Publicystyka

Piękny gest narodu niemieckiego. Uroczyście odsłonią kamień w Berlinie w rocznicę wymordowania polskich partyzantów

opublikowano:
bundestag-769710_1280
Pomnika polskich ofiar w Berlinie wciąż nie ma. Zamiast monumentu… głaz ( fot. ilustracyjna/ pixabay/ screen X/@dw_polski)
Donald Tusk obiecał przed wyborami, że jego rząd załatwi to, czego nie potrafiły "dowieźć" rządy Zjednoczonej Prawicy. Po 800+, "Tarczy Wschód" i wzmocnieniu polskiej armii to kolejna z jego obietnic, którą udało mu się zrealizować. Gratulacje!

Przed objęciem rządów przez koalicję 13 grudnia, złośliwie zwaną przez niektórych koalicją 15 października, Donald Tusk i liczni przedstawiciele grupy trzymającej aktualnie władzę obiecali, że "dowiozą" temat reparacji.

Przypomnijmy, we wrześniu 2022 roku politycy Zjednoczonej Prawicy zaprezentowali na Zamku Królewskim w Warszawie dokument zatytułowany „Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej 1939-1945”. Jak wynikało z dokumentu opracowanego przez interdyscyplinarny zespół naukowców, Polska w wyniku II wojny światowej straciła ponad 5 mln naszych obywateli.

Wspomniany zespół oszacował szkody wojenne na 6 bln 220 mld 609 mln zł.

Warto tu zaznaczyć, że niemal identycznie brzmiący raport - w czasie prezentacji wspomnianego tu dokumentu - znajdował się już w szufladach Ewy Kopacz. Tak oczywiście trzeba założyć, biorąc pod uwagę wszelkie pozostałe okoliczności i to, co wiemy o profesjonalistach w otoczeniu aktualnego premiera.

Po prezentacji tegoż raportu i rozpoczęciu starań dyplomatycznych przez rząd Zjednoczonej Prawicy, do kontrofensywy przeszli Niemcy, którzy bardzo szybko przyjęli stanowisko, że z punktu widzenia prawa sprawa reparacji jest zamknięta. 

Wówczas do sprawy odniósł się ówczesny lider opozycji Donald Tusk, który upominał się o stworzenie przejrzystego harmonogramu prac dyplomatycznych w kwestii reparacji.

Nieco później, już jako premier nowego rządu, dodał - zaskakująco zgodnie z niemieckim punktem widzenia, że "w sensie prawnym kwestia reparacji została zamknięta wiele lat temu". Jeśli ktoś sądzi, że Tusk powiedział to samo, co mówili Niemcy dlatego, że jest niemieckim agentem wpływu, to oczywiście jest idiotą. Tego nie trzeba udowadniać, tak po prostu jest. 

Dlaczego Tusk mówił w tej sprawie to samo, co mówili nasi zachodni sąsiedzi? To proste. Była to oczywista strategia negocjacyjna, której celem było uzyskanie przez Polskę maksymalnie tego, co można uzyskać od Niemiec w ramach reparacji. Nowy szef rządu - niczym Machiavelli - przyznawał bowiem (w czasie rozmowy z ówczesnym kanclerzem Scholzem), że "kwestia moralnego, finansowego, materialnego zadośćuczynienia nigdy nie została zrealizowana".

- To jest zawsze dobry temat do poważnej rozmowy, ale - inaczej niż moi poprzednicy - będę szukał wspólnie z kanclerzem Scholzem takich form współpracy, które z przeszłości nie uczynią jakiegoś fatum, które by ciążyło nad naszymi relacjami. Bardzo bym chciał, żeby ta refleksja historyczna i decyzje, które mogłyby nas usatysfakcjonować, żeby one służyły przyszłości, wspólnemu bezpieczeństwu. Podejrzewam, że kanclerz może mieć inne zdanie. Ja uważam, że Niemcy mają tutaj coś do zrobienia. Nie będę używał tej narracji w sposób agresywny. Nie tylko dlatego, że jestem polskim politykiem, jestem też historykiem i jestem gdańszczaninem. Wszystkie te trzy powody każą mi myśleć serio o tym, że wyrównanie pewnych rachunków byłoby na pewno dziejową sprawiedliwością - podkreślał Tusk.

To się w końcu udało! Naprawdę.

Na początku kwietnia do Berlina przywieziono kamień, który ma upamiętnić polskie ofiary II wojny światowej. W pierwotnej wersji na terenie dawnej Opery Krolla w centrum miasta miał stanąć pomnik na cześć milionów polskich mieszkańców, którzy padli ofiarą niemieckiej napaści na Polskę i okupacji w latach 1939-1945. Jednak na taki gest ze strony niemieckiego rządu zabrakło pieniędzy, dlatego na razie o polskich ofiarach będzie przypominał ważący niemal 30 ton głaz. Teraz - jak czytamy w Deutsche Welle - kamień zostanie uroczyście odsłonięty. 

- Kamień Pamięci dla Polski w Berlinie zostanie oficjalnie odsłonięty 16 czerwca - podał na #forumpolskoniemieckie dyrektor Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich (DPI) w Darmstadt Prof. Peter Oliver Loew. #kamieńpamięci #Berlin - czytamy na portalu X na koncie Deutsche Welle.

