Zdjęcia zwłok w sieci i handel ciałami! Koordynator prosektorium Szpitala Południowego poniósł pierwsze konsekwencje

W czwartek władze Szpitala Południowego wydały oficjalny komunikat, w którym poinformowały o rozwiązaniu umowy o pracę z koordynatorem prosektorium bez wypowiedzenia. Szpital uzasadnił tę decyzję naruszeniem lojalności wobec pracodawcy oraz, co najbardziej uderzające, brakiem poszanowania kultu osoby zmarłej i bólu jej najbliższych.
Placówka podkreśliła w oświadczeniu, że wszelkie próby komercjalizacji śmierci oraz tworzenie przestrzeni na takie działania są dla szpitala absolutnie nieakceptowalne. Koordynator był zobowiązany do zachowania najwyższych standardów etycznych, którym – według władz szpitala – nie sprostał.
Szokujące kulisy: zdjęcia zwłok i „plan filmowy”
Decyzja o zwolnieniu dyscyplinarnym to pokłosie publikacji Kanału Zero oraz portalu Onet. Według nich w zakładzie pod kierownictwem Artura Habowskiego pojawiały się ekipy filmowe. Habowski miał zamieszczać fotografie ciał i ludzkich szczątków na profilach w mediach społecznościowych oraz wykorzystywał swoje stanowisko do promowania firmy pogrzebowej należącej do jego wspólniczki.
Według portalu Onet w zakładzie dochodziło do pobierania opłat od rodzin zmarłych za czynności, których prawo zakazuje wykonywać w szpitalu.
Koordynator milczy
Sam Artur Habowski odmawia odpowiedzi na szczegółowe pytania dotyczące ujawnionych nieprawidłowości. Swoje milczenie argumentuje dobrem toczącego się postępowania prokuratorskiego. Sprawa ta dotyczy rzekomego podrobienia jego pieczątek na kartach zgonu – w tym konkretnym wątku Habowski posiada status osoby pokrzywdzonej.
źr. wPolsce24 za wp.pl











