Polska

Setki tysięcy złotych na koncie minister zdrowia. Dostała ogromną kasę od szpitali dlatego, że... została ministrem zdrowia

opublikowano:
Jolanta Sobierańska-Grenda podczas panelu "PO MĘSKU O ZDROWIU"
Ministerstwo Zdrowia zamierza zaostrzyć kary dla lekarzy. (fot. PAP/Albert Zawada)
Prawdziwa burza wybuchła wokół oświadczenia majątkowego szefowej resortu zdrowia, Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ponad 700 tysięcy złotych wpisane w rubryce „inne dochody” rozgrzało opinię publiczną do czerwoności. W końcu minister zdrowia postanowiła publicznie wytłumaczyć się ze swoich zarobków. Padły zaskakujące słowa o „rzetelności” i „pełnej odpowiedzialności”, ale źródło majątku jest zdumiewające.

Sprawa ujrzała światło dzienne po opublikowaniu oficjalnego oświadczenia majątkowego minister zdrowia za 2025 rok. Szczególną uwagę przykuła astronomiczna kwota 725 tysięcy złotych, która widnieje w pozycji dotyczącej innych osiągniętych dochodów.

Dla większości naszych rodaków, którzy na wizytę u specjalisty w państwowej placówce muszą czekać miesiącami, a nawet latami, taka suma w rękach urzędnika odpowiedzialnego za ten niedomagający system wywołuje potężny niesmak. Co mówi szefowa resortu zdrowia, zapytana o źródło tak potężnego zastrzyku gotówki?

Jej odpowiedź dla wielu może brzmieć co najmniej prowokacyjnie.

„To jest rzetelnie podany dochód” – minister odpiera zarzuty

Jolanta Sobierańska-Grenda nie widzi w tej sytuacji niczego zdrożnego i zapewnia, że cała procedura była całkowicie transparentna.

Upubliczniłam swoje oświadczenie majątkowe. Nie jestem posłem ani senatorem. Od wszystkich moich dochodów płacę podatki, w normalnych progach podatkowych. To jest rzetelnie podany dochód" – oświadczyła stanowczo minister zdrowia.

Dopytywana o to, skąd dokładnie na jej koncie znalazło się niemal trzy ćwierci miliona złotych w ciągu zaledwie jednego roku, szefowa resortu ucięła spekulacje, twierdząc, że „wszystko jest jawne”, a pieniądze te nie pochodzą z niejasnych układów.

Z rzetelnie i uczciwie wykonywanej pracy, czy to w roli radcy prawnego, zarządzającego czy wykładowcy. Biorę pełną odpowiedzialność za moje życie zawodowe" – podsumowała Sobierańska-Grenda.

Ile zarabia się w ministerstwie?

W oświadczeniu opublikowanym na profilu MZ w portalu X czytamy: 

Na urząd Ministra Zdrowia zostałam powołana 24 lipca 2025 r., natomiast oświadczenie obejmuje cały 2025 rok. Wcześniej byłam także Prezesem Szpitali Pomorskich przez ponad 8 lat. Na kwotę określoną w oświadczeniu majątkowym opisaną jako „inne osiągnięte dochody” w 2025 r. składają się:

- kwota 530 221,66 zł brutto, która zawiera m. in. część stałą wynagrodzenia za 2025 r, część zmienną wynagrodzenia za 2024r., odszkodowanie za zakaz konkurencji wynikający z zawartego ze spółką Szpitale Pomorskie kontraktu menadżerskiego, 
- kwota 128 000 zł brutto z tytułu współpracy na umowie z Województwem Podlaskiem, przy czym projekt ten zakończył się w kwietniu 2025 r., 
- pozostała kwota brutto za działalność naukowo-dydaktyczną"

Warto przypomnieć, że kwota 725 tysięcy złotych z „innych źródeł” to nie jedyne pieniądze, jakie w ubiegłym roku wpłynęły na konto pani minister. Z tego samego oświadczenia majątkowego wynika bowiem, że jej oficjalne wynagrodzenie z tytułu pełnienia funkcji w Ministerstwie Zdrowia w 2025 roku wyniosło ok. 113,5 tysiąca złotych.

Zanim Sobierańska-Grenda objęła tekę ministra w gabinecie Donalda Tuska, od 2017 roku była prezesem spółki Szpitale Pomorskie, zarządzała też Departamentem Zdrowia w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego. Po tym, kiedy trafiła do rządu, otrzymała wysoką rekompensatę od placówek, które formalnie były jej podległe.

- Publiczne pieniądze wypłacono byłej prezes szpitala tytułem zakazu konkurencji za to, że została ministrem zdrowia. Przecież Bareja by tego nie wymyślił - komentuje tę sprawę red. Patryk Słowik z portalu Zero.pl

System się wali, a władza opowiada o „radości”?

To nie pierwsza wpadka wizerunkowa obecnej minister zdrowia, która budzi wściekłość opinii publicznej. Nie tak dawno temu media obiegły jej kuriozalne słowa, w których przekonywała, że „jeździ po kraju i widzi, jak ludzie się cieszą” z rzekomych zmian w służbie zdrowia i miliardów z KPO.

Problemy nie dotyczą tylko i wyłącznie głośnych historii ze Szpitala Południowego w Warszawie. Rzeczywistość w polskich szpitalach, zwłaszcza tych powiatowych, drastycznie odbiega od tego sielankowego obrazu malowanego przez urzędników.

