Wczesnym rankiem przechodnie zauważyli, że monumentalna, blisko 14-metrowa figura Jan Paweł II ma zasłonięte oczy. Instalacja była wykonana z dbałością o detale i miała formę trójwymiarowej opaski, co sugeruje zaplanowane działanie, a nie przypadkowy akt wandalizmu. O sprawie jako pierwszy poinformował „Dziennik Zachodni”, podkreślając, że akcja została przeprowadzona pod osłoną nocy.
Za ingerencją stoi częstochowska grupa streetartowa „Złowiek”, znana z anonimowości oraz interwencji artystycznych w miejskiej przestrzeni. Kolektyw od lat realizuje prace balansujące na granicy prowokacji i komentarza społecznego.
Zakrycie oczu papieskiego pomnika natychmiast uruchomiło falę komentarzy w polskim internecie. Nie brakuje głosów krytyki pod względem działaczy grupy "Złowiek", którym zarzuca się profanacje monumentu upamiętniającego jednego z najważniejszych Polaków w historii naszego kraju, a przede wszystkim brak należytego szacunku wobec tej osoby. Inni z kolei próbują odgadnąć, jakie przesłanie niosła za sobą ta akcja, dokonując własnych prób interpretacji przyczyn, dla których aktywiści zdecydowali się zakryć głowę Jana Pawła II.