Publicystyka

Kaliski radny chciał wręczyć Trzaskowskiemu wafelka. Reakcja była natychmiastowa

opublikowano:
wafel_wyrwany
Wafel Grzesiek nie spodobał się Rafałowi ( fot. facebook/ Maciej Antczak - Radny Miasta Kalisza )
Ależ w sztabie Rafała Trzaskowskiego musi być panika. Sojusznicy Rafała Trzaskowskiego, tak boją się jakiejkolwiek wpadki, że sami je prowokują. Jeden z kaliskich radnych chciał wręczyć kandydatowi na prezydenta wafelka, ale ten został mu brutalnie wyrwany przez działacza Platformy Obywatelskiej.

Kiedy kilka dni temu Rafał Trzaskowski dumnie chwalił się ogórkami i wafelkiem Prince Polo, nikomu z jego otoczenia najwyraźniej nie przyszło do głowy, że występ przyniesie więcej szkód niż pożytku. 

Trzaskowski został wyśmiany, że promuje produkt, który jest w rękach zagranicznej firmy, a wśród internautów szybko zyskał ksywkę wafel. 

Kandydatowi na prezydenta, stylizującemu się na młodzieniaszka i znawcę języków obcych, internauci zaczęli wypominać, że sama wymowa PRINCE POLO, w sposób, jaki zaprezentował Trzaskowski, nie tylko jest niezgodna z regułami języka angielskiego, ale typowa dla seniorów, którzy tego języka nie znają. 

Do tego doszedł fakt, że sam zakład produkujący wafelki - cieszyńska Olza - od lat jest w zagranicznych rękach, do czego doszło na skutek łupieżczej dla wielu polskich podmiotów prywatyzacji przeprowadzanej przez jego politycznych patronów - m.in. Janusza Lewandowskiego, swego czasu minister przekształceń własnościowych. 

Wzgardzony Grzesiek

Nie dziwi zatem fakt, że wafelek z miejsca stał się symbolem fatalnej kampanii prezydenta i przedmiotem drwin, na który sztabowcy i partyjni koledzy Trzaskowskiego reagują z agresją.

Tak między innymi było w Kaliszu, mieście, które słynie m.in. z produkcji konkurencyjnych dla Prince Polo wafelków Grześki, sztandarowego produktu będącej w polskich rękach Goplany. 

Jeden z miejskich radnych chciał wręczyć przebywającemu w najstarszym polskim mieście wafelka Grzesiek, ale kolega prezydenta w osobie innego kaliskiego radnego, tym razem z KO, wyrwał łakocia z rąk ofiarodawcy. 

 

Wszystko uwieczniła kamera, co prezydenta Warszawy znowu pokazało w fatalnym świetle. 

- Tak szanujecie polskie produkty - kpi internauta. 

Jaka piękna katastrofa.

źr. wpolsce24 za Facebook/Maciej Antczak - Radny Miasta Kalisza 

Publicystyka

Żałosne żarty z prezydenta. Portal punktuje dno mainstreamu!

opublikowano:
Para prezydencka w Manili
Para prezydencka w Manili (fot. KPRP/ Mikołaj Bujak)
Wybory prezydenckie odbyły się rok temu, ale w medialnym salonie III RP żałoba i frustracja najwyraźniej trwają w najlepsze. Część dziennikarzy lewicowo-liberalnego mainstreamu wciąż nie potrafi pogodzić się z demokratycznym wyborem Polaków i sukcesem Karola Nawrockiego. Jak zauważa portal wPolityce.pl, czołowe twarze Onetu – Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka – sięgnęły kolejnego dna, serwując odbiorcom prymitywne docinki pod adresem głowy państwa.
Sport

Prezes Wisły kpi z polityków koalicji. Wstawił to nagranie!

opublikowano:
Jarosław Królewski i screenshot z portalu X
fort. screen/X; wikimedia commons/ Synerise wiki/
Anna Maria Żukowska i Rafał Trzaskowski na "Żylecie"! Jarosław Królewski, prezes i większościowy udziałowiec Wisły Kraków wstawił w mediach społecznościowych film wygenerowany przez sztuczną inteligencję, w którym szydził z ostatnich działań obojga polityków związanych z sejmową większością.
Publicystyka

Karnowski wygarnął prawdę o raperze Macie

opublikowano:
Jacek Karnowski uderza w Matę
Jacek Karnowski uderza w Matę (fot. wPolsce24, youtube)
W programie „Salon Dziennikarski” na antenie telewizji wPolsce24 wybrzmiały mocne, bezkompromisowe słowa dotyczące kondycji psychicznej i moralnej polskiej młodzieży oraz destrukcyjnego wpływu współczesnej popkultury. Redaktor Jacek Karnowski w dosadny sposób wskazał źródła kryzysu, w jakim znajduje się dziś wielu młodych ludzi, uderzając bezpośrednio w idoli lansowanych przez liberalno-lewicowe salony - w tym w rapera Matę.
Publicystyka

Groźny szeryf z Al. Ujazdowskich kontra piksele. Internet bezlitośnie kpi z krucjaty Donalda Tuska

opublikowano:
Donald Tusk walczący z grami komputerowymi
Donald Tusk walczący z grami komputerowymi (fot. shutterstock)
Kiedy brakuje pomysłu na realne rządy, a kryzys goni kryzys, w gabinetach władzy zawsze odkurza się sprawdzony manewr: znaleźć wroga zastępczego, groźnie zmarszczyć brwi i ogłosić narodową mobilizację w obronie dzieci. Donald Tusk postanowił przypomnieć Polakom swoje „najlepsze” cechy despoty z minionej epoki. Efekt? Zamiast powagi i strachu, szef rządu doczekał się fali bezlitosnego rechotu, a ze sprawy wymagającej poważnego podejścia, zrobił pośmiewisko. Okazuje się, że najlepszą bronią przeciwko autorytarnym zapędom nie jest nawet gniew, lecz bezlitosna satyra.
Polityka

Piątkowska prosi o to Trzaskowskiego! "Żałosna desperacja"

opublikowano:
Trzaskowski Piątkowska
fot. wikimedia.commons/fratria
Monika Piątkowska zabrała głos po tym, jak prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wydał decyzję o zamknięciu trybuny gości podczas ligowego spotkania Legia-Wisła. Kandydująca na prezydenta Krakowa senator KO postanowiła w nocy wystąpić z interwencją, aby na ostatniej prostej kampanii ugrać choć trochę więcej głosów. "Żałosna desperacja" - ocenił postępowanie redaktor naczelny wPolsce24 Jacek Karnowski.
Publicystyka

Przerażający potwór zjada nasze miliony! Poseł PiS odsłonił jego twarz skrytą za maską złoczyńcy i wywołał burzę

opublikowano:
Kanthak pokazał twarz potwora
Kanthak pokazał twarz potwora (fot. wPolsce24)
Przez miesiące rządzący tłumaczyli nam, że gigantyczna dziura budżetowa i galopujące zadłużenie to siła wyższa – jakiś metafizyczny byt, klątwa albo zjawisko nadprzyrodzone. Tymczasem w sejmowych korytarzach doszło do dekonspiracji w stylu kultowego „Scooby-Doo”. Poseł Jan Kanthak ściągnął kominiarkę z „tajemniczej zjawy” i pokazał Polakom prawdziwą twarz architekta finansowej katastrofy.