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda
Donald Tusk jedyną możliwość na realizację wszystkich obietnic wyborczych widzi w powtórzeniu "sukcesu" Ramzana Kadyrowa. Ale to się raczej nie uda (Fot. Fratria)
Ramzan Kadyrow pobił swój własny rekord życiowy. Czeczeński dyktator w wyborach na przywódcę republiki uzyskał, uwaga, 99,85 procenta głosów. Wynik tak bezczelny, że nawet w realiach wschodnich despotii wywołuje uśmiech politowania. Jednak gdzieś w Warszawie ten rezultat może budzić nie tyle pobłażliwe parsknięcie, co... cichą zazdrość i polityczną rozkosz. Wszak gdyby Donald Tusk rządził w Groznym, wreszcie zrealizowałby wszystkie swoje obietnice.
Publicystyka

Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!

opublikowano:
Tusk na mównicy. Jak zwykle kłamie jak z nut.
Tusk na mównicy sejmowej często mija się z prawdą (wPolsce24)
Donald Tusk znów sięga po sprawdzoną, destrukcyjną metodę: zasiać panikę, podzielić Polaków i uciec przed odpowiedzialnością za drożyznę oraz zapaść państwa. Na antenie telewizji wPolsce24 w programie „Kontra” doradca prezydenta Błażej Poboży bezlitośnie obnażył manipulację szefa rządu, który publicznie powoływał się na rzekomy raport wywiadu USA. Jak Donald Tusk może tak ordynarnie kłamać prosto w oczy milionom Polaków?!
Publicystyka

Urodziła gromadkę dzieci i dba o męża. Dla niemieckich mediów stała się „zagrożeniem”

opublikowano:
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo
Kobieta pracująca w domu to dla Niemców za dużo (zdjęcie ilustracyjne, fot shutterstock)
Dla zachodnioeuropejskiego establishmentu nie ma większego zagrożenia niż tradycyjna rodzina. Niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung” wziął na celownik zjawisko tzw. „tradwives” – kobiet, które zamiast wyścigu szczurów wybrały macierzyństwo, dom i wspieranie męża. Symbolem tego „zagrożenia” dla lewicowo-liberalnego ładu stała się m.in. Hannah Neeleman, znana w sieci jako Ballerina Farm.
Publicystyka

Niezwykłe dokonanie Treli. Odkrył tajemnicę F-35. Fizycy łapią się za głowy!

opublikowano:
AWIK9336 (2)
Technologia umożliwiająca poruszanie się z prędkością światła to wciąż bardzo futurystyczny pomysł, niemożliwy jeszcze do zrealizowania przez współczesną inżynierię wojskową. No, prawie, ponieważ taką prędkość miały osiągnąć polskie F-35 nad Łodzią. Przynajmniej tak uważa poseł Tomasz Trela.