Wściekły atak rzecznika rządu na Jacka Karnowskiego. Odbezpieczył granat w rękach Tuska
Przedstawiciele rządu i wspierające ich media głównego nurtu próbują dziś kpić z ostrzeżeń, które padły na antenie wPolsce24, ignorując podstawowy mechanizm polityczno-medialny: zdemaskowany plan przestaje być skuteczny. Zamiast merytorycznej dyskusji na temat postępującego demontażu państwa prawa i pacyfikacji kluczowych instytucji, w ruch poszły partyjne etykiety i próby zastraszenia dziennikarzy.
„Ujawnienie informacji zmienia bieg dziejów”
Do medialnej nagonki i kpin ze strony obozu władzy Jacek Karnowski odniósł się bezpośrednio na antenie telewizji wPolsce24. Redaktor naczelny stacji jednoznacznie podkreślił, że podanie informacji o rozważanych wariantach siłowych było decyzją w pełni przemyślaną, podjętą w imię wyższego interesu publicznego:
Stan wyjątkowy o północy się nie zdarzył, ale to nie jest tak, że my mieliśmy informacje błędne. Są i były działania w tę stronę, naprawdę bądźmy uważni. My z całą świadomością ryzyka wczoraj podaliśmy tę informację, ponieważ mieliśmy przekonanie, że to jest sposób zapobieżeniu nieszczęściu. Ujawnienie informacji zmienia bieg dziejów” - zaznaczył red. Karnowski.
Dziennikarz wskazał na mechanizm, który obóz rządzący celowo przemilcza:
Wszyscy dziś mówią: »gdzie jest stan wyjątkowy?«. Oni pomijają fakt, że ujawnienie informacji wiele zmienia i my z całą świadomością tę informację właśnie dlatego podaliśmy. Naprawdę była oparta o wiarygodne źródła. Nie podałbym tej informacji, gdybym nie miał bardzo poważnych źródeł i bardzo poważnych informacji w tej sprawie”.
Kluczowym elementem każdego planu siłowego jest zachowanie tajemnicy oraz zaskoczenie opinii publicznej. Zdemaskowanie tych zamiarów przez wolne media uniemożliwiło przeprowadzenie operacji po cichu:
Siłą tego planu władzy było utrzymanie go w tajemnicy. Skoro zostali zdekonspirowani, to tej siły już nie było. Nie ma elementu zaskoczenia i to był kluczowy element. Takie informacje trzeba podawać, nawet biorąc na siebie ryzyko późniejszych ataków, ponieważ jest wyższy interes publiczny niż strefa komfortu i spokój” - dodał Jacek Karnowski.
Metoda salami i natychmiastowy odwet na dziennikarzach
Wściekłość ekipy rządzącej przełożyła się na natychmiastowe represje. W tym samym czasie do Sejmu – wbrew wieloletnim standardom i procedurom – nie został wpuszczony dziennikarz wPolsce24, Samuel Pereira, mimo posiadania ważnej legitymacji prasowej.
Jak ocenił Jacek Karnowski, to podręcznikowy przykład autorytarnego kneblowania ust niewygodnym redakcjom:
Władza autorytarna przyzwyczaja nas do tego, że może wszystko, że żadne standardy nie obowiązują, że przeciwnika politycznego trzeba zniszczyć, a media, które mówią prawdę, trzeba po prostu zamknąć, nie dopuścić, zablokować. (...) Represja wobec Samuela Pereiry jest zemstą za to, że my ujawniliśmy informacje o tym, że władza co najmniej flirtuje i planuje podjęcie próby pacyfikacji społeczeństwa”.
Karnowski zwrócił uwagę, że obecny rząd stosuje tzw. metodę salami – krok po kroku testując granice oporu społecznego: od siłowego wejścia do Prokuratury Krajowej i uderzenia w Trybunał Konstytucyjny, po próby podporządkowania sobie kolejnych instytucji i represje wobec dziennikarzy.
„Nie damy się zastraszyć”
Mimo zmasowanego hejtu ze strony polityków koalicji 13 grudnia oraz prób administracyjnego utrudniania pracy reporterom, redakcja telewizji wPolsce24 zapowiada dalsze monitorowanie każdego kroku władzy:
Samuelu, jesteśmy z tobą. Redakcja cię nie zostawi i wiemy, że cierpisz za działania nas wszystkich – za to, że po prostu mówimy prawdę i się nie boimy” — podsumował Jacek Karnowski.
Można spodziewać się, że to dopiero początek ataków na naszą telewizję. Powiedzmy to wprost: Jacek Karnowski odbezpieczył granat, który Donald Tusk już trzymał w ręce. Władza tego nie zapomni, ale my nie damy się zastraszyć!
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






