Mamy to! Najgłupsza wypowiedź o aferze w Szpitalu Południowym. Arłukowicz się nie popisał

Arłukowicz był gościem Kanału Zero. Podczas rozmowy, której tematem była afera w Szpitalu Południowym, nie powiedział niczego, co by nadmiernie zaskakiwało.
Twierdzi, że prawie go nie znał
Odnosząc się do tego, że promował politycznie Dawida Kacprzyka – młodego lekarza-milionera i byłego już radnego KO, który jest głównym bohaterem tej afery – powiedział, że jest jednym z setek albo tysięcy młodych ludzi, którym pomagałem w kampanii w roku 2018 i 2019, a potem miał nie mieć z nim kontaktów i nie wiedział nawet, że został lekarzem.
Kiedy prowadzący rozmowę Jacek Prusinowski zauważył, że przejrzał jego media społecznościowe z tamtych czasów i zarzucił mu kłamstwo, stwierdził, że zostanie przy swoim stanowisku, że pomagałem setkom.
Arłukowicz nie miał też najmniejszych zastrzeżeń do tego, jak rząd Donalda Tuska radzi sobie z tą aferą. Stwierdził nawet, że efektywność premiera w tej sprawie jest stuprocentowa. Kacprzak nie jest dzisiaj radnym, a był. Nie jest dzisiaj lekarzem w tym szpitalu, a był. Nie jest dzisiaj członkiem Koalicji, a był – podkreślił.
Tomografia dla faraona
Podczas głośnego wywiadu w Kanale Zero dr Emil Jędrzejewski, były ordynator chirurgii w tym szpitalu, powiedział, że dochodziło do sytuacji, w których pacjenci, którymi nie opiekowano się należycie, umierali na SOR – którego koordynatorem do niedawna był Kacprzyk – a pracownicy robili im tomografię, by ukryć zaniedbania. Piotr Szenk, który zastąpił Jędrzejewskiego na stanowisku, wykluczył, że tak się działo, ale stwierdził, że mogli to robić celem ustalenia przyczyny zgonu.
NFZ stwierdził jednak jednoznacznie, że nie byłoby to świadczeniem zdrowotnym i nie mogłoby być rozliczone w ramach kontraktu z Funduszem.
Gdy rozmowa zeszła na ten temat, Arłukowicz powołał się na... badania archeologiczne egipskich mumii, w których wykorzystuje się tomografię komputerową.
-Tutanchamon i Ramzes II, ich mumie były zdiagnozowane i nauka pozwoliła na postęp i analizę w dawnych czasach, dzięki tomografii – perorował. Pytał pan, czy można zrobić zwłokom – dodał, wyraźnie pobudzony, gdy Prusinowski zaczął wyrażać swoje wątpliwości. - Odpowiadam panu, że Tutanchamon miał robioną tomografię, a dość dawno umarł, nie?
Badania mumii miały sens
Arłukowicz po części miał rację. Zarówno Tutanchamon, jak i Ramzes II, mieli robione tomografie, tysiące lat po śmierci. To często stosowana technika przy okazji badania egipskich mumii. Pozwala bowiem zajrzeć pod bandaże bez ryzyka uszkodzenia. Dzięki takim badaniom dowiedzieliśmy się m.in. jak wyglądali za życia, a także, że Tutanchamon wbrew popularnej teorii nie padł ofiarą morderstwa.
Są jednak także różnice. Takie badania są finansowane przez placówki i towarzystwa naukowe. Martwi faraonowie nie zajmują też miejsca na tomografie żywym pacjentom. Przede wszystkim jednak ich badania są przeprowadzone, by poszerzyć wiedzę ludzkości o dawno minionych czasach – a nie po to, żeby ukryć czyjąś niekompetencję.
źr. wPolsce24 za Kanał Zero











