Publicystyka

Areszt ma być karą dla Ziobry? Szokujące słowa Magdaleny Sroki

opublikowano:
mid-25131350
Zaskakująca szczerość (fot. PAP/Paweł Supernak)
Magdalena Sroka, przewodnicząca nielegalnej komisji ds. Pegasusa, zdobyła się na chwilę szczerości. Na antenie TVN powiedziała, że areszt ma być karą dla Zbigniewa Ziobry i zmusić go do złożenia zeznań.

Przypomnijmy: w piątek policja doprowadziła byłego ministra sprawiedliwości przed „komisję ds. Pegasusa”, którą Trybunał Konstytucyjny uznał za nielegalną. Jako, że Ziobry nie było, gdy komisja zaczęła pracę, jej wiceszef Marcin Bosacki złożył wniosek o 30 dni aresztu dla byłego ministra. Komisja przyjęła ten wniosek i zakończyła posiedzenie, chociaż Ziobro był już na terenie Sejmu.

Poseł Przemysław Wipler powiedział później Republice, że członkowie Komisji nie chcieli przesłuchać Ziobry, bo zależało im bardziej na wniosku o jego aresztowanie. Dodał, że wnosek formalny o zakończenie dyskusji padł, gdy jeden z posłów powiedział „szybko kończmy, bo zaraz tu wejdzie”. Poseł Ćwik bardziej chciał wystąpić, niż przeprowadzić ten wniosek, co zirytowało innych. Widziałem, jak pani poseł Kluzik-Rostkowska dźgała go łokciem w bok, mówiąc: "kończ już, kończ, bo zaraz wejdzie" – dodał poseł Konfederacji.

Areszt ma być karą? 

Sroka (PSL – Trzecia Droga) była w piątek gościem programu Fakty po Faktach w telewizji TVN 24. Zapowiedziała, że wniosek o uchylenie mu immunitetu już w poniedziałek trafi na biurko Bodnara. Przy okazji wygadała się, dlaczego zależy im na tym areszcie. 
Już w poniedziałek na biurko prokuratora generalnego, ministra sprawiedliwości Adama Bodnara trafi wniosek o ściągnięcie immunitetu, tak żebyśmy mogli jako parlament podjąć decyzję o zabraniu immunitetu Zbigniewowi Ziobrze po to, żeby go ponownie zatrzymać i tym razem móc umieścić w areszcie w ramach kary. Po to, żeby go przymusić do składania zeznańpowiedziała.

Te szokujące słowa skomentował w rozmowie z Tygodnikiem Solidarność mec. Bartosz Lewandowski. Areszt jako kara porządkowa ma zabezpieczyć wyłącznie prawidłowość i terminowość wykonania czynności procesowej z udziałem świadka. Nie jest to ani kara za jakieś czyny, ani nie może spełniać funkcji aresztu wydobywczego. To kompletne niezrozumienie instytucji powiedział.

źr. wPolsce24 za TySol

Publicystyka

Mądre i odważne słowa Karola Nawrockiego. Wizja Polski solidarnej i silnej, kontra smutna i biedna rzeczywistość rządów Tuska. Wielkość prezydenta unaocznia małość premiera

opublikowano:
Prezydent rzecznikiem wielkości narodu
Prezydent rzecznikiem wielkości narodu. ( fot. wPolsce24)
Wystąpienie prezesa Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim przy okazji spotkania głowy państwa z polskimi i zagranicznymi przedsiębiorcami z regionu Trójmorza pt. „Polska. Siła Trójmorza w G20”, to głos męża stanu, jakiego Polska dziś desperacko potrzebuje. Gdy z ust lidera obozu patriotycznego padają słowa o suwerenności gospodarczej, godności rodziny i sile Trójmorza na salonach G20, w tym samym czasie ekipa Donalda Tuska funduje Polakom bezradność, chaos w służbie zdrowia, drożyznę, wstyd i ucieczkę przed odpowiedzialnością okraszone błazeńskimi występami premiera na twitterku i TikToku.
Publicystyka

Festiwal żenady w cieniu kryzysu. Tusk pajacuje z piosenkami AI, podczas gdy Polacy liczą każdy grosz

opublikowano:
Kaprawy Tusk w samochodzie, błaznuje przed Polakami
Tusk z kolejną porcją błazenady (fot. x.com/Donald Tusk)
Drożyzna dobija domowe budżety, rachunki za energię rujnują przedsiębiorców, na stacje benzynową lepiej w ogóle nie zajeżdżać, a państwo trzeszczy w szwach. Tymczasem szef rządu, Donald Tusk, po raz kolejny udowadnia, że dla niego władza to nie odpowiedzialność, lecz nieustanny kabaret. W najnowszym wpisie na portalu x.com, premier serwuje Polakom infantylną piosenkę wygenerowaną przez sztuczną inteligencję. Czy tak ma wyglądać powaga polskiego rządu w obliczu zagrożeń i postępującego ubożenia społeczeństwa?
Publicystyka

"Wiceministra" rządu, którego premier rozmawia z maskotkami, rozmawia z warzywami. Ile ten cyrk jeszcze potrwa?

opublikowano:
Z członkami rządu jest coraz..., niech każdy sam sobie dopowie, wedle uznania
Z członkami rządu jest coraz..., niech każdy sam sobie dopowie, wedle uznania (Fot. grafika AI)
W założeniu ma być miło i śmiesznie, ale jest coraz bardziej straszno. Trzeba bowiem postawić pytanie o kondycję psychiczną ludzi, którzy pełnią bardzo istotne funkcje państwowe. Poważne tematy debaty publicznej są przez nich przedstawiane w formach wyjętych wprost z teatrzyków przedszkolnych.
Polska

Nowe Amber Gold uderza w Donalda Tuska! Prokuratura Bodnara umorzyła śledztwo, Polacy stracili miliony

opublikowano:
Premier Donald Tusk w ciemnym garniturze i krawacie gestykuluje obiema rękami za mównicą na tle flag Polski i Unii Europejskiej.
Afera ZondaCrypto uderza w szefa rządu. W tle umorzone za czasów Bodnara śledztwo i pytania o rolę służb (fot. PAP/Albert Zawada)
Wokół giełdy ZondaCrypto wybucha potężna afera, którą komentatorzy bez wahania nazywają „Amber Gold 2.0”. Rząd Donalda Tuska próbuje rozpaczliwie zrzucić odpowiedzialność na poprzedników, jednak fakty okazują się dla obecnej władzy bezlitosne. Kluczowe postępowanie dotyczące oszustwa na szkodę inwestorów zostało skręcone i umorzone już pod rządami Adama Bodnara.
Polska

„To ordynarna i ohydna prowokacja” - Zbigniew Ziobro ujawnia kulisy sprawy ZondaCrypto i zapowiada kroki prawne wobec premiera

opublikowano:
2464976_5
Zbigniew Ziobro stanowczo odpiera zarzuty dotyczące tuszowania afery giełdy ZondaCrypto, nazywając oskarżenia Donalda Tuska ordynarną prowokacją polityczną (fot. wPolsce24)
Nigdy nie spotkałem się z panem Kralem, nigdy z nim nie rozmawiałem i nie składałem żadnych obietnic – oświadczył Zbigniew Ziobro w programie „Raport Wiadomości”. Były minister sprawiedliwości kategorycznie odrzucił formułowane przez Donalda Tuska oskarżenia w sprawie giełdy ZondaCrypto oraz zapowiedział zawiadomienie do prokuratury.
Publicystyka

Trump chce płacić za głosy oddane na republikanów? Tusk może chcieć wprowadzić to samo!

opublikowano:
Donald Trump podczas konwencji Republikanów
Donald Trump podczas konwencji Republikanów (fot. PAP/EPA/JEFF MCWHORTER )
"Donald Trump zapowiedział płacenie za głosy oddane na republikanów w nadchodzących wyborach" - taką narrację surfują lewicowe media za Oceanem. Tymczasem prezydent USA w charakterystycznym dla siebie, dosadnym stylu posłużył się publicystyczną hiperbolą. Obawiamy się, że w warszawskich gabinetach uśmiechniętej koalicji ktoś może potraktować to jako gotowy podręcznik. Czy rząd Donalda Tuska, tracąc poparcie rozczarowanych Polaków, zdecyduje się pójść o krok dalej i wprowadzić system bezpośredniego „nagradzania” za właściwe wrzucenie karty do urny?