Polska

Ojciec roku w akcji. Zostawił żonę i 5-letnie dziecko w rozbitym aucie

opublikowano:
Radiowóz policyjny z włączoną sygnalizacją świetlną.
Policjanci zatrzymali mężczyznę, który podczas ucieczki rozbił samochód i zostawił w nim swoją rodzinę. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Niebezpieczny pościg i skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy zakończyły się zatrzymaniem 26-letniego mężczyzny przez funkcjonariuszy Policja. Najpierw uciekał przed policją jadąc samochodem, a następnie pieszo, zostawiając w rozbitym aucie swoją rodzinę.

W piątkowy poranek policjanci słupskiej drogówki próbowali zatrzymać do rutynowej kontroli osobowego volkswagena. Kierowca zignorował jednak sygnały świetlne i dźwiękowe, po czym rozpoczął ucieczkę.

Ucieczka leśnymi drogami i rozbite auto

Jak relacjonują funkcjonariusze, 26-latek zjechał z głównej trasy i próbował zgubić patrol, poruszając się drogami gruntowymi i leśnymi. W pewnym momencie policjanci stracili pojazd z pola widzenia. Chwilę później natrafili na rozbite auto – volkswagen był wbity w skarpę i ogrodzenie na terenie jednej z okolicznych miejscowości.

W środku znajdowała się kobieta oraz 5-letnie dziecko – żona kierowcy i jego córka. Jak się okazało, dziecko było przewożone bez fotelika.

Kierowca uciekł, rodzinę zostawił w aucie

Mundurowi natychmiast udzielili pomocy pasażerkom i sprawdzili ich stan zdrowia. Na szczęście nie odniosły obrażeń wymagających hospitalizacji. Uszkodzony samochód trzeba było jednak wydobyć z rowu przy użyciu specjalistycznej lawety.

Tymczasem kierowca porzucił rodzinę i zbiegł pieszo. Policja rozpoczęła intensywne poszukiwania.

Zatrzymanie po kilku godzinach

Po kilku godzinach 26-latek został odnaleziony w jednym z domów jednorodzinnych na terenie gminy Redzikowo i zatrzymany. Trafił na komisariat, gdzie usłyszał poważne zarzuty.

Mężczyzna odpowie m.in. za niezatrzymanie się do kontroli drogowej oraz narażenie innych osób na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia poprzez rażące naruszenie zasad ruchu drogowego. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny oraz zakaz opuszczania kraju.

Dodatkowo 26-latek został ukarany mandatami na łączną kwotę 5300 złotych – m.in. za nieprawidłowe przewożenie dziecka i spowodowanie kolizji drogowej.

źr. wPolsce24 za Polsat News

Polska

Będą cenzurowali internet? Ta wypowiedź Gawkowskiego budzi niepokój

opublikowano:
Krzysztof Gawkowski stwierdził, że internet został „zatruty”, i przekonywał, że na platformy cyfrowe należy „nałożyć chomąto”, aby zwiększyć nadzór nad ich działalnością.
Krzysztof Gawkowski (fot.PAP/Piotr Nowak)
Krzysztof Gawkowski stwierdził, iż współczesny internet „został zatruty” i że na platformy cyfrowe powinno zostać „nałożone chomąto”. Wielu internautów uznało to za zapowiedź cenzury internetu.
Polska

Zondacrypto coraz większym problemem Tuska? PiS ujawnia niewygodne fakty

opublikowano:
Politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia śledztwa dotyczącego Zondacrypto, a Jarosław Kaczyński oskarża Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości o kłamstwo w tej sprawie.
Od lewej: Dariusz Korneluk, Sebastian Rom, Adam Bodnar (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Afera Zondacrypto coraz mocniej uderza w rząd Donalda Tuska, a politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia jednego ze śledztw dotyczących spółki przez ludzi związanych z obecną władzą. Jarosław Kaczyński zarzucił premierowi i ministrowi sprawiedliwości kłamstwo, przekonując, że w demokratycznym państwie taka sytuacja powinna doprowadzić do dymisji rządu.
Polska

Chcieli uderzyć w Wosia? Poseł PiS odpowiedział zawiadomieniem na Żurka

opublikowano:
Michał Woś usłyszał zarzuty dotyczące awansu funkcjonariusza Służby Więziennej, po czym sam złożył zawiadomienie do prokuratury, wskazując na działania przedstawicieli obecnej władzy.
Michał Woś (po lewej) oraz Waldemar Żurek (po prawej)
Waldemar Żurek poinformował o przedstawieniu zarzutów politykowi PiS Michałowi Wosiowi, dotyczących rzekomego przekroczenia przez niego uprawnień w czasie pełnienia funkcji wiceministra. On sam nie pozostał obojętny w tej sprawie i również złożył zawiadomienie do prokuratury przeciwko przedstawicielom obecnej władzy.
Polska

 100 dni bezkarności. Wyłudził fortunę ze szpitala, a prokuratura dziwnie milczy

opublikowano:
Kto chroni Dawida Kacprzyka? Zniknęło pół miliona, a prokuratura i izby lekarskie od 100 dni omijają go szerokim łukiem
Minęło 100 dni, a prokuratura nawet go nie przesłuchała. Kto rozpiął polityczny parasol nad oskarżanym medykiem? (fot. wPolsce24)
Sprawa Dawida Kacprzyka, lekarza podejrzewanego o wyłudzenie gigantycznej kwoty z warszawskiego szpitala, budzi coraz większe oburzenie opinii publicznej. Choć od wybuchu afery minęło już sto dni, główny zainteresowany wciąż unika odpowiedzialności, a śledczy zdają się nie dostrzegać problemu. Z kasy placówki medycznej zniknęło pół miliona złotych, jednak prokuratura do tej pory nie zdecydowała się nawet na przesłuchanie medyka, mimo istnienia licznych dowodów opisywanych przez media. Ta niezrozumiała bierność organów ścigania rodzi poważne pytania o to, kto tak naprawdę chroni lekarza przed celownikiem wymiaru sprawiedliwości.
Polska

Podły atak Czarzastego! Padły słowa o „sutenerstwie” i rezygnacji z urzędu

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty zaatakował Karola Nawrockiego, przywołując oskarżenia z kampanii wyborczej, i wezwał prezydenta do rezygnacji z urzędu.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Leszek Szymański)
Włodzimierz Czarzasty po raz kolejny zdecydował się publicznie zaatakować prezydenta Karola Nawrockiego, posiłkując się oskarżeniami, jakie padały pod adresem głowy państwa, a które okazały się jedynie pomówieniami lub w związku z którymi toczą się obecnie postępowania sądowe. Wszystko to w celu obrony kandydatury Macieja Berka.
Polska

Rząd „rozwiązuje” problem wypadków na kolei batem na kierowców. Zamiast audytu i służb będzie kolejna represyjna ustawa

opublikowano:
Wypadek na kolejowym przejściu dla pieszych w Oleśnicy
Wypadek na przejściu kolejowym (fot. Pixabay/ zdjęcie ilustracyjne)
Wystarczyło jedno posiedzenie rządu, by ogłosić sukces w walce z kryzysem na polskich torach. Recepta ekipy rządzącej na serię niebezpiecznych zdarzeń kolejowych okazała się uderzająco prosta: nie będzie wielkich inwestycji w infrastrukturę, audytów i żadnych wniosków z działań służb. Będzie za to nowy bat na kierowców i administracyjne odbieranie prawa jazdy. Magia ustawy znów ma zastąpić realne bezpieczeństwo.