Drastyczna decyzja Sejmu. Ziobro zostaje z pensją niższą niż minimalna krajowa

Decyzja zapadła podczas wtorkowego posiedzenia Prezydium Sejmu, które odbyło się późnym popołudniem. Jak poinformował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wszyscy członkowie prezydium jednogłośnie poparli wniosek o nałożenie sankcji finansowej na byłego ministra sprawiedliwości. W praktyce oznacza to, że Zbigniew Ziobro będzie otrzymywał jedynie około 1350 zł brutto miesięcznie.
Kara za liczne nieobecności w Sejmie
Decyzja Prezydium jest konsekwencją wcześniejszych działań sejmowej komisji regulaminowej. Na początku lutego komisja ukarała Ziobrę naganą za wielokrotne nieobecności podczas posiedzeń Sejmu.
Wniosek o ukaranie posła został złożony pod koniec stycznia przez marszałka Sejmu. Po wydaniu nagany Ziobro miał możliwość odwołania się od decyzji, jednak kolejnym etapem procedury było właśnie ograniczenie jego wynagrodzenia.
Ziobro przebywa na Węgrzech
Od kilku tygodni były minister sprawiedliwości przebywa na Węgrzech. W tym czasie Prokuratura Krajowa prowadzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, w którym Ziobro jest jedną z kluczowych postaci.
Śledczy wystąpili do sądu o wydanie europejskiego nakazu aresztowania wobec byłego ministra. Prokuratura zarzuca mu między innymi kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz wykorzystywanie stanowiska publicznego do działań o charakterze przestępczym.
26 zarzutów wobec byłego ministra
Według ustaleń prokuratury Zbigniew Ziobro miał dopuścić się 26 przestępstw. Zarzuty obejmują między innymi wydawanie podwładnym poleceń łamania prawa w celu przyznawania dotacji z Funduszu Sprawiedliwości wybranym podmiotom.
Śledczy twierdzą również, że były minister ingerował w przygotowanie ofert konkursowych oraz decydował o przekazywaniu środków finansowych podmiotom, które nie spełniały wymaganych kryteriów.
Możliwe odwołanie od decyzji
Marszałek Sejmu podkreślił, że Ziobro wciąż może odwołać się od decyzji prezydium. Na ten moment uchwała obowiązuje jednak w pełnym zakresie, co oznacza, że poseł pozostaje bez diety parlamentarnej i otrzymuje jedynie niewielką część swojego dotychczasowego wynagrodzenia.
źr. wPolsce24 za PAP











