Publicystyka

Kolejny blamaż Szymona Hołowni. Chciał zakpić z Karola Nawrockiego, zakpił ze św. Jana Pawła II

opublikowano:
holownia_popew
Szymon Hołownia zakpił z papieża? (fot. x.com)
Marszałek Sejmu Szymon Hołownia postanowił zabawić się w Donalda Tuska i "pośmieszkować" na profilu x.com. Tym razem na tapetę wziął wizytę Karola Nawrockiego w Białym Domu. "Zabawa w Tuska" w pełni się udała, marszałek chciał być dowcipny, ale zamiast śmiechu wzbudził zażenowanie czytelników.

Zacznijmy jednak od początku. Prezydent USA Donald Trump opublikował dzisiaj na portalu x.com, osobliwy obrazek wygenerowany przez na AI. Trump przedstawiony jest na nim, jako... papież, siedzący na "Piotrowym tronie". Ocenę wpisu amerykańskiego prezydenta pozostawmy mediom zza oceanu. Tamtejsi komentatorzy przekonują, że Trump chciał w ten sposób nawiązać do swoich wcześniejszych słów, kiedy pytany komu kibicuje na konklawe powiedział, że nie ma faworyta, ale zażartował, że on sam by się nadał. Prezydent USA postanowił dziś kontynuować temat, ale powiedzmy wprost - ta forma nie była zbyt trafna i raczej godna pożałowania. 

Choć Trump wysoko zawiesił poprzeczkę żenady, marszałek polskiego Sejmu postanowił ją jeszcze podnieść. Na swoim profilu na portalu x.com opublikował zdjęcie wrzucone przez Trumpa i opatrzył je autorskim komentarzem. 

- Karol. Człowiek, który postał z papieżem - napisał Hołownia, [pisownię pozostawiliśmy oryginalną - red]

Kiepski żart, kiepskiego komedianta

Marszałek Sejmu, wykazując się wyjątkową, w swoim mniemaniu, błyskotliwością, połączył wizytę swojego konkurenta w wyborach prezydenckich Karola Nawrockiego w USA i jego spotkanie z Donaldem Trumpem z popularnymi filmami o świętym Janie Pawle II - "Karol, człowiek który został papieżem", "Karol, papież który pozostał człowiekiem". 

Hołownia, określany niekiedy mianem, "etatowego, TVN-owskiego, katolika" w ramach wyborczej przepychanki postanowił zakpić ze św. Jana Pawła II. Jak zauważyli komentujący, zrobił to zaledwie tydzień po tym, jak ośmieszył się w Watykanie, pstrykając fotki podczas pogrzebu papieża Franciszka

- Czy Pan sobie teraz robi jaja z wiary, z papieża Polaka? - pytał jeden z komentujących, a inny dodawał - Pan Marszałek dalej odważnie w tematach watykańskich. 

Zresztą większość komentujących pod tym wpisem nie zostawia suchej nitki na marszałku Sejmu. Parafrazując polskie porzekadło - człowiek może wyjść z TVN-u, ale TVN z człowieka nigdy. 

źr. wPolsce24 

Publicystyka

A kto tu tęskni za komuną? Umizgi obecnej władzy nie pozostawiają złudzeń

opublikowano:
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Coraz więcej polityków nie wypiera się sympatii do komunistów
Zaprzysiężenie rządu Donalda Tuska 13 grudnia 2023 roku nie było jedynie kalendarzowym zbiegiem okoliczności. Data ta, nierozerwalnie kojarzona z wprowadzeniem stanu wojennego, stała się dla wielu symbolem politycznego zwrotu, jaki dokonał się po przejęciu władzy przez obecną koalicję rządzącą. Od tego momentu coraz częściej mówi się o tzw. „koalicji 13 grudnia” – nie tylko jako haśle publicystycznym, lecz jako opisie realnych decyzji personalnych i kierunku politycznego obecnej władzy.
Publicystyka

Polacy mają dość internetowej błazenady Sikorskiego

opublikowano:
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów
Minister Sikorski nie cieszy się zbyt wielkim uznaniem internautów (fot. Fratria/wPolce24)
Radosław Sikorski, samozwańczy król mediów społecznościowych, zderzył się z twardą rzeczywistością. Mimo że szef MSZ dwoi się i troi w internecie, próbując kreować wielką politykę za pomocą wpisów, Polacy wystawili mu czerwoną kartkę. Najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń – „wirtualna dyplomacja” w wykonaniu obecnego rządu to pasmo wizerunkowych porażek i oznaka niebezpiecznej megalomanii.
Publicystyka

Awantura w Sejmie. Trela z mównicy obraża prezydenta, Morawiecki punktuje Czarzastego i Tuska

opublikowano:
Poseł Tomasz Trela otworzył usta i ściek popłynął. Polityk zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego
Poseł Tomasz Trela zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego (wPolsce24)
Sceny, które mogliśmy dzisiaj obserwować w polskim Sejmie, zdają się udowadniać, że komuna w Polsce jednak do końca nie upadła. Świadczy o tym fakt, że marszałkiem izby jest człowiek, który nie tylko wywodzi się z PZPR, ale sam publicznie stwierdza, że jest komunistą.
Publicystyka

Wczoraj siedział cichutko, a dziś nagle nabrał odwagi. Czarzasty atakuje prezydenta. Ależ tam są nerwy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej opowiada o RBN i atakuje prezydenta Karola Nawrockiego
Włodzimierz Czarzasty podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Buta, arogancja i rynsztokowy język – tak można podsumować ostatnie wystąpienie Włodzimierza Czarzastego. Lider Lewicy, wywodzący się wprost z komunistycznego układu, w skandalicznych słowach zaatakował prezydenta. Nie zabrakło gróźb, szantażu emocjonalnego w sprawie zbrojeń, a nawet suflowania antyamerykańskich nastrojów. Czy to jest ta „uśmiechnięta Polska”, którą obiecywała koalicja 13 grudnia?
Publicystyka

Co za błazenada. W takich tanich zagrywkach Tusk odnajduje się najlepiej. Nie wie, jakie to żenujące?

opublikowano:
Premier Tusk rozdaje pączki w samolocie. Co za tani PR
Tusk przypomniał sobie o pączkach. Jakie o było sztuczne (fot. wPolsce24)
Wyloty do Brukseli najwyraźniej źle wpływają na premiera. Kiedyś opowiadał o przysmakach serwowanych mu przez teściową, teraz postanowił sam zabawić się w "dobrego wujka". Wyszło żenująco.
Publicystyka

Tylko u nas! Bąkiewicz: Nie chcę zabić Tuska. Modlę się za niego. Ale pani prokurator chyba nie lubi Czarzastego

opublikowano:
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję
Zdjęcie uśmiechniętego Roberta Bąkiewicza nigdy nie pojawiło się w liberalno-lewicowych mediach. Zawsze jest on przedstawiany w ujęciach, sugerujących wściekłość i agresję (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Postawienie zarzutu publicznego podżegania do zabójstwa urzędującego premiera to jedna z najcięższych możliwych kwalifikacji karnych w polskim prawie. Właśnie z takim zarzutem musi dziś mierzyć się Robert Bąkiewicz, lider Ruchu Obrony Granic i jeden z najbardziej rozpoznawalnych działaczy środowisk narodowych.