Publicystyka

Cyrk na posiedzeniu rządu. Tusk łzawym tonem atakuje prezydenta. Polityczna szopka w wykonaniu premiera

opublikowano:
Wyreżyserowana polityczna szopka, wręcz cyrk. Tak krótko można skomentować wystąpienie premiera Donalda Tuska na posiedzeniu rządu zwołanym w odpowiedzi na weto prezydenta w sprawie tzw. ustawy o SAFE. Choć posiedzenie przedstawiane było jako nadzwyczajne, trudno nie odnieść wrażenia, że było zaplanowane już dawno, a Tusk tylko wyszedł odegrać swoją rolę. I tu trzeba go pochwalić - umiejętności aktorskich mu nie brakuje.

Nadzwyczajne posiedzenie rządu w sprawie programu SAFE miało być – według narracji rządu – poważną debatą o bezpieczeństwie państwa. W praktyce zamieniło się jednak w polityczny spektakl, podczas którego premier Donald Tusk postanowił uderzyć w prezydenta Karola Nawrockiego i zbudować medialną narrację o rzekomym zagrożeniu dla Polski.

Zamiast rzeczowej rozmowy o konsekwencjach unijnego mechanizmu SAFE, opinia publiczna otrzymała emocjonalne wystąpienie obfitujące w serię politycznych insynuacji.

Nadzwyczajne posiedzenie czy polityczny teatr?

Posiedzenie rządu zostało zwołane po zapowiedzi weta prezydenta wobec ustawy wdrażającej unijny program pożyczek na obronność SAFE. W obradach – zgodnie z ustawą o Radzie Ministrów – uczestniczył przedstawiciel głowy państwa, szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.

Już na początku spotkania premier Tusk próbował jednak narzucić narrację, według której decyzja prezydenta jest czymś niezrozumiałym dla Europy. Jednocześnie stwierdził, że rząd jest przygotowany na takie weto.

Ta sprzeczność była widoczna od pierwszych minut wystąpienia premiera. Z jednej strony zapewniał, że scenariusz weta był przewidywany, z drugiej – budował atmosferę międzynarodowego szoku i oburzenia.

Manipulacja rocznicą NATO

Premier próbował także wykorzystać symbolikę rocznicową, twierdząc, że rząd chciał wspólnie z prezydentem zainaugurować program SAFE w 20. rocznicę wejścia Polski do NATO.

Według jego słów miał to być moment jedności ponad podziałami, kiedy Polska – przy wsparciu państw NATO i całej Europy – uruchamia wielki program zbrojeniowy warty setki miliardów złotych.

Problem polega na tym, że ta narracja pomija kluczową kwestię: prezydent Nawrocki zawetował ustawę właśnie dlatego, że uznał ją za potencjalne zagrożenie dla suwerenności finansowej i bezpieczeństwa gospodarczego Polski.

W swoim orędziu prezydent jasno podkreślił, że nie podpisze ustawy, która – w jego ocenie – mogłaby uzależnić Polskę od mechanizmów zadłużenia kontrolowanych na poziomie unijnym.

Oskarżenia o „rosyjskie gazety”

Najbardziej kontrowersyjny fragment wystąpienia premiera pojawił się jednak chwilę później.

Donald Tusk stwierdził, że „tylko w rosyjskich gazetach jest pełne zrozumienie dla weta prezydenta”. Jednocześnie dodał, że „fakty są okrutne dla reputacji polskiego prezydenta”.

To wyjątkowo mocne oskarżenie, które w praktyce sprowadza się do sugerowania, że decyzja demokratycznie wybranego prezydenta może być korzystna dla rosyjskiej propagandy.

Tego typu retoryka – zamiast prowadzić do poważnej dyskusji o bezpieczeństwie – jeszcze bardziej podgrzewa polityczny konflikt w Polsce.

Zamiast debaty – polityczny cyrk

Cała sytuacja pokazuje, że nadzwyczajne posiedzenie rządu było przede wszystkim elementem walki politycznej.

Zamiast rzetelnej analizy skutków programu SAFE i poważnej rozmowy o finansowaniu obronności państwa, opinia publiczna zobaczyła polityczny spektakl:

  • dramatyczne konferencje,

  • emocjonalne wystąpienia,

  • sugestie o „rosyjskich gazetach”,

  • oraz próby przerzucenia odpowiedzialności na prezydenta.

W efekcie zamiast spokojnej debaty o bezpieczeństwie Polski mieliśmy do czynienia z kolejną odsłoną ostrego sporu politycznego.

Jedno jest pewne: sprawa SAFE stała się kolejnym polem politycznej wojny między rządem a Pałacem Prezydenckim – a nadzwyczajne posiedzenie rządu pokazało, że w tej sprawie emocje wyraźnie dominują nad merytoryczną dyskusją.