Zadłużenie placówek rośnie, brakuje personelu, a ograniczenia limitów na leczenie uderzają w najsłabszych. W tym kontekście tłumaczenia o „rzetelnej i uczciwej pracy” za setki tysięcy złotych rocznie mogą zostać odebrane przez suwerena jako oderwanie od realiów, z jakimi na co dzień mierzą się miliony Polaków.

źr. wPolsce24 za X

Polska

Kaczyński nie zostawia suchej nitki na Tusku: „Nie było takiego kłamcy w całym tysiącleciu”

opublikowano:
Kaczyński broni Bielana i uderza w Tuska: „Takiego kłamcy nie było od tysiąca lat”
Kaczyński broni Bielana i uderza w Tuska: „Takiego kłamcy nie było od tysiąca lat” (fot. PAP/Paweł Supernak)
Premier Donald Tusk mógłby mieć znacznie poważniejsze zmartwienia niż status persona non grata w Waszyngtonie? Na taką możliwość zwrócił uwagę prezes PiS Jarosław Kaczyński, przypominając oskarżenia Tuska pod adresem amerykańskiego przywódcy i jakie mogłyby być konsekwencje.
Polska

Zmasowany atak na polskie szkoły. Tysiące uczniów ewakuowanych po serii maili z groźbami

opublikowano:
Fala fałszywych alarmów bombowych w całej Polsce. Masowe ewakuacje szkół i paraliż lekcji
Fala fałszywych alarmów bombowych w całej Polsce. Masowe ewakuacje szkół i paraliż lekcji (fot. Fratria)
Setki uczniów poza budynkami szkół, przerwane lekcje i zmasowane działania służb. Przez placówki edukacyjne w Polsce przetacza się fala doniesień o podłożonych ładunkach wybuchowych. Problem dotknął także Trójmiasta, gdyńska policja w rozmowie z naszą redakcją potwierdza, że tylko w ciągu ostatnich dwóch dni odnotowano kilkanaście takich incydentów.
Polska

Wielki hołd dla prezydent z importu: Hejnał mariacki obudził osiedle Piątkowskiej pod Warszawą

opublikowano:
„Kraków bliżej niż myślisz! Hejnał na cześć Piątkowskiej rozbrzmiał… w podwarszawskich krzakach”
Kraków bliżej niż myślisz! Hejnał na cześć Piątkowskiej rozbrzmiał… w podwarszawskich krzakach (fot. wPolsce24)
Chcemy łączyć, a nie dzielić! Dokładnie tak, jak Monika Piątkowska łączy codzienne mieszkanie pod Warszawą z ubieganiem się o fotel prezydenta Krakowa. Ekipa telewizji wPolsce24 postanowiła ułatwić kandydatce zadanie i symbolicznie przybliżyć Kraków do jej podwarszawskiego domu. W Starej Wsi pod Nadarzynem zorganizowaliśmy wyjątkowy happening – pod oknami kandydatki wybrzmiał… hejnał mariacki!
Polska

Krzyki „pomocy” i panika w szkole w Ostrołęce. 19-latek ranił nożem siedem osób, placówka została zamknięta

opublikowano:
2487109_4
Horror na lekcjach w Ostrołęce. Uczeń ranił nożem nauczycielkę i rówieśników. Zatrzymano go po obławie (fot. wPolsce24)
Dramatyczne sceny rozegrały się w środę przed południem w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. 19-letni uczeń placówki zaatakował nożem znajdujące się w budynku osoby. Według wstępnych informacji rannych zostało siedem osób, z czego dwie odniosły poważniejsze obrażenia. Napastnik został już zatrzymany przez funkcjonariuszy.
Polska

Mocna wymiana ciosów! Bielan odpowiada Sikorskiemu: „Upoważniać to możesz panią Agnieszkę”

opublikowano:
Radosław Sikorski i Adam Bielan podczas politycznego sporu dotyczącego spotkania z Donaldem Trumpem oraz tajemniczej wypowiedzi „If you know what I mean”.
Tajemnicza odpowiedź Adama Bielana na wpis Radosława Sikorskiego wywołała polityczne komentarze. W tle spór o spotkanie Kosiniaka-Kamysza z Donaldem Trumpem i zarzuty o zakulisowe rozmowy (fot. Fratria/graf. AI)
Tajemnicza wymiana zdań pomiędzy ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim i europosłem PiS Adamem Bielanem. W tle są oskarżenia o działania Bielana na rzecz „zmiany premiera w Polsce” a na pierwszym planie – szefowa gabinetu Sikorskiego Agnieszka Homańska.
Polska

NASZ NEWS. Obrońca "lekarza milionera" - Dawida K. przerywa milczenie! Ujawnia, ile zarzutów usłyszał jego klient

opublikowano:
2486313_5
Dawid K. usłyszał w prokuraturze jeden zarzut, nie przyznał się do winy i nie został zatrzymany — ujawnił na antenie Telewizji wPolsce24 jego pełnomocnik, mec. Jacek Dubois. W programie na żywo prowadzonym przez Damiana Stanisławskiego i Magdalenę Wierzchowską obrońca odniósł się do wtorkowych czynności śledczych oraz ujawnił szczegóły dotyczące linii obrony podejrzanego.