Polska

Polska drugą Rumunią. Czy ekipa Donalda Tuska chce "skręcić" wybory prezydenckie?

opublikowano:
Od kilku tygodni słyszymy o różnych dziwnych, niepokojących pomysłach, dotyczących nadchodzących wyborów prezydenckich w naszym kraju. Czy w razie gdyby wynik majowego głosowania okazał się nie po myśli koalicji 13 grudnia, szykowany jest wariant rumuński?

Szokujące informacje dotyczące specjalnego zespołu w ABW ujawnia Stanisław Żaryn, doradca prezydenta.

Coraz bliżej w Polsce wybory prezydenckie, a wraz z nimi coraz więcej pytań o to, czy obecnie rządzący będą uznawać wynik, w którym ich kandydat przegra. Niebezpieczeństwo z całą pewnością istnieje. Czy ono się zaktualizuje w trakcie wyborów, tego nie wiemy.

- Nie należy z całą pewnością zniechęcać wyborców do uczestnictwa w wyborach. Trzeba walczyć o wynik i jest na to wielka szansa. Czym lepszy wynik, tym większa przewaga. Mówię o drugiej rundzie naszego kandydata, tym oczywiście trudniej takie wybory sfałszować. O tym też trzeba pamiętać, trzeba też pilnować. W Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego został wyznaczony specjalny zespół, który zawsze na czas wyborów był powoływany i miał w sposób specjalny podchodzić do zabezpieczenia Polski w okresie wyborczym. Tylko teraz ten zespół dostał dziwne zlecenia, m.in. miał skontaktować się z rumuńskimi swoimi odpowiednikami - mówi w rozmowie z naszą telewizją Stanisław Żaryn - Niestety docierają do mnie z agencji niepokojące sygnały o tym, że jeden z wiceszefów ABW zlecił temu zespołowi dość dziwne zadanie, które niepokoi. Otóż funkcjonariusze mają wejść w kontakt z rumuńskimi odpowiednikami, mają odpytać służbę specjalną Rumunii o to, jak ona przygotowywała wnioski do sądu konstytucyjnego rumuńskiego i jakie argumenty przeważyły, zaważyły na decyzji o unieważnieniu pierwszej tury wyborów prezydenckich w Rumunii. To naprawdę jest wielki skandal. Myślę, że w tej sprawie będziemy oczekiwali także informacji w Sejmie -  dodaje.

Wariant rumuński

Przypomnijmy, Sąd Konstytucyjny Rumunii unieważnił pierwszą turę wyborów prezydenckich. Przyczyną były rzekome zagraniczne manipulacje w trakcie kampanii wyborczej.  Nakazał jej powtórzenie od początku, czyli od wyznaczenia daty i zgłaszania kandydatów. Jako powód podano zmasowaną kampanię internetową na rzecz kandydata, który w tej pierwszej turze dostał największą liczbę głosów.

Miała być ona sponsorowana przez Rosję. Ale jak się okazało, wszystkie pieniądze pochodziły z wewnątrz kraju. Co więcej, gdy kandydat, któremu ukradziono zwycięstwo w pierwszej turze, chciał kandydować drugi raz, został zatrzymany. A teraz z rumuńskimi służbami kontaktują się te podległe Tuskowi. 

źr. wPolsce24 

 

Polska

Tragedia w Gdańsku. Padł strzał z broni służbowej, nie żyje policjant

opublikowano:
AS_DSC03639_20170710.webp.jCfGq8uEMhGHtfdhsAkA.UBZ7zrNGVK
Nie żyje policjant, który postrzelił się z broni służbowej na gdańskim komisariacie. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
W nocy na terenie jednej z gdańskich jednostek policji doszło do tragicznej śmierci funkcjonariusza, który zastrzelił się ze służbowej broni. Choć obecni na miejscu policjanci natychmiast podjęli akcję ratunkową, lekarzom nie udało się uratować życia mężczyzny. Sprawę pod bezpośrednim nadzorem prokuratora wyjaśniają śledczy.
Polska