źr. wPolsce24

Polska

Miasteczko Gniewu jednak powstaje – protest przeciw rządowi Tuska rusza w sercu Warszawy

opublikowano:
Protestujący tworzą „Miasteczko Gniewu” przed siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Na zdjęciu widać zamknięte drzwi wejściowe i tłum uczestników manifestacji. Nagłówki informują o planowanym proteście oraz wsparciu medialnym wPolsce24
(fot. wPosce24)
W poniedziałek rano przed siedzibą Kancelarii Prezesa Rady Ministrów rozpocznie się protest - powstanie tam „Miasteczko Gniewu”. Organizatorzy zapowiadają, że po kancelarią będą protestować aż do czasu ustąpienia obecnego gabinetu Donalda Tuska. Władze Warszawy próbowały zablokować zgromadzenie, wydając zakaz jego organizacji.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Tusk przedłuża weekend, a Polska tonie. Rząd PR-u, chaosu i tęczowej agendy

opublikowano:
Wojciech Machulski w rozmowie na antenie telewizji wPolsce24
Wojciech Machulski w rozmowie na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Polacy mają już dość stagnacji i destrukcji państwa. Wyrazem tego jest rosnący opór społeczny i gigantyczne rozczarowanie obywateli. Zamiast ciężkiej pracy, Donald Tusk woli przedłużać sobie weekendy, a w przestrzeni publicznej funkcjonuje wyłącznie dzięki marketingowi politycznemu. - Polska nie ma czasu na rząd, który kręci TikToki, opowiada bajki, zbiera grzyby i rysuje pieski, zamiast zajmować się prawdziwymi reformami i bezpieczeństwem - zauważa Wojciech Machulski z Konfederacji.
Polska

Cudowne nawrócenie Tuska – od ostrej krytyki Trumpa do pełnego proamerykanizmu

opublikowano:
Donald Tusk, premier Polski, przemawia na konferencji prasowej na lotnisku. Na ekranie widać nagłówki krytykujące politykę Tuska, a także licznik odliczający czas do marszu opozycyjnego. Fotografia pokazuje polityczne napięcia, publiczne wystąpienia szefa rządu oraz reakcje opinii publicznej w kontekście polskiej polityki
Donald Tusk (fot. wPolsce24)
Donald Tusk zaskakuje kolejną wolta w swojej polityce zagranicznej. Jeszcze niedawno premier ostro krytykował Donalda Trumpa, nazywając go „agentem rosyjskim” i oskarżając o codzienne kłamstwa. Teraz szef rządu głosi, że nie ma alternatywy dla przyjaźni i współpracy polsko-amerykańskiej, a transatlantyckie relacje są fundamentem bezpieczeństwa Polski.
Polska

Niewiarygodne. Premier Tusk usprawiedliwia Zełenskiego i atakuje prezydenta Nawrockiego. „Czy on upadł na głowę?”

opublikowano:
Donald Tusk zaskoczył obroną Zełeńskiego i promocji banderyzmu (fot. PAP/Leszek Szymański)
Donald Tusk zaskoczył obroną Zełeńskiego i promocji banderyzmu (fot. PAP/Leszek Szymański)
Wstrząsające i głęboko niepokojące słowa padły z ust premiera Donalda Tuska. Szef rządu w kuriozalny sposób postanowił wziąć w obronę prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, jednocześnie przypuszczając brutalny atak na prezydenta Karola Nawrockiego. Poszło o status Orderu Orła Białego – najwyższego polskiego odznaczenia.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Lobby ukraińskie i niemieckie kieruje rządem – były wicepremier Jacek Sasin nie zostawia suchej nitki na rządzie Tuska

opublikowano:
Jacek Sasin podczas programu Rozmowa Wikły w stacji wPolsce24, komentuje politykę rządu i relacje z Ukrainą
Jacek Sasin krytykuje rząd za wpływy lobby ukraińskiego i niemieckiego – Rozmowa Wikły (fot wPolsce24)
Były wicepremier Jacek Sasin w programie „Rozmowa Wikły” ostro skrytykował działania obecnego rządu, zarzucając mu uległość wobec „lobby ukraińskiego” oraz brak skutecznej obrony polskich interesów narodowych. Polityk odniósł się również do kwestii historycznych i relacji z Ukrainą, a także zapowiedział zmiany w kierownictwie politycznym, które jego zdaniem są konieczne, by przywrócić normalność w polskiej polityce zagranicznej.
Polska

Poświęcanie ministra trwa w najlepsze – wotum nieufności odrzucone. Kierwiński utrzymuje stanowisko

opublikowano:
Marcin Kierwiński i Donald Tusk podczas konferencji prasowej przed pojazdami Straży Granicznej – materiał wideo wPolsce24 dotyczący wotum nieufności wobec szefa MSWiA.
Marcin Kierwiński i Donald Tusk (fot.wPolsce24)
W środę w Sejmie, głosowano nad wotum nieufności wobec Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcina Kierwińskiego. Pomimo licznych zarzutów podnoszonych przez opozycję, minister utrzymał swoje stanowisko dzięki poparciu koalicji rządzącej. Opozycja krytycznie wyliczała braki kadrowe w Policji, nieszczelność granic oraz niezadowalający stan bezpieczeństwa wewnętrznego.