Rząd Tuska zatem nie tylko dowiózł temat reparacji, ale jeszcze niezwykle precyzyjnie dopracował z naszymi sąsiadami datę ukazania tego, co "Niemcy mają do zrobienia" i jak mogą "wyrównać pewne rachunki". Dlaczego zatem 16 czerwca?

Może się wydawać, że jest to dziełem przypadku, ale wiele wskazuje na to, że służby dyplomatyczne polskie i niemieckie tę datę wybrały niezwykle precyzyjnie.

 Złośliwi mogliby co prawda sugerować, że wybrano dzień, w którym 1944 roku niemieckie wojska rozpoczęły akcję Sturmwind II, której celem było rozprawienie się z polską partyzantką w Puszczy Solskiej, jednak nic bardziej mylnego.

Otóż 2023 właśnie tego dnia reprezentacja Polski pokonała 1:0 drużynę Niemiec w towarzyskim meczu rozegranym na PGE Narodowym.

To też był oczywiście sukces wiadomo kogo. Miał to wszystko rozpisane w szufladzie. 

źr. wPolsce24

Publicystyka

Fikołki i manipulacje Tuska! Szef rządu znów w amoku atakuje prezydenta i szuka winnych wszędzie, tylko nie u siebie

opublikowano:
Tusk bezczelny na  posiedzeniu rządu
Tusk bezczelny na posiedzeniu rządu (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny udowadnia, że w sztuce politycznego krętactwa i odwracania kota ogonem nie ma sobie równych. Zamiast zająć się realnymi problemami Polski, woli snuć absurdalne teorie i w skandaliczny sposób uderzać w głowę państwa, próbując wymusić uległość wobec swojej polityki i mamić wyborców.
Publicystyka

Skandaliczne groźby Kierwińskiego. Poseł Śliwka bezlitośnie kpi z ministra: "Często wspomina wczorajszy wieczór"

opublikowano:
Marcin Kierwiński znowu mówi tak, że trudno go było zrozumieć
Marcin Kierwiński znowu mówi tak, że trudno go było zrozumieć (fot. wPolsce24)
Przedstawiciele obecnej władzy znów pokazują swoją prawdziwą twarz, otwarcie grożąc siłowymi rozwiązaniami wobec niezależnych instytucji. Minister Marcin Kierwiński wprost przyznał, że potrafi sobie wyobrazić szokujący scenariusz, w którym sędziowie wchodzą do Trybunału Konstytucyjnego w asyście policji.
Polska

Niepokojąca diagnoza Błaszczaka: Tusk już całkowicie skapitulował przed Niemcami

opublikowano:
Mariusz Błaszczak na antenie telewizji wPolsce24 punktuje służalczość Tuska wobec Niemiec
Mariusz Błaszczak punktuje służalczość Tuska wobec Niemiec (fot. wPolsce24)
Obecna sytuacja polityczna w Polsce budzi ogromne kontrowersje, co dobitnie wybrzmiało w programie telewizyjnym „Kontra” na antenie telewizji wPolsce24. Były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak przedstawił kompleksową krytykę działań rządu Donalda Tuska, wskazując na zapaść kluczowych sektorów państwa oraz liczne afery w szeregach Koalicji Obywatelskiej.
Publicystyka

Od arabskich milionów Sikorskiego po ruskie stronnictwo Brauna. Kto pociąga za sznurki w polskiej polityce?

opublikowano:
Wojciech Reszyczyński w rozmowie z Tadeuszem Płużańskim na antenie telewizji wPolsce24
Wojciech Reszyczyński w rozmowie z Tadeuszem Płużańskim (fot. wPolsce24)
Polska scena polityczna coraz bardziej przypomina niebezpieczną grę obcych interesów, w której suwerenność naszego kraju schodzi na dalszy plan. Z jednej strony mamy do czynienia z obecnym rządem Donalda Tuska, który od lat konsekwentnie buduje w Polsce "stronnictwo pruskie". Z drugiej strony, rzekomi antysystemowcy pod płaszczykiem patriotyzmu formują niepokojące "stronnictwo ruskie".
Publicystyka

To jest hit! Ursula von der Leyen w piżamie paraduje po Komisji Europejskiej

opublikowano:
Ursula von der Leyen  w uściskach z Macronem
Ursula von der Leyen (fot. shutterstock - zdjęcie nie przedstawia Ursuli w piżamie, tylko w żakiecie i jest wyłącznie ilustracyjne)
Jak donosi Ryszard Czarnecki, szefowa Komisji Europejskiej, Ursula Gertrud von der Leyen, zachowuje się w brukselskich gmachach jak we własnym pałacu.
Publicystyka

Błazenada premiera w Sejmie. Tusk i Hołownia zamieniają parlament w rynsztok

opublikowano:
Premier Donald Tusk dał popis chamstwa na mównicy sejmowej (
Premier dał popis chamstwa na mównicy sejmowej (fot. wPolsce24)
To, co wydarzyło się podczas debaty nad wotum nieufności dla minister klimatu, przejdzie do historii jako jeden z najczarniejszych dni polskiego parlamentaryzmu. Zamiast merytorycznej dyskusji i powagi, jakiej Polacy oczekują od najważniejszych osób w państwie, obywatele otrzymali rynsztokowy spektakl pogardy, w którym w rolach głównych wystąpili premier Donald Tusk oraz wicemarszałek Szymon Hołownia.