Jako demokracja upadliśmy bardzo nisko. Hołownia gorzko ocenia pseudoślubowanie sędziów TK
Według Hołowni na naszych oczach "zarysowuje się niezwykle niebezpieczny i chaotyczny scenariusz dla polskiego sądownictwa". Wszystko wskazuje na to, że w Polsce będą prawdopodobnie funkcjonować dwa Trybunały Konstytucyjne, z których żaden nie będzie w stanie zebrać pełnego składu.
- Z biegiem miesięcy obecna większość sejmowa ostatecznie obsadzi stanowiska w Trybunale, jednak opozycja z pewnością uzna, że sędziowie ci nie złożyli poprawnie ślubowania. W efekcie ich miejsca zostaną uznane za wakujące, co de facto oznacza, że Trybunał Konstytucyjny przestanie funkcjonalnie istnieć - stwierdził Hołownia, potwierdzając tym samym, że dzisiejsza sejmowa uroczystość to polityczny happening.
W kuluarach pojawiają się teorie, że politykom może wręcz zależeć na celowym wywołaniu rozgardiaszu i paraliżu Trybunału.
- Taka dramatyczna sytuacja oznaczałaby, że jako demokracja upadliśmy już bardzo nisko - tłumaczył były marszałek Sejmu.
Należy przy tym zauważyć, że problem ze zwłoką w wyborze sędziów ciągnie się od dawna, a próby obsadzenia polskiego Trybunału były podejmowane w przeszłości nawet sześciokrotnie. Pojawiają się również wątpliwości dotyczące samego ceremoniału i tego, czy obecność marszałka Sejmu jest w ogóle niezbędna przy ślubowaniu składanym bez udziału głowy państwa.
Przyszłość polskiej praworządności maluje się w czarnych barwach. Największymi ofiarami tego politycznego klinczu będą zwykli obywatele, których sprawy po prostu nie będą rozstrzygane.
źr. wPolsce24








