ROZMOWA WIKŁY. Cyniczna gra Tuska stacjami benzynowymi! Jak premier próbował przykryć skandal obyczajowy kosztem dwóch milionów kierowców
Systemowy problem KO i jej obrońców z lewicowo-liberalnych mediów
Najbardziej bulwersującym obrazem obecnej partii rządzącej jest afera pedofilska, obejmująca działaczy związanych z Platformą Obywatelską w takich miejscach jak Kłodzko, Szczecin czy Złotów. Urbaniak wprost wskazuje, że Koalicja Obywatelska ma "systemowy problem z pedofilami", przestępcami, którzy z jakiegoś powodu czują się w tym środowisku politycznym bardzo dobrze i bezpiecznie.
Co robi z tym Donald Tusk? Zamiast twardo potępić sprawców, stosuje taktykę przemilczania i zamiatania sprawy pod dywan, licząc na to, że opinia publiczna zapomni.
Polityk Konfederacji wprost łączy to z ogromnym wpływem "lobby homoseksualnego" (szeroko pojętego środowiska LGBT), które znalazło sobie bezpieczne miejsce wokół KO i próbuje tylnymi drzwiami przemycać zmiany w prawie, np. uznawanie dewiacyjnych małżeństw zawartych za granicą.
Co gorsza, w obronie władzy stają zaprzyjaźnione media – politycy PiS i Konfederacji, którzy próbują nagłośnić wątek pedofilii w obozie rządzącym, są uciszani w studiach radiowych, by prawda nie dotarła do opinii publicznej, żyjącej w swoich bańkach informacyjnych.
Arogancja władzy i uderzenie w portfele Polaków
Brak szacunku do obywateli widać również w polityce gospodarczej. Donald Tusk przez całe tygodnie lekceważył Polaków i ignorował problem rosnących cen paliw, zrzucając absurdalnie winę na Donalda Trumpa. Władza całkowicie odwróciła się od ponad dwóch milionów polskich kierowców korzystających z aut na LPG, dla których tankowanie za chwilę stanie się nieopłacalne, gdyż ceny gazu zrównają się z cenami benzyny.
- Kiedy temat kosztów paliwa nagle powrócił na agendę rządową? Dokładnie w momencie, w którym afera pedofilska w PO zaczęła wymykać się spod kontroli - zauważa Urbaniak.
Według polityka, nagłe zainteresowanie cenami na stacjach było wyłącznie zasłoną dymną, by ukryć przed ludźmi obyczajowe patologie wewnątrz partii.
Paraliż inwestycji i bezczelne kolesiostwo
Na dramatyczny obraz rządów Tuska nakłada się także skandaliczne uderzenie w infrastrukturę. Zerwano opiewający na ponad miliard złotych kontrakt z firmą Mostostal Warszawa na budowę kolejnego odcinka trasy Via Carpatia. Podległa państwu GDDKiA przestała wywiązywać się z umów, narażając gigantyczną firmę na problemy z płynnością finansową, co budzi najgorsze skojarzenia z czasów poprzednich rządów koalicji PO-PSL i ludzkimi tragediami podwykonawców.
Rodzą się uzasadnione obawy, że za zwijaniem kluczowych inwestycji stoją motywy polityczne – chęć zniszczenia konkretnych firm, aby intratne tematy mogli przejąć "koledzy królika" powiązani z nową władzą.
Potwierdzeniem filozofii rządzenia, w której liczą się tylko znajomości, jest także afera ze szpitala w Aleksandrowie Kujawskim. Znajomy senatora Koalicji Obywatelskiej Tomasza Lenza miał być tam operowany poza kolejką i bez żadnej dokumentacji medycznej. To dobitnie pokazuje, że pod rządami "uśmiechniętej Polski" obywatele znowu dzielą się na równych i równiejszych.
źr. wPolsce24











