„To człowiek Trzaskowskiego. Chwalił się tym”. Były pracownik Szpitala Południowego ujawnia kulisy pracy na SOR
Narastają kontrowersje wokół Szpitala Południowego w Warszawie. Były pracownik placówki przerywa milczenie. W rozmowie z red. Rafałem Jarząbkiem na antenie telewizji wPolsce24 mówi o konflikcie i kulisach pracy SOR w słynnym warszawskim szpitalu.
Pragnący zachować anonimowość były pracownik placówki opowiedział o napięciach, które miały panować na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, oraz o sporze pomiędzy młodym (28 lat) lekarzem bez specjalizacji, Dawidem Kacprzykiem, który pełnił funkcję koordynatora Szpitalnego Działu Ratunkowego a doświadczonym ordynatorem.
- To człowiek Trzaskowskiego – mówi o Kacprzyku rozmówca red. Jarząbka. - On się tym chwalił.
Konflikt miał się rozpocząć od różnicy zdań dotyczącej pilności jednej z konsultacji medycznych.
- Dawid wymyślił jakąś niesamowicie pilną konsultację. I natychmiast chciał, żeby chirurdzy przyszli konsultować. A oni byli zajęci czymś innym i powiedzieli, że przyjdą, jak będą mogli. A on wydzwaniał do nich; nie wiem, czy oni byli na bloku, czy mieli jakąś akcję na oddziale u siebie. W każdym razie nie mogli przyjść natychmiast – relacjonuje. - Dawid twierdził, że to ma być zagrożenie życia. No, a później, jak już przyszli, zobaczyli, że to mogło czekać i czekać i czekać. Zatem oni oderwali się od czegoś, co naprawdę zagrażało życiu. I wtedy ordynator go zrugał. I z tego wynikła ta cała kłótnia między nimi.
Były pracownik twierdzi, że po tym wydarzeniu relacje pomiędzy lekarzami znacząco się pogorszyły, a sprawa miała mieć dalsze konsekwencje personalne. Kacprzyk miał się chwalić, że lekarz został przez niego zwolniony.
W rozmowie pojawiają się także zarzuty dotyczące atmosfery pracy oraz sposobu zarządzania zespołem.
Informator zdecydował się zachować anonimowość, argumentując to obawą o swoje bezpieczeństwo zawodowe. Jego głos został zmieniony.
Cała rozmowa w materiale wideo nad tekstem
źr. wPolsce24











