Karnowski stawia kluczowe pytanie o zdrowie Tuska: „Czy to już?"

Wpis Jacka Karnowskiego w mediach społecznościowych uderza w sedno obecnego kryzysu politycznego. Dziennikarz napisał wprost:
Po raz pierwszy pojawiło mi się w głowie pytanie: czy Donald Tusk działa w ramach kalkulacji politycznej, czy też może to już po prostu rodzaj szaleństwa? Jakiegoś przywiązania do myśli, że musi dostać absolutnie każdą zabawkę, którą zobaczy w oknie wystawowym? Bez względu na cenę i koszty.”
Ta z pozoru ostra metafora dziecka stojącego przed witryną sklepową odsłania mechanizm, który rządzi obecną koalicją. Chodzi o syndrom władzy, która nie uznaje żadnych barier instytucjonalnych, prawnych ani kompromisów. Każda instytucja, każdy obszar państwa, na który padnie wzrok premiera, musi zostać natychmiast przejęty — bez względu na to, jak głęboki paraliż ustrojowy to wywoła i jakie spustoszenie w państwie pozostawi.
Psychologizacja czy twarda diagnoza?
Czy Donald Tusk rzeczywiście „oszalał”? W kategoriach dosłownych premier pozostaje wytrawnym, cynicznym graczem. Jednak to, co z zewnątrz może wyglądać jak polityczny amok, w istocie jest połączeniem dwóch zjawisk. Syndromu absolutnego rewanżyzmu i kalkulacji spalonej ziemi.
Tusk wrócił do polskiej polityki z misją całkowitej dekonstrukcji dorobku swoich poprzedników. Dla jego najtwardszego, najbardziej radykalnego elektoratu każde zawahanie, każdy krok w tył byłby odbierany jako słabość. Działa więc w trybie nieustannej eskalacji, bo tylko konflikt utrzymuje jego obóz w stanie mobilizacji.
Z kolei idąc tropem polityki spalonej ziemi, to w myśl tej zasady cel uświęca środki. Jeśli ceną za dominację ma być podważenie fundamentów prawa, delegitymizacja kolejnych organów państwa czy otwarty konflikt z instytucjami konstytucyjnymi - Tusk tę cenę płaci, ponieważ koszty ponosi państwo, a polityczny profit trafia na konto jego formacji.
„Zabawka z okna wystawowego”
Sformułowanie o „zabawce, którą musi dostać bez względu na koszty” celnie punktuje styl rządzenia lidera Platformy. Widzieliśmy to przy siłowych przejęciach mediów publicznych, przy operacjach wokół prokuratury czy przy kolejnych próbach unieważniania niewygodnych ustaw za pomocą uchwał i ministerialnych okólników. Nie liczą się procedury, nie liczy się konstytucyjny ład. Liczy się doraźny gest siły, który ma pokazać zapleczu: „mogę wszystko”.
Problem polega na tym, że polityka prowadzona w ten sposób przestaje być racjonalną grą o interes narodowy, a staje się zakładnikiem osobistych ambicji i resentymentów jednego człowieka. Jeśli każda krytyczna opinia, każdy bezpiecznik ustrojowy jest traktowany jak osobista zniewaga wymagająca natychmiastowego zmiażdżenia, granica między wyrachowaną strategią a polityczną manią staje się płynna.
Stawka tej gry rośnie z każdym tygodniem, a rachunek za tę bezwzględność zapłacą nie politycy z Wiejskiej i Alei Ujazdowskich, lecz całe państwo.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.