Był szczaw i mirabelki, to może być kawa z żołędzi. Minister rolnictwa ma przepis na drożyznę

opublikowano:
Minister rolnictwa Stefan Krajewski rozwiewa obawy Polaków przed trzykrotnym wzrostem cen kawy. "Mamy kawę z żołędzi" - mówi pan minister
Minister rolnictwa Stefan Krajewski rozwiewa obawy Polaków przed trzykrotnym wzrostem cen kawy. "Mamy kawę z żołędzi" - mówi pan minister (Fot. Fratria)
Wyobraź sobie letni wieczór z kubkiem świeżo parzonej żołędziówki w ręku, którą zapijasz garść dopiero co zerwanych mirabelek i kilka liści szczawiu, który jeszcze chwilę temu rósł dziko. To niezawodny przepis na walkę z drożyzną i recepta na beztroskie życie w państwie rządzonym przez Donalda Tuska i jego bystrych ministrów.
Polska

Wrzucałeś pieniądze do tych puszek? Prokuratura ujawnia: Miliony na chore dzieci poszły na prywatne konta!

opublikowano:
Pieniądze rozrzucone na szklanym stole
Fundacja miała przelewać pieniądze ze zbiórek na prywatne konta. (fot. Fratria)
Potężny skandal związany z Towarzystwem Pomocy Dzieciom im. Marii Konopnickiej. Zamiast na leczenie i rehabilitację ciężko chorych dzieci, ponad 3 miliony złotych z publicznych zbiórek trafiało bezpośrednio na prywatne konta osób powiązanych ze stowarzyszeniem. Prokuratura Okręgowa w Krakowie postawiła już poważne zarzuty trzem kluczowym osobom, którym grozi teraz do 10 lat więzienia.
Polska

Dzień Niepodległości Ukrainy w Warszawie: Sponsorzy uciekają, frekwencja leci w dół. Wtedy wkracza Andrzej Seweryn i zaczyna pouczać Polaków

opublikowano:
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców
Andrzej Seweryn chce wesprzeć Ukraińców (fot. Fratria, x.com)
Zaledwie dwie firmy zdecydowały się w tym roku wesprzeć finansowo obchody Dnia Niepodległości Ukrainy na Placu Zamkowym w Warszawie – wynika z ustaleń medialnych. W ubiegłym roku wydarzenie sponsorowało 20 podmiotów. W obliczu wyraźnego ochłodzenia nastrojów społecznych i topniejącego zaangażowania biznesu, do udziału w wiecu wezwał aktor Andrzej Seweryn, dzieląc Polaków na tych o „naszej” oraz „agresywnej i nietolerancyjnej” twarzy.
Polska

Zbieranie podpisów za referendum w Wilanowie. To musiało się tak skończyć

opublikowano:
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego
"Pan z Wilanowa" musiał pojawić się przy wolontariuszach zbierających podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego (Fot. X- Stołeczna Operacja Referendalna)
Tego można się było spodziewać. Wolontariusze Stołecznej Operacji Referendalnej zbierali w Wilanowie podpisy pod referendum w sprawie odwołania Rafała Trzaskowskiego. I wtedy pojawił się „pan z Wilanowa”.
Polska

„RCB jest od zagrożeń z powietrza”. Zaskakujące tłumaczenie Cezarego Tomczyka po wycieku danych. Zapomniał, co stało się z rakietą?

opublikowano:
Cezary Tomczyk podczas konferencji prasowej
Cezary Tomczyk twierdzi, że RCB nie jest od informowania o wycieku danych, ale od alarmowania o ataków z powietrza. (fot. PAP/Marian Zubrzycki)
Czy system powiadamiania kryzysowego w Polsce działa prawidłowo? Po wycieku danych medycznych, w którym ucierpiało blisko 19 milionów obywateli, Cezary Tomczyk wprost stwierdził, że brak alertu RCB w tej sytuacji nie był błędem. Tłumaczył, że system ten służy do ostrzegania „tu i teraz”, na przykład przed zagrożeniami z powietrza. Rzeczywistość brutalnie weryfikuje jednak te słowa – gdy nad Polskę nadleciała rosyjska rakieta Ch-101, system również milczał.