Publicystyka

Ależ oni są odklejeni! Obrzydliwe słowa Jandy o prezydencie Nawrockim. Powinna interweniować policja?

opublikowano:
Krystyna Janda na antenie telewizji publicznej w likwidacji
Krystyna Janda na antenie telewizji publicznej w likwidacji (fot. x.com)
Szok na salonach! Krystyna Janda odkrywa, że Polacy mają własne zdanie, a "elity" fantazjują o "zniknięciu" prezydenta.

Kiedy tak zwane elity zderzają się z rzeczywistością, ból bywa wręcz fizyczny. Najlepszym tego dowodem są wynurzenia Krystyny Jandy, która na antenie TVP w wiecznej likwidacji z rozbrajającą szczerością przyznała, że dopóki w Polsce nie rządził PiS, ona żyła w przekonaniu, że "wszyscy ludzie są dobrzy".

W swojej wyizolowanej bańce aktorka naprawdę uważała, że "wszyscy myślą tak jak ja, wszyscy myślą tak jak Andrzej Wajda". Jakież musiało być jej przerażenie, gdy zorientowała się, że zwykli Polacy mają czelność mieć inne poglądy!

Otwarcie anten radiowych dla słuchaczy i możliwość swobodnego wypowiadania się obywateli na żywo wywołały u niej "szok", a sam fakt politycznych różnic zaczęła odbierać jako czyste "zło".

To wręcz podręcznikowy przykład absolutnego oderwania salonów od społeczeństwa. Ale na łzach nad utraconym monopolem na jedynie słuszną rację się nie kończy.

Przejdźmy do stosunku tychże elit i dziennikarzy do głowy państwa. Jak Krystyna Janda radzi sobie z faktem, że w demokratycznych wyborach prezydentem Polski został Karol Nawrocki? Zapytana o to, wprost odpowiada: "Udaję, że go nie ma".

Dziennikarze reżimowej telewizji, zamiast zareagować na ten brak szacunku do urzędu, wtórują jej w tej absurdalnej grze. Prowadzący rozmowę proponuje wręcz, by prezydenta na chwilę zostawić w owym "zniknięciu", asekurując się jedynie tym, że mówienie o tym wprost "byłoby pewnie niegrzeczne".

I tu pojawiają się dość istotne, choć retoryczne przecież pytania. Wszyscy pamiętamy głośną sprawę pani Izabeli z Torunia, która została skazana za hejt wymierzony w Jerzego Owsiaka. Skoro wymiar sprawiedliwości potrafi tak błyskawicznie i stanowczo reagować na internetowe wpisy zwykłych obywateli, to czy otwarte, publiczne dywagacje o "znikaniu" urzędującego prezydenta nie powinny spotkać się z podobną reakcją? Czy publiczne opowiadanie o "zniknięciu" głowy państwa przez osoby dysponujące ogromnymi zasięgami nie jest formą groźby?

Może to najwyższy czas, aby do miejsc, w których elity z uśmiechem na ustach bawią się w wymazywanie prezydenta, wkroczyła policja, by sprawdzić, co dokładnie mają na myśli?

W końcu prawo powinno być równe dla wszystkich – i dla szarego obywatela z Torunia, i dla bywalców salonów, wciąż tęskniących za czasami, gdy wszyscy musieli myśleć jak Wajda czy Janda.

źr. wPolsce24

 

Publicystyka

Co za błazenada. W takich tanich zagrywkach Tusk odnajduje się najlepiej. Nie wie, jakie to żenujące?

opublikowano:
Premier Tusk rozdaje pączki w samolocie. Co za tani PR
Tusk przypomniał sobie o pączkach. Jakie o było sztuczne (fot. wPolsce24)
Wyloty do Brukseli najwyraźniej źle wpływają na premiera. Kiedyś opowiadał o przysmakach serwowanych mu przez teściową, teraz postanowił sam zabawić się w "dobrego wujka". Wyszło żenująco.
Publicystyka

Tylko u nas! Bąkiewicz: Nie chcę zabić Tuska. Modlę się za niego. Ale pani prokurator chyba nie lubi Czarzastego

opublikowano:
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Postawienie zarzutu publicznego podżegania do zabójstwa urzędującego premiera to jedna z najcięższych możliwych kwalifikacji karnych w polskim prawie. Właśnie z takim zarzutem musi dziś mierzyć się Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic i jeden z najbardziej rozpoznawalnych działaczy środowisk narodowych.
Publicystyka

„Magazyn Anity Gargas” wkrótce na antenie telewizji wPolsce24!

opublikowano:
Anita Gargas na antenie telewizji wPolsce24. Powraca ze swoim "Magazynem"
Anita Gargas na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Już niedługo widzowie będą mogli śledzić nowy, autorski format znanej i lubianej dziennikarki Anity Gargas. „Magazyn Anity Gargas” zadebiutuje na antenie telewizji wPolsce24, oferując cotygodniową dawkę angażującej publicystyki.
Publicystyka

Ale nudyyyy. Tusk, Grabiec i Kosiniak-Kamysz przysypiają w Sejmie

opublikowano:
Donald Tusk, minister Grabiec, wicepremier Kosiniak-Kamysz przysypiają na przemówieniu Sikorskiego
Hej, Panowie. Obudźcie się! (fot. wPolsce24)
Wielkie obietnice, dyplomatyczne prężenie muskułów, a w rzeczywistości... po prostu wielkie ziewanie! Tzw. uśmiechnięta koalicja ledwo trzyma się na nogach. Podczas gdy z mównicy padają wzniosłe i wyświechtane frazesy o tym, że "byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki", ekipa Tuska walczy z grawitacją i opadającymi powiekami.
Publicystyka

Tusk nie zauważa święta polskich bohaterów. Potem znów będą płakać, że "prawica zawłaszcza patriotyzm"

opublikowano:
Prezydent RP Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami powiatu płockiego przed budynkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Bielsku, 1 bm. Spotkanie jest częścią programu obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych
Prezydent RP Karol Nawrocki podczas spotkania z mieszkańcami powiatu płockiego przed budynkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Bielsku, 1 bm. Spotkanie jest częścią programu obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych (Fot. PAP/Paweł Supernak)
1 marca Polska po raz kolejny oddaje hołd bohaterom powojennego podziemia niepodległościowego — żołnierzom, którzy po 1945 roku nie pogodzili się z narzuconą Polsce komunistyczną władzą. Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” został ustanowiony z inicjatywy śp. Lecha Kaczyńskiego, a ustawę wprowadzającą święto podpisał jego następca, Bronisław Komorowski.
Publicystyka

Cyrk na posiedzeniu rządu. Tusk łzawym tonem atakuje prezydenta. Polityczna szopka w wykonaniu premiera

opublikowano:
Donald Tusk na nadzwyczajnym posiedzeniu rząd atakuje prezydenta i plecie androny.
Donald Tusk na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu (fot. wPolsce24)
Wyreżyserowana polityczna szopka, wręcz cyrk. Tak krótko można skomentować wystąpienie premiera Donalda Tuska na posiedzeniu rządu zwołanym w odpowiedzi na weto prezydenta w sprawie tzw. ustawy o SAFE. Choć posiedzenie przedstawiane było jako nadzwyczajne, trudno nie odnieść wrażenia, że było zaplanowane już dawno, a Tusk tylko wyszedł odegrać swoją rolę. I tu trzeba go pochwalić - umiejętności aktorskich mu nie brakuje.