Publicystyka

By pomóc Trzaskowskiemu, Tusk poświęca bezpieczeństwo Polski i ważne sojusze

opublikowano:
mid-25513329 (1)
(Fot. PAP/Szymon Pulcyn)
Wygląda na to, że sytuacja z Donaldem Trumpem niczego nie nauczyła premiera Tuska. Znów obraził potencjalnego ważnego sojusznika, George'a Simiona, faworyta w wyborach prezydenckich w Rumunii.

Simion w 2019 roku współtworzył prawicową partię Sojusz na Rzecz Jedności Rumunów (AUR) i jest obecnie jej przewodniczącym. W zeszłym roku wystartował w wyborach prezydenckich. W pierwszej turze zajął czwarte miejsce. Te jednak zostały odwołane przez rumuński trybunał konstytucyjny, a w ich powtórce był już pierwszy. Wiele wskazuje, że ma ogromne szanse na zostanie kolejnym prezydentem Rumunii.

Kolejny atak Tuska

We wtorek Simion pojawił się na niespodziewanie na wiecu Karola Nawrockiego w Zabrzu, by wyrazić swoje poparcie. To nie powinno dziwić – Simion jest też wiceprzewodniczącym Europejskiej Partii Konserwatystów i Reformatorów. Jej byłą przewodniczącą była premier Włoch Giorgia Meloni, uznawana za jednego z najbardziej wpływowych polityków w Europie, ale zrezygnowała z tego stanowiska by oddać je Mateuszowi Morawieckiemu.

Wyrażenie tego poparcia wyraźnie rozsierdziło jednak Donalda Tuska, który w znanym nam aż za dobrze stylu oskarżył go – i przy okazji ściganego przez Kreml listem gończym Nawrockiego – o prorosyjskość. Rosja się cieszy. Nawrocki i jego prorosyjski rumuński odpowiednik George Simion na jednej scenie pięć dni przed wyborami prezydenckimi w Polsce i Rumunii. Wszystko jasne – napisał na Twitterze.

Wygląda na to, że taki był przekaz dnia w KO, bo za Tuskiem jak za panią matką zaczęli to powtarzać jego poplecznicy. 

Krótka pamięć wyborców 

Oczywiście to, że politycy KO – partii, która chciała resetu z Moskwą i której kandydat na prezydenta, już po aneksji Krymu, nazywał Nord Stream porozumieniem prywatnych firm oskarżają kogoś o prorosyjskość nie jest niczym dziwnym.

Mowa w końcu o ugrupowaniu, które o prorosyjskość oskarżała regularnie Antoniego Macierewicza, chociaż ledwie kilka lat wcześniej twierdziła, że doprowadzi do wojny z Rosją. Mowa o partii, która oskarżała o rzekomą prorosyjskość prezydenta Dudę i premiera Morawieckiego - w tym samym czasie, w którym zachodnie media otwarcie pisały, że to ich aktywność dyplomatyczna w znacznym stopniu pomogła Ukrainie w uzyskaniu pomocy i powstrzymaniu rosyjskiej agresji.

Psycholog zapewne miałby tu wiele do powiedzenia o projekcji, ale moim zdaniem nie ma tu drugiego dna.

Oni po prostu wiedzą, że po inwazji na Ukrainę oskarżenie o prorosyjskość jest skuteczne i uważają, że ich elektorat nie chce pamiętać tego, co o Rosji takiej, jaka jest mówili wcześniej.

Pół biedy, kiedy takie przepychanki dotyczą krajowego podwórka.

Można się zżymać, można się dziwić tak skrajnej hipokryzji, ale z punktu widzenia interesów państwa nie ma to większego znaczenia. Problem pojawia się wtedy, kiedy premier Rzeczpospolitej, by „dowalić” politycznym rywalom, atakuje naszych sojuszników. Tak, jak w Zabrzu w 2023 roku, gdy twierdził, że zależność Trumpa od rosyjskich służb dzisiaj już nie podlega dyskusji i sugerował, że zwerbowało go FSB.

Tak jak teraz, kiedy oskarża o to polityka, który ma wielkie szanse na zostanie prezydentem Rumunii. Państwa, które wprawdzie nadal kojarzy nam się z Dacią i Draculą, ale państwa, które przeżywa gwałtowny boom gospodarczy i wyrasta na lidera regionu. A także państwa, które z racji swojego położenia odgrywa gigantyczną rolę w bezpieczeństwie NATO, a tym samym Polski.

Ostra odpowiedź

Można mieć wątpliwości, czy ktoś taki jak Trump w ogóle zauważył słowa Tuska – chociaż fakt, że republikańscy kongresmeni zasugerowali dzisiaj, że zostanie obłożony sankcjami, sugeruje, że jednak zauważył. Nie ma za to wątpliwości, że zauważył je Simion. Postanowił bowiem odpowiedzieć Tuskowi. Na tym zdjęciu jest człowiek Putina w Polscenapisał, udostępniając wykonaną po Smoleńsku, słynną już fotografię – Cała Europa to wie. Donald, nikt już nie wierzy w twoje kłamstwa i hipokryzję!.

Bo oskarżeń Simiona o prorosyjskość nie da się nazwać inaczej niż kłamstwami. Mowa w końcu o polityku, który już w 2020 roku przestrzegał przed rosyjskimi wpływami na Rumunię i zagrożeniem, jakie stanowi przyjaźń między kremlowskim reżymem i Niemcami. Mowa o polityku, który po inwazji Rosji na Ukrainę od razu nazwał Putina zbrodniarzem wojennym i twierdził, że sankcje to za mało. Mowa wreszcie o polityku, który w marcu tego roku powiedział Financial Times, że Rosja Putina była i jest jednym z największych zagrożeń dla państw Europy, zwłaszcza dla nas, państw bałtyckich i Polski.

Przykład idzie z góry

Niektórzy akolici Tuska z rządu i mediów jako dowód na rzekomą prorosyjskość Simiona podają to, że ma on zakaz wstępu na Ukrainę i do Mołdawii. To podręcznikowy wręcz przykład „dezinformacji przez prawdę”. Bo owszem, ma takie zakazy. Tyle tylko, że nie mają nic wspólnego z jego urojoną prorosyjskością.

Ukraina uznała go za persona non grata, bo domagał się sprawiedliwego traktowania mniejszości rumuńskiej w tym kraju. W wypadku Mołdawii powodem było to, że postuluje zjednoczenie tych państw. Oba są bowiem bardzo sobie bliskie kulturowo, mówią tym samym językiem, a w czasie dwudziestolecia wojennego były jednym organizmem państwowym, zmieniła to dopiero aneksja dzisiejszej Mołdawii przez Rosję po II Wojnie Światowej.

Simion skądinąd nie jest odosobniony w poglądzie, że znów powinny stanowić jedność – sondaże pokazują, że popiera to od 30 do 40% Mołdawian.

Oczywiście Tusk sam nie wymyślił tego, że warto oskarżać rywali o prorosyjskość. Demokraci – partia resetu Obamy z Rosją – oskarżali o nią Trumpa już w 2016 roku, a fakt, że w czasie pierwszej kadencji zniósł wprowadzone przez Obamę embargo na broń dla Ukrainy, wzywał NATO do zbrojeń, zablokował budowę Nord Stream II i nałożył na Rosję porównywalną liczbę sankcji jak Reagan nie sprawił, że przestali.

Przedstawiciele unijnych elit również oskarżają regularnie o prorosyjskość wszystko, co jest chociaż trochę na prawo od centrum. Nawet, gdy chodzi o tak antyrosyjskie partie jak hiszpański VOX czy tak antyrosyjskich polityków, jak premier Włoch Giorgia Meloni. Tusk jedynie małpuje po swoich autorytetach. Ale czy wymagamy zbyt dużo, bo chcemy, by premier Rzeczpospolitej w imię partyjnych interesików nie szkodził międzynarodowej pozycji kraju, który wyniósł go do władzy, i jego bezpieczeństwu?

źr. wPolsce24

Polska

Tusk znów łże w żywe oczy! Dramat ciężarnych w Bieszczadach nic nie znaczy dla tego rządu

opublikowano:
Wbrew publicznym deklaracjom premiera Donald Tusk, ostatnia porodówka w Bieszczadach została zamknięta, co potwierdzają oficjalne dokumenty i komunikaty szpitala w Lesku.
Donald Tusk (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Zamknięcie ostatniej porodówki w Bieszczadach stało się symbolem realnego problemu, z którym mierzą się mieszkańcy Podkarpacia. Tym większe oburzenie wywołały słowa Donalda Tuska, który na antenie TVN24 w ostatni piątek stwierdził, że oddział ginekologiczno-położniczy w Lesku… nie został zamknięty. Fakty są taki, że oddział ten nie pracuje od 1 stycznia 2026 roku.
Polska

Jak to jest możliwe, że rząd Tuska nie ma pieniędzy na potrzeby Polaków?

opublikowano:
Przemysław Czarnek punktuje rząd Tuska
Przemysław Czarnek punktuje rząd Tuska (fot. wPolsce24)
Deficyt budżetowy rosnący w zastraszającym tempie, zamykane porodówki, brak pieniędzy na podstawowe badania i paliwo po 9 złotych – to prawdziwy obraz rządów „Koalicji 13 Grudnia”. Przemysław Czarnek zapowiada wniosek o pilne wezwanie Donalda Tuska do Sejmu, aby wytłumaczył się z katastrofalnego stanu finansów publicznych.
Publicystyka

Fikołki i manipulacje Tuska! Szef rządu znów w amoku atakuje prezydenta i szuka winnych wszędzie, tylko nie u siebie

opublikowano:
Tusk bezczelny na  posiedzeniu rządu
Tusk bezczelny na posiedzeniu rządu (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny udowadnia, że w sztuce politycznego krętactwa i odwracania kota ogonem nie ma sobie równych. Zamiast zająć się realnymi problemami Polski, woli snuć absurdalne teorie i w skandaliczny sposób uderzać w głowę państwa, próbując wymusić uległość wobec swojej polityki i mamić wyborców.
Polska

Tusk uwielbia przechwalać się cudzymi sukcesami. On nie ma za krzty honoru

opublikowano:
Donald Tusk sam niema sukcesów, więc chwali się tymi rządu PiS
Donald Tusk sam niema sukcesów, więc chwali się tymi rządu PiS (fot. wPolsce24)
Ekipa Donalda Tuska, która nie realizuje własnych obietnic, przyjęła nową strategię – chwali się sukcesami swoich poprzedników. Idealnym tego przykładem jest sprawa offsetu związanego z zakupem 96 amerykańskich śmigłowców uderzeniowych AH-64 Apache.
Gospodarka

W końcu jest szansa na obniżki cen paliwa. Tusk skopiował rozwiązania PiS

opublikowano:
Tusk ogłasza obniżenie cen paliwa. Spóźniona reakcja i próba wyciszenia skandalu z Kłodzka?
Tusk ogłasza obniżenie cen paliwa. Spóźniona reakcja i próba wyciszenia skandalu z Kłodzka? (fot. wPolsce24)
28 marca minie dokładnie miesiąc, odkąd USA i Izrael rozpoczęły zmasowany atak na Iran, co przełożyło się na wzrost cen ropy na światowych giełdach, a tym samym wzrosty cen na stacjach benzynowych. Dokładnie tyle samo czasu zajęło Donaldowi Tuskowi i jego ministrom podjęcie działań, żeby opanować ten drastyczny wzrost. Co ciekawe, rozwiązania miał gotowe, bo 4 lata wcześniej te same mechanizmy wprowadził rząd Mateusza Morawieckiego.
Polska

Rząd szykuje nam drastyczną podwyżkę podatków!

opublikowano:
Szklane domy w Warszawie. Piękny pejzaż, ale za tą fasadą czai się bieda
Będą wyższe podatki, ale nie dla najbogatszych (wPolsce24)
Rządzący uderzają w portfele ciężko pracujących Polaków. Zamiast obiecanej troski o klasę średnią, szykują się drastyczne podwyżki podatków, cięcia w służbie zdrowia i lawinowy wzrost zadłużenia państwa. Tymczasem władza nie zapomina o swoich – urzędnicy w Kancelarii Premiera mogą liczyć na spore dodatki do pensji