Polska

Czarzasty opowiedział, jak wyglądała rzeczywistość przed UE: „Srałem w polu, bo nie było kibli". Cóż za riposta Millera!

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty opowiedział o braku toalet podczas podróży sprzed wejścia Polski do UE, a Leszek Miller skrytykował wykorzystywanie tej historii jako argumentu na rzecz europejskiej integracji.
Włodzimierz Czarzasty (po lewej) oraz Leszek Miller (po prawej)
Włodzimierz Czarzasty podczas spotkania z wyborcami w Będzinie opowiadał o Polsce sprzed wstąpienia do Unii Europejskiej. Wspominając rodzinną podróż, zwrócił uwagę na problemy, z jakimi musiał się wówczas zmierzyć, w tym brak dostępu do toalet. Okazji do skomentowania słów marszałka Sejmu nie przepuścił jego były partyjny kolega, Leszek Miller.

Nie było toalet...

Włodzimierz Czarzasty od dłuższego czasu przedstawia się jako zdecydowany zwolennik członkostwa Polski w Unii Europejskiej. Kilka dni temu polityk wziął udział w kongresie „1000 dni Nowej Lewicy w rządzie”, podczas którego ostro skrytykował osoby kwestionujące obecność naszego kraju we Wspólnocie, nazywając je nawet „idiotami”.

Teraz marszałek Sejmu postanowił opowiedzieć o czasach sprzed przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w maju 2004 roku. Przywołał przykład rodzinnej wycieczki sprzed 30 lat, kiedy na granicy między Austrią a Czechami musiał czekać ponad 11 godzin na przejazd. Wspomniał przy tym o zepsutym termosie, braku gotówki na zakup ciepłych napojów, a nawet o problemach ze znalezieniem toalety.

– Srałem w polu, bo nie było kibli – powiedział lider Nowej Lewicy podczas spotkania w Będzinie.

Czarzasty przyznał również, że robi mu się niedobrze za każdym razem, gdy słyszy, że Unia Europejska jest złem. Polityk podkreślił swoje pozytywne stanowisko wobec członkostwa Polski we Wspólnocie i ponownie skrytykował osoby, które je kwestionują. Powtórzył przy tym słowa, których użył podczas wcześniejszego wystąpienia.

– Jeśli ktoś uważa, że Unia Europejska jest złem, to albo jest z PiS-u, albo jest z Konfederacji, albo jest od Nawrockiego, albo jest idiotą – powiedział marszałek Sejmu.

Miller kontratakuje

Słowa przewodniczącego Nowej Lewicy odbiły się szerokim echem w internecie. Odniósł się do nich również jego były partyjny kolega Leszek Miller, który postanowił skomentować historię opowiedzianą przez Czarzastego.

– Panie Czarzasty gdzie nie było kibli: na Ordynackiej? u pana w domu? na Uniwersytecie? w Liceum? w wydawnictwie Muza? – napisał były premier.

W kolejnym wpisie Miller rozwinął swoją myśl, odnosząc się do problemów sanitarnych opisanych przez marszałka Sejmu. Jego zdaniem brak toalet na przejściu granicznym był argumentem za ich wybudowaniem, ale nie powinien być przedstawiany jako jeden z powodów przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.

Były lider SLD, który stał na czele polskiego rządu w czasie podpisywania traktatu akcesyjnego, przyznał jednocześnie, że członkostwo we Wspólnocie przyniosło naszemu krajowi wiele korzyści. Wymienił między innymi otwarte granice, wspólny rynek oraz inwestycje, które przyczyniły się do modernizacji Polski.

Ale robienie z własnej potrzeby fizjologicznej argumentu na rzecz rozszerzenia Unii Europejskiej to już gruba przesada. Unia zrobiła dla Polski bardzo wiele. Ale europejskiej integracji naprawdę nie trzeba bronić opowieścią o tym, gdzie Włodzimierz Czarzasty „srał” trzydzieści lat temu – napisał Miller.

 Źr.wPolsce24 za X

Polska

A to dobre! Szłapka mówi wprost, jakie konsekwencje poniósł Dawid Kacprzyk

opublikowano:
Dawid Kacprzyk nadal wykonuje zawód lekarza mimo kontrowersji związanych z jego działalnością, a rzecznik rządu Adam Szłapka przekonuje, że poniósł już konsekwencje w związku z tą sprawą.
Adam Szłapka (fot. PAP/Albert Zawada)
Cała Polska ponownie żyje sprawą Dawida Kacprzyka, który wciąż wykonuje zawód lekarza pomimo licznych kontrowersji związanych z jego działalnością. Pojawiają się pytania o konsekwencje, jakie dotychczas poniósł. Innego zdania w tej kwestii jest jednak rzecznik rządu Adam Szłapka.
Polska

Trzeba mieć talent! Kobieta zderzyła się czołowo z autem, które jechało w tym samym kierunku

opublikowano:
Na autostradzie A4 włączająca się do ruchu kobieta wpadła w poślizg i zderzyła się czołowo z innym autem
(fot. zrzut ekranu z FB\Pexels)
Na autostradzie A4 doszło do niecodziennego wypadku. Włączającej się do ruchu kobiecie udało się zderzyć czołowo z samochodem, który jechał w tym samym kierunku.
Polska

Zdziwieni? Niemcy nie znaleźli pieniędzy na odszkodowania dla swoich polskich ofiar

opublikowano:
Rząd Niemiec nie znalazł pieniędzy w przyszłorocznym budżecie na odszkodowania dla polskich ofiar
(fot. Narodowe Archiwum Cyfrowe)
Nie będzie pieniędzy dla polskich ofiar niemieckich zbrodni. Rząd Niemiec nie znalazł na nie pieniędzy w budżecie.
Polska

Nie dotarł na zjazd egzorcystów. Ceniony ksiądz nie żyje

opublikowano:
Ksiądz przy ołtarzu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
54-letni duchowny ks. kan. Wojciech Drab, będący cenionym egzorcystą diecezji świdnickiej i pasjonatem motocykli, zginął w tragicznym wypadku na drodze wojewódzkiej nr 426 w miejscowości Olszowa. Według nieoficjalnych informacji do tragedii doszło w momencie, gdy zmierzał na zjazd egzorcystów na Jasnej Górze.
Polska

Absurd „zielonej transformacji”! Mieszkańcy Słupska zapłacą o 30% więcej za śmieci, bo… za dobrze segregują butelki

opublikowano:
Słupsk ma ogromny problem ze śmieciami
Słupsk ma ogromny problem ze śmieciami (fot. shutterstock)
Klasyczny mechanizm w wykonaniu władzy: najpierw zmusza się Polaków do ponoszenia kosztów „ekologicznych eksperymentów”, a gdy ci wzorowo spełniają narzucone wymogi, w nagrodę dostają drastyczną podwyżkę opłat. Władze Słupska szykują potężny drenaż kieszeni podatników. Powód? Ludzie zbyt chętnie oddają plastik do butelkomatów, przez co miejska spółka traci zyski.
Polska

Gdzie były służby? Tunezyjczyk przeskoczył przez płot i bez kontroli wsiadł do samolotu we Wrocławiu

opublikowano:
lotnisko
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Fratria)
Niepokojący incydent wydarzył się na wrocławskim lotnisku: we wtorek rano 23-letni Tunezyjczyk sforsował ogrodzenie portu lotniczego, a następnie – nie niepokojony przez nikogo - dotarł aż na pokład samolotu, mającego lecieć do Palermo. Został co prawda zatrzymany przez Straż Graniczną, ale dopiero w środku maszyny.