Władza zarzuca Czarnkowi, że jest „bezdomny”. To tak samo, jak Tusk! Prześwietlamy majątek premiera

Salwą w kierunku Przemysława Czarnka wypalił europoseł Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz.
- Przemysław Czarnek zapowiedział, że będzie zdejmował fotowoltaikę ze swojego domu. Chciałbym zapytać, z czyjego domu, bo - jak sprawdziłem - na dzisiaj jest człowiekiem bezdomnym – powiedział polityk w RMF FM.
O co chodzi? Jak wyjaśniał sam prof. Czarnek, w listopadzie 2023 roku swoje udziały w posiadanych nieruchomościach przepisał notarialnie na żonę. Następnie, aby dopełnić wszystkich formalności dokonał stosownej korekty oświadczenia majątkowego. Obecnie więc kandydat PiS na premiera nie wykazuje w oświadczeniach nieruchomości, choć nadal spłaca kredyty zaciągnięty na dom o powierzchni ok. 220 m kw.
Temat rzekomej „bezdomności” Czarnka podchwyciły prorządowe media i inni politycy obozu władzy. Tymczasem dokładnie to samo zrobił premier Donald Tusk a więc partyjny szef Bartosza Arłukowicza i wielu innych osób drwiących z Czarnka.
Rozdzielność majątkowa między Donaldem Tuskiem a jego żoną Małgorzatą została ustanowiona 17 sierpnia 2017 roku u jednego z gdańskich notariuszy. Dokonano formalnego podziału majątku małżeńskiego, w wyniku którego wszystkie posiadane wcześniej przez państwa Tusków nieruchomości zostały przepisane na Małgorzatę Tusk.
W ten sposób Donald Tusk „pozbył się” trzypokojowego mieszkania w Sopocie (dzielnica Karlikowo, powierzchnia ok. 60 mkw), mieszkania w Górnym Sopocie (ok. 40 mkw) a także działki i domku letniskowego na Kaszubach.
Od tego momentu Donald Tusk formalnie nie jest właścicielem żadnej nieruchomości, dlatego w jego oświadczeniach majątkowych nie pojawiają się domy ani mieszkania. Stosując retorykę jego podwładnych – jest „człowiekiem bezdomnym”.
źr. wPolsce24 za RMF FM